Garbiarnia - Forum
Zaloguj Rejestracja FAQ Szukaj Powrót na główną stronę Garbiarni

Forum Garbiarnia Strona Główna -> Luźne dyskusje -> Podróże i wyprawy ... Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
Napisz nowy temat   Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Podróże i wyprawy ...
PostWysłany: 23 Maj 2008, 19:03 Odpowiedz z cytatem
VintageVWgarage
Włodek z Płocka

 
Dołączył: 29 Cze 2007
Posty: 1859
Skąd: Europe




Jak by nie było jedno piwo już przepadło
dlaczego?

podsunąłem kiedyś temat dotyczący podróży czy wypraw małych i dużych...naszymi zabytkami czyli VW ...nikt nic nienapisał Evil or Very Mad

wszyscy trzymają auta w garażu i jezdzą do roboty ??
max na zloty ?! a może jednak ?
jest ktoś kto przejechał za jednym zamachem (z fajnymi przerwami) od 2000 km do góry ?
.............................
piwo czeka w Kryspinowie ...
kto pierwszy napisze coś ciekawego z fotami stawiam piwo nawet dwa Wink

_________________
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Re: Podróże i wyprawy ...
PostWysłany: 26 Maj 2008, 08:45 Odpowiedz z cytatem
Karo
Marszałek Polny

 
Dołączył: 22 Gru 2004
Posty: 5884
Skąd: Warszawa/Kobyłka
1970 VW Typ 1 1300




oldtimerradio napisał:

jest ktoś kto przejechał za jednym zamachem (z fajnymi przerwami) od 2000 km do góry ?


My w zeszły weekend przejechaliśmy w czasie rajdu 4000 - prawie 1300km, a w październiku 1500km, to wszystko nie na raz a na 4 dni, ale i tak uważam, że przezwoicie Very Happy

W czerwcu wybieramy sie do Belgii na Bug in, więc ze 2000km w jedną stronę pewnie pęknie Wink

_________________
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Płock Kraków Sulistrowicę i nie tylko mini relacja ...
PostWysłany: 16 Lipca 2008, 11:21 Odpowiedz z cytatem
VintageVWgarage
Włodek z Płocka

 
Dołączył: 29 Cze 2007
Posty: 1859
Skąd: Europe




Myśle że ten dział będzie najlepszy Smile
do opisu ...



... tak jak to zwykle ze mną bywa budzę się rano przed wyjazdem i zaczynam mieć treme (
czy aby nie siedziec w domu
oczywiście po kawce się wszystko zmienia i jazda ..

auto zapakowane pękające w szwach (przecież wiadomo wożę ze soba zawsze kupę gratów).
pierwsze tankowanie za 100ke i jazda.
od Płocka w kierunku Jury krakowsko-Częstochowskiej jest jakieś 300km nudy..

pierwsze pagórki czy górki są gdzieś w okolicach Złotego Potoku i w nim też skręcam na Olsztyn żeby po 10ciu latach od ostatniej wizyty
zerknąc czy zamek jeszcze stoi..
wszystko jest spoko.. biały kolor wieży widać już z ronda na dojeżdzie ..
robimy postój..
parking,bilet i pierwsze kroki po zboczach górki na której stoi zamek mała Julianna bryka jak kózka co mnie troche martwi bo jak spadnie to będzie płacz..ale spoko po 48miu upomnieniach schodzimy na dól..

po drodzę mijam jakiś fajny drewniany barek ale odpuszczam browara bo chcę skoczyć
jeszcze pare kilometrów dalej.

krótke spojrzenie na mapę i kierunek Mirów czyli następny z zamków (orlich gniazd)
standartowy postój na moich trasach na południe.
tylko że co ..próbując wrzucic wsteczny bieg nic ni w tą ni w tamtą jedynka przęz zęby ...
zaczynam się zastanawiac co jest grane Ania wychodzi z auta Ja śle długimi jakoś te pare set kilo cofamy żebym mogł wyjechac
jedynka i ..jazda dojeżdzam pod Mirów i tu zdziwienie placyk na którym zawsze pod laskiem spałem..ogrodzony i wspaniały napis Teren prv blabla bla..



no już się zagotowałem ..pare metrów dalej w sklepiku rozmowa z miłą włascicielką o tym co tu się dzieje i już wszystko jasne jakiś Pan Senator sobie Mirów kupił..z przyległymi hektarami...

olewając temat zaglądam pod samochód co mu się mogło stac z tymi biegami ..
po otwarciu tylnej klapy prawie zemdlalem na widok opuszczonego silnika o jakieś 8cm..
o fuck ..co to !? rzucam się na glebe (w świątecznym ubraniu) mocowanie skrzyni biegów tam gdzie są poduszki /łódka (w buliku takie same jak w garbie)
jest poprostu pękniete ( lata wilgoci od środka i oczywiście ruda ) zrobili swoje ..


pare minut może i dłużej niewiedziałem co dalej czy to koniec ? czy laweta ...ale "Makgajwer" wiedział by co zrobić Ja niemogę byc gorszy ..
przegrzebanie pudełek z gratami... znalazłem linkę od ręcznego podniosłem lewarkiem silnik i za pomocą kobiecych rączek (sam to sobie mogłem) podwiązałem silnik ..


z jednej strony na drugą zabrakło towaru Sad.. do rana...Zawiercie- sklep żelazny czyli dobrze że mamy kapitalizm i niemusiałem długo czekać...i szukać


Ostatnio zmieniony przez VintageVWgarage dnia 17 Lipca 2008, 12:26, w całości zmieniany 1 raz

_________________
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
PostWysłany: 17 Lipca 2008, 07:45 Odpowiedz z cytatem
rogacek
Wymieniacz Świec

 
Dołączył: 09 Lip 2006
Posty: 1198
Skąd: wrocek




jadę na wakacje ogórkiem. po powrocie mała relacja

_________________
ogórek "Lord von Hannower edition" 1978, 2000 CJ
garb 67
http://aircooled-hearse-fanatic.skynetblogs.be/
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
PostWysłany: 17 Lipca 2008, 08:29 Odpowiedz z cytatem
Karo
Marszałek Polny

 
Dołączył: 22 Gru 2004
Posty: 5884
Skąd: Warszawa/Kobyłka
1970 VW Typ 1 1300




My w sobotę wróciliśmy z 12 dniowego objazdu - Polska, Niemcy, Belgia, Francja, Holandia, Niemcy, Polska Smile
zrobiliśmy 3902km Smile relacja również wkrótce

_________________
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
PostWysłany: 17 Lipca 2008, 12:21 Odpowiedz z cytatem
VintageVWgarage
Włodek z Płocka

 
Dołączył: 29 Cze 2007
Posty: 1859
Skąd: Europe




Poranek był ładny .. burdel dookoła auta większy niż w garażu został ogarniety w 5 minut


i jazda ...ryzyko znikome Rolling Eyes przecież mógł się tylko urwać silnik do końca i zostać gdzieś na drodzę ..
ale cóś bliżej do Krakowa niż do jakiegoś tam Płocka ..kierunek Zawiercie poszukiwanie szybkie i sprawne sklepu żelaznego ,zakup linki stalowej i łaczników (wszystko ponizej 10 zł) szybki montaż

i kierunek Kraków ..minąłem Pustynie Bledowska ,Ogrodzieniec..
lotnisko i Kryspinów byłem pierwszy (od niechcenia )...
Stokrotka mnie powitał pare godzin póżniej .
Po krótkiej rozmowie na temat usterki zostało stwierdzone że tu niedamy rady z naprawą ..
trudno jestem na zlocie i pogoda jest zdecydowanie ładniejsza niż rok wcześniej...





[/URL
[URL=www.fotosik.pl]



standardowe oglądanie ładnych samochodów jakieś konkurencje wiadomo jak zawsze..















Najciekawszym autem zlotu był Schwimwagen którym przyjechał starszy Pan..odrazu na wjeżdzie któryś ze zlotowiczów palnął tekstem...ładny ale stary i już pewnie sobie niepopływa ..na co padła odpowiedz jak to nie ?! jak mnie nikt nieopie...to wjeżdzam i wszystkim Shocked
poprostu coś niesamowitego.
ciekawostką była odpowiedz skąd się wzieło takie autko..
W latach PRL przy wyburzaniu zabudowań on był poprostu zamurowany w sekretnym pomieszczeniu poprostu skarb Smile...






i tak oto skończyła się Garbojama 2008 dla mnie....

od poniedziałku zaczyna się ciekawiej ...

_________________
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
PostWysłany: 17 Lipca 2008, 23:00 Odpowiedz z cytatem
dawid
Pompowacz Opon

 
Dołączył: 16 Gru 2007
Posty: 326
Skąd: Bydgoszcz
1965 VW Typ 1 1300




Niemoge doczekać się dalszego ciągu Very Happy super to lubie ,przygoda.
POZDRAWIAM DAWID

_________________
http://www.auto-nostalgia.pl/
http://imageshack.com/a/img833/5411/x0ck.jpg

http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=154
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora WP Kontakt
PostWysłany: 18 Lipca 2008, 17:39 Odpowiedz z cytatem
VintageVWgarage
Włodek z Płocka

 
Dołączył: 29 Cze 2007
Posty: 1859
Skąd: Europe




Poniedziałek to już 6ty dzień od wyjazdu.
zlotowe dyskusje na temat życia i samochodów są już historią.
najważniejsze z tega są pozytne relacje z ludzmi.
Dzieki Filipowi z BB udało mi się ugadać krótką wizytę u Garberdynów w Brzeszczach .
i szczególnie u Dragona w stodole nawsie Smile..
dzięki jego gościnności i garażowo sprzętowym możliwościom miałem naprawić mojego chorego Bulika Smile
Filip okazał się doskonałym pilotem jechal przede mną jako support...
prędkośc początkowo była w miare normalna 60-70km/h.
Po zatrzymaniu się na stacji paliwa ..Filip oznajmia że widzi w swoich lusterkach
tył mojego auta ...czyli jego kołpaki raz na jednej stronie raz na drugiej w zależności od zakrętu (ku..nic nieczułem)
całośc silnik ze skrzynią (urwali się poduszki) tańczyła jak im droga grała..na wahaczach..
o kruca z większym ciśnieniem w gaciach i 40-50 km/h jechałem dalej..
Podziwiam Filipa za cierpliwośc i zatrzymywanie się co jakiś czas żebym dojechał
(jego 1700 na wtrysku jest szybkie samo z siebie ).
po około 80ciu kilosach dojechałem na miejsce..Dragon już czekał po śniadanku i śpieszył sie do roboty..
pokazał co i gdzie w garażu wyjeliśmy jeszcze szybko silnik ..reszta wypadła sama Sad..
Dobrze że ABC jest blisko.. Filip podjechał po nowe poduszki skrzyni ...i pożegnawszy zostawił nas..
Okolica ładna widok na góry w kierunku BB ale niestety..
napój energetyczny moje dziewczyny przynieśli ze sklepu i gleba/kanał na zmianę..






udało się wyprostowac zgięcie wyciąc przerdzawiony kawałek ..
przymierzyc i spawac ..(to tak w skrócie ) zabawa trwała pare godzin ..
w miedzyczasie Julianka wyczysciła silnik od kurzu Ania zrobiła coś do zjedzenia..
po południu podjechało kilku Garberdynów ..Waldek z porzadną maską do spawania (zrobił po mnie poprawki spawałem bez maski)dzięki mu za to..
i koło godziny 17tej wrzucenie silnika i jazda próbna "żyjeee" Wink..

Nocka spędzona na podwórku i rano jazda za przygodą....


kierunek Góry Sowie
...Po drodzę wymyślnej nie prostej tylko zykzakiem...
Pszczyna/Żory/Rybnik/Nędza/Ciechowicę ->tam pocałowałem klamkę na promie na Odrze się kurde spóżniłem 20 minut


a prom pływa tylko rano do? i popołudniu od..
szkoda specjalnie tam skręciłem obok promu resztki starego mostu pewnie wysadzonego w czasie wojny..


Opole-krapkowice i dalej marzenie ostatnich lat zwiedzic zamek Moszna..
Dojechałem zameczek i park dookoła bardzo ładny.(można się również podleczyc nerwowo/psychicznie w większości zamku jest sanatorium Wink



Ząbkowice Śląskie i kierunek Bielawa zbliżal się wieczór i trzeba było znależc miejscówe na nockę..

góry widac już z daleka nie za wysokie zalesione ładniutko się zapowiada pogoda sprzyja humory też...


Ostatnio zmieniony przez VintageVWgarage dnia 16 Sierpnia 2008, 15:05, w całości zmieniany 1 raz

_________________
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
PostWysłany: 18 Lipca 2008, 22:24 Odpowiedz z cytatem
PYRUS
Naciskacz Pedałów

 
Dołączył: 06 Wrz 2006
Posty: 599
Skąd: Junikowo przy cmentarzu




W#łodek! Kutna czekam na ciąg dalszy z wypiekami na mordzie i nie tylko - Ząbkowice to mój fyrtel
PS
Twój/mój* Blaupunkt gra wspaniale. Chwyta zwłaszcza Ojca Dyrektora Razz
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
PostWysłany: 20 Lipca 2008, 17:16 Odpowiedz z cytatem
VintageVWgarage
Włodek z Płocka

 
Dołączył: 29 Cze 2007
Posty: 1859
Skąd: Europe




Kamping w Bielawie nad zbiornikiem Sudety okazał się naszym miejscem na nacleg.
taki bardziej zadbany twór z przeszłości z basenem i zjeżdzalnią ,knajpką zapleczem sanitarnym bardzo w porządku ludzie..
Rano miałem jasny plan Sztolnie w Walimu ,i wszystkie Sowiogórskie przełęcze a co bulikiem się nieda ? dwójka i do przodu super zakręty jeden za drugim poprostu tego chciałem bulas sprawdzał się na maxa Smile pierwsza przelęcz Pieszyce -Walim..

Interesując się troche historią II wojny w końcu po latach od informacji że..wpadłem do nieskończonej podziemnej fabryki broni w Walimu Rzeczce "Riese" ...są to trzy sztolnie pod górą na końcu których jest nieskończona hala produkcyjna taka 100m długa 10 wysoka .Po wejściu do środka wybetonowane początkowe korytarze włoskim cementem i odrazu można by dostac za starych czasów kule z "cieciowni" .
Ogólnie co to ludzie chcący rządzić światem nieodpier..żeby tylko osiągnąć cel.





Przy kopaniu sztolni oczywiście używano materiałów wybuchowych i ludzi (oczywiście nie swoich)....Polecam...nie jest to niewiadomo co dla ludzi nieinteresujących się tego typu tematami ale warto (inne myśli przychodzą do głowy) prócz Walimia jest jeszcze kilka takich podziemnych obiektów w okolicy..http://www.sztolnie.pl/
Po wyjściu z dziury padał deszcz ale po paru minutach się uspokoił..w poszukiwaniu stacji benzynowej skeciłem w kierunku Nowej Rudy ale niedojechałem jakaś stacja była w Jugowie..dalej Srebrna Góra ..
czym samym oczywiście przęłecz Srebrnogórska zaliczona ..586 m.
I tu stanąłem na parkingu płatnym 4 zł bez ograniczania czasu na ładnie wykoszonym placu wielkości boiska..Zwiedzanie co tu dużo pisac są Twierdze oto co ...i stromo zbudowane miasteczko oj stromo ..

http://www.sudety.it/index/miejscowosci/ID,152
http://www.donjon.com.pl/viewpage.php?page_id=2

Po południu z właścicielem parkingu dobiłem targu na 10 zł i nocka na parkingu była tylko nasza ...a placyk parking to niezwykłe miejsce za czasów Pruskich właśnie wojsko miało na nim musztrę i rozkazy w stylu padnij/powstań itd...Smile mieli na co dzień









to be continued...

_________________
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
PostWysłany: 21 Lipca 2008, 10:28 Odpowiedz z cytatem
Jack
Wymieniacz Świec

 
Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 1095
Skąd: Warszawa
1963 VW Typ 1 1200




No PYSZNIE Hopie Very Happy Dawaj więcej

_________________
JacksGarage
Renowacja (piaskowanie, szkiełkowanie, malowanie proszkowe) Nietypowe zlecenia - (spawanie Alu, Kwasówka, Stal). Obróbka metalu, cięcie wodą i laserem itp.
888-699-390 jacks_garage@wp.pl
Bulik '63 Pritsche (REMONT)
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
PostWysłany: 22 Lipca 2008, 11:30 Odpowiedz z cytatem
VintageVWgarage
Włodek z Płocka

 
Dołączył: 29 Cze 2007
Posty: 1859
Skąd: Europe




Zwiedzanie twierdzy i czegoś tam zakończyłem następnego dnia czyli w czwartek (mam duży niedosyt ) jest jeszcze kolej Sowiogórska której resztki
gdzieś tam są i inne atrakcje ..niemówiąc o tym że do Czech to rzut beretem (moherowym)
kiedyś tam pojade na dłużej...wezmę rower i jazda

Kierunek Sulistrowice ... zlot
już w czwartek się parę autek zjechało
zlocik był OK ... na ten temat poczytajcie sobie gdzie indziej












A po zlocie w poniedziałek powrót do domu przez Paryż....



kilometrów 1450,silnik 1200 34KM (troche za słaby pod górę) .średnia spalania 9,7 l/100, waga 1,8t

THE END

_________________
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
PostWysłany: 22 Lipca 2008, 17:02 Odpowiedz z cytatem
dawid
Pompowacz Opon

 
Dołączył: 16 Gru 2007
Posty: 326
Skąd: Bydgoszcz
1965 VW Typ 1 1300




Szkoda że już THE END
DAWID

_________________
http://www.auto-nostalgia.pl/
http://imageshack.com/a/img833/5411/x0ck.jpg

http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=154
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora WP Kontakt
PostWysłany: 29 Sierpnia 2008, 11:51 Odpowiedz z cytatem
rogacek
Wymieniacz Świec

 
Dołączył: 09 Lip 2006
Posty: 1198
Skąd: wrocek




trzy tygodnie, 1090 km

w planach było polskie morze i udało się to zrealizować

wystartowaliśmy w niedzielę i po 3 godzinach zatrzymaliśmy się na jeziorem niesłysz. w biliśmy się na leśne pole namiotowe ( N 52 13`42.74 E 15 25`13.04)

na polu dostępna woda ze studni ręcznej oraz leśna toaleta. postanowiliśmy zostać na około 5-7 dni. lodówka śmigała na gazie więc zimne piwko było dostępne. warunki spartańskie ale my tak lubimy.




za pole zapłaciliśmy 100 złotych miejscowemu rolnikowi. 4 km od pola jest wioska i sklep. można nawet butlę z gazem napełnić. śmigaliśmy rowerami które zabraliśmy na wakacje.

w następną niedzielę postanowiliśmy udać się nad polskie morze. przez część drogi padał deszcz ale nie przeszkodziło nam to w zwiedzaniu małych wiejskich kosciołów




ogórek dzielnie parł do przodu mimo że był trochę załadowany




jadąc nad morze wybierałem boczne drogi i czasami musieliśmy pokonywać stare poniemieckie kocie łby. za to widoki były bajeczne




polskie morze przywitało nas piękną pogodą. na miejsce po bytu wybraliśmy rogowo czyli dawne miesteczko wojskowe pomiędzy mrzeżynem a dzwiżynem. po krótkich targach na kempingu ustaliliśmy cenę 40 zetów za dobę ( prąd, ogórek z przedsionkiem, namiot dwoje dorosłych i dwójka dzieci, ciepła woda bez ograniczeń) staneliśmy na prawie pustym placu koło krzaczka. pole położone pomiędzy morzem a jeziorem. niezbyt czysto ale tanio. dodatkową atrakcją były konie. do morza 70-80 metrów.








nad morzem zostaliśmy do piątku. jedliśmy miejscowe potrawy







zadzwonili znajomi i zaprosili nas do łagowa na jeziora. postanowiliśmy ruszyć i po kilku godzinach w deszczu trafiliśmy na pole namiotowe pomiędzy dwa jeziora z pięknym zameczkiem. postanowiliśmy tu zostać kilka dni. pole namiotowe zielona polana okazało się niedrogie lecz minusem był płatny prysznic. mimo dość spartańskich warunków oraz złej pogody zostaliśmy do środy. pogodę zrekompensowały nam widoki







w środę ruszyliśmy nadal bocznymi drogami przez zbąszyn, zbąszynek rogalin do wioski Garby niedaleko środy wielkopolskiej na zlot starych VW









dzieci nie wytrzymały trudów podróży i przespały prawie całą drogę






zlot się udał, piliśmy mleko prosto od krowy kupowane u lokalnych rolników. spotkaliśmy sporo znajomych. było superowo. w niedzielę około południa ruszyliśmy do domu. auto służyło bezawaryjnie. spaliło poniżej 10 litrów na 100. wykapało około 0,5 litra oleju, zużyłem 4 kg gazu. za rok następna wyprawa






_________________
ogórek "Lord von Hannower edition" 1978, 2000 CJ
garb 67
http://aircooled-hearse-fanatic.skynetblogs.be/
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
PostWysłany: 29 Sierpnia 2008, 14:16 Odpowiedz z cytatem
Karo
Marszałek Polny

 
Dołączył: 22 Gru 2004
Posty: 5884
Skąd: Warszawa/Kobyłka
1970 VW Typ 1 1300




fajna przygoda Smile

_________________
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość

Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu

Podróże i wyprawy ...
Forum Garbiarnia Strona Główna -> Luźne dyskusje
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 9  
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Następny
  
  
Merge topics    Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu





Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group