Pytających o wyniki Garbomalucha spieszymy poinformować, ze pierwszy próbny przejazd na drogowych oponach, z ciągnącymi hamulcami (przestawiony czujnik stopów na pedale) i kapryszącym silnikiem (zapchany filtr paliwa) dal 12,9. Od tego jest pierwszy przejazd żeby zidentyfikować problemy, które potem można usunąć, żeby pojechać na pełen gwizdek i … urwać półoś. Gwoździem programu były próby pospawania tejże półosi na kempingu spawarką elektryczną przez konkurencyjna ekipę francuskiego garbomalucha, która to próba oczywiście się nie powiodła, ale pomysł był tak absurdalny, ze trzeba było spróbować. Duch garbusiarski w (euro)narodzie nie ginie.

Kolejność zdjęć całkowicie przypadkowa