Zazwyczaj zima to idealny czas na wspomnienia z minionych sezonów. Nic się nie dzieje, znaczna część spośród nas zimuje swoje samochody. W tym roku nie do końca tak jest, ale i tak przygotowujemy dla Was cykl relacji z minionych imprez i wydarzeń. Na pierwszy ogień idzie Maikafertraffen 2011 w reportażu Konrada vel Ziomello.

MKT odbywają się na terenie parkingów przed terenem targów w Hanowerze. Już od wczesnych godzin rannych zaczynają się zjeżdżać samochody odwiedzających, sprzedających części i wszystkich innych, dla których wiatrem chłodzone stanowią atrakcję. My byliśmy około godziny 7.00 dzięki uprzejmości jednego z zaprzyjaźnionych klubów garbusowych.

Olbrzymi teren został podzielony na trzy części:

1. dla sprzedających

2. dla biorących udział w konkursach (każdy model wiatrem chłodzonych miał swoją alejkę)

3. dla gości, osób towarzyszących i innych którzy odwiedzili imprezę garbusopodobnym autem

Można przeglądać używane części, wybierać, przebierać i targować się. Pytając o cenę zawsze dostawałem od sprzedających rzetelną informację.na temat stanu części, jakości, działania. Nie spotkałem się z chęcią wprowadzenia w błąd czy też ukrycia wad. Wybór różnego typu części – od mechanicznych poprzez blacharskie, aż po aftermarketowe i akcesoria – był bardzo duży. Oczywiście swoje stoiska miały takie potęgi jak CSP czy VW Heritage.

Część przeznaczona na auta biorące udział w konkursach również stopniowo od godzin porannych ulegała zapełnieniu przez zainteresowanych. Największy obszar został zarezerwowany dla gości przybyłych autem z rodziny Garbusa. Pomimo, iż ich właściciele nie brali udziału w konkursach, prezentowali swoje auta dla chętnych. Generalnie przez cały dzień panowała atmosfera piknikowa, zlotowa z możliwością wymiany doświadczeń, nawiązania nowych kontaktów i znajomości.

To pierwsze majowe spotkanie w Hanowerze na którym byłem i na pewno nie ostatnie. Przytłaczająca ilość przepięknie odrestaurowanych lub zachowanych w oryginale aut przyprawia o zawrót głowy. Mnóstwo wymieszanych ze sobą styli, preferencji, pomysłów na „swoje” auto. Moim zdaniem łączy to wszystko w całość miłość do Kafera i jeszcze jedno: pomimo niedociągnięć w niektórych autach, takich jak np. niedotarta i pomalowana szpachla, czy też krzywo wspawana kratka w klapie tylnej), oglądane samochody są w świetnym stanie technicznym!. Nie zaobserwowałem „druciarstwa”: urwanych, wiszących przewodów, „przerostu” szpachli , „łączenia” za jej pomocą blach lub maskowania rdzy i dziur. Nic z tych rzeczy. Jeśli nawet ktoś robi z Garba limuzynę czy hot roda to pomimo dezaprobaty dla tego czy innego stylu takie przeróbki mają klasę i widać to po zdjęciach. Oczywiście daje się zaobserwować zamiłowanie do komponentów Porsche (chyba najczęstsza modyfikacja w stosunku do silników i hamulców).

Takie samochody wiatrem chłodzone, „garbusopodobne” spotkałem:

1. mam wrażenie, że wszystkie roczniki modelowe i wersje T1

2. T 2 też w wielu rocznikach modelowych i wersjach

3. Karmann Ghia (także typ 34)

4. typ 3, 411 (w różnych wersjach nadwozia. Było ich chyba więcej niż Karmann Ghii, choć może to tylko wrażenie)

5. buggy

6. Fridolin (tylko jeden egzemplarz)

7. Shwimmwagen (też tylko jeden egzemplarz)

8. Kubelwageny

9. Ventura, baja, traja, Porsche, oryginalne i customowe przyczepy oraz przyczepki

Jestem pod dużym wrażeniem, właściwie to przez cały dzień robiłem tylko zdjęcia całych samochodów lub elementów, które z jakiś powodów mnie zainteresowały i podziwiałem coś co tylko w ułamku można zobaczyć nawet na największych polskich zlotach. Oczywiście zdaje sobie sprawę z przepaści w skali zarobków i zamożności społeczeństwa, ale kwestia tkwi też i w mentalności, która powoduje, że posiadacze chcą prezentować swoje cacka w miłej piknikowej atmosferze z umiarem w różnych płaszczyznach. Na tyle tysięcy ludzi nie widziałem praktycznie ochrony, awantur i zniecierpliwienia wszechobecnymi korkami przy wyjeździe – wszędzie niemiecki ordnung.

ziomello

Pod tym linkiem znajdziecie obszerną galerię z imprezy, ze zdjęciami Garbów we wszystkich możliwych stylach i bezstylach, a także zbliżeniami co ciekawszych rozwiązań w nich zastosowanych.