Motonostalgia to nowa impreza, mająca podtytuł „Ogólnopolskie Targi Pojazdów Zabytkowych”. Wydaje się, że lepsza od podobnych, organizowanych u nas wcześniej.

Targo-wystawa odbywała się w hali wystawowej na Marsa/Żołnierskiej. Organizatorom udało się ten spory obiekt wypełnić w całości i to zawartością, która nie była na ogół nudna. W subiektywnej opinii wysłanników Garbiarni pojazdy ciekawe przeważały nad ślubowozami. Mimo swojej nazwy impreza była chyba bardziej wystawą, niż targami. Swoje samochody i motocykle prezentowali przedstawiciele różnych klubów itp. organizacji. Dość liczna była reprezentacja pojazdów polskich włoskiej proweniencji. Bardzo podobało nam się stoisko citroeniarzy, z ładnym HY w wersji sklep z mięsem oraz kilkoma samochodami osobowymi, z DS (ID?) w kombiaku i moim ulubionym modelem tej marki – CX, i to w wersji Turbo GTI full wypas. Do tego trochę reklam w charakterystycznym, dumnym i trochę głupkowatym stylu Francji lat 80tych oraz – jako prawdziwa reklamówka – nówka sztuka C4, niedokładnie umyta i z nabazgranym na masce napisem „brudas”.

Oba magazyny staromotoryzacyjne zajmowały stoiska obok siebie i nie widzieliśmy żeby ktoś się pogryzł. Classicauto prezentowało nową książkę na temat Mikrusa. Mikrus nie leży w centrum moich zainteresowań, ale fajnie wydana (tzn. nie jako album z banalnymi fotkami i minimalną ilością tekstu) pozycja napakowana materiałami archiwalnymi, gruba i ciężka obiecywała ciekawą lekturę. To naprawdę dobry znak, że wydaje się u nas takie pozycje. Mam nadzieję, że to nie ostatnia.

Trudno wymienić wszystkie tematyczne/klubowe stoiska tak, żeby czegoś ciekawego nie pominąć, więc nie będziemy próbowali. Były Porsche, były pojazdy militarne z rekonstrukcją zdalnie sterowanego goliata, były różne motocykle i motorowery, były też samochody wyścigowe i sportowe. Te ostatnie to też rozwijający się ostatnio trend. I dobrze.

Co do dobrych znaków to stoisk różnych biznesów okołomotoryzacyjnych było całkiem sporo i często były one naprawdę porządnie urządzone. Bardzo się cieszymy, że stare samochody w Polsce zaczęły się opłacać.

Przy tej okazji wspomnimy o akcencie garbusiarskim – na stoisku Automobilklubu Polskiego kol. Paulina sprzedawała z Garbusa koszulki o garbowych wzorach. My kupiliśmy. W końcu to targi.