Taka sobie wycieczka... 68135802 300x199Można by sobie pomyśleć, że sezon już zakończony. Ale jeszcze nie tak dawno temu garbusiarski sezon trwał cały rok, a pogoda w ten weekend dopisuje. Korzystając z tego ostatniego faktu, dwa pokolenia Ziomellów udały się na sobotnią wycieczkę, której głównym celem było docieranie świeżego silnika, a pobocznym – sama jazda. A może na odwrót? Ale oddajmy głos wycieczkowiczom:

Korzystając z dobrej pogody zrobiłem sobie małą wycieczkę poza Warszawę – Wałem Miedzeszyńskim drogą nr 801 aż do Maciejowic, gdzie skręciłem w prawo w kierunku Wisły przez miejscowość Przewóz do Antoniówki. Tam okazało się, że prom przez Wisłę cały czas kursuje i można sobie urozmaicić wycieczkę.
Wjazd na prom (tyłem – żeby wyjechać przodem) nie był łatwy co widać na zdjęciu poniżej, odległość wydechu do ziemi niewielka ale się udało. Zmieściły się trzy auta w tym jedno dostawcze. W tle oczywiście Kozienice. Przejazd promem kosztował całe 13 zł. i trwał kilka minut dzięki sprawnej dwuosobowej obsłudze. Co ciekawe, pomimo wyznaczonych godzin obsługę można poprosić telefonicznie o wcześniejsze przypłynięcie, z czego bywalcy z którymi przyszło mi czekać skrzętnie skorzystali. I dobrze bo pomimo słoneczka wiatr przypominał, że lato się skończyło.
Plan na drogę powrotną był taki, żeby przez Górę Kalwarię dotrzeć do Warszawy od strony Piaseczna i prawie się powiódł. Pomimo remontu drogi (nowa nawierzchnia po frezowaniu) i ruchu wahadłowego do Góry Kalwarii udało się dojechać szybko ale korek zmusił mnie do powrotu na drugą stronę rzeki . I tu niemiła niespodzianka, VW transporterowi jadącemu przede mną wyciekał olej napędowy, czego kierowca był świadom ponieważ podczas zbliżania się do niego włączał światła awaryjne. Nie było to zbyt bezpieczne bo jak ktoś się nie zorientował w sytuacji miał zonka podczas hamowania.
W ten sposób dotarłem do Otwocka Małego i Warszawy od strony Pragi Południe. I najważniejsze – silnik na dotarciu pokonał kolejne bezproblemowe 200 km. z odpowiednim powerem. Doczekać się nie mogę hamowni ale to już pewnie na początku kolejnego sezonu…
To tyle na zakończenie sezonu bieżącego a teraz kilka fotek do tekstu.