Garbiarnia - Forum
Zaloguj Rejestracja FAQ Szukaj Powrót na główną stronę Garbiarni

Forum Garbiarnia Strona Główna -> Pytania i problemy -> Czy w Polsce da się zrobić tanio kapitalny remont garbusa ? Idź do strony 1, 2, 3 ... 9, 10, 11  Następny
Napisz nowy temat   Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat 
Czy w Polsce da się zrobić tanio kapitalny remont garbusa ?
PostWysłany: 8 Października 2008, 01:08 Odpowiedz z cytatem
Blazlov
Bez rangi

 
Dołączył: 30 Sty 2004
Posty: 2558




Jakiś czas temu zakończyłem główny etap pewnego projektu, którym było przywrócenie do życia garbusa 1302. Postęp prac można było śledzić na blogu www.blitzkriegbop.fotolog.pl .

Garba kupiłem od kumpla za 500 zł, czyli za koszt lawety i nowego aparatu zapłonowego. Cena była adekwatna do stanu, w jakim znajdował się samochód. Stan ten można określić, jako destrukcja, dziurawa podłoga, purchle na obu klapach, stan agonalny progów, dół drzwi cały przerdzewiały, jakieś dziwne wklęśnięcia w karoserii, zawieszenie, które ruchu nie zaznało przez wiele lat, pordzewiałe i pogięte błotniki i bóg jeden wie, co pod lakierem. Środek auta nie prezentował się lepiej, brak oryginalnej wykładziny, podsufitka pocięta, siedzenia brudne i podarte przez długi czas gościły rozpołowiony blok silnika. Ogólnie porażka.
Świadom stanu ogólnego samochodu prac potrzebnych do wykonania nastawiłem się na przygodę, jaką jest remont samochodu. „Świadom” jest tutaj chyba jednak zbyt daleko idącym stwierdzeniem, z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że byłem totalnie nieświadomy. Wiedza, jaką posiadałem na początku całej przygody odnosząca się do remontu była śmiesznie mała, jak nie zerowa. No tak, coś trzeba będzie pospawać, coś kupić, coś pomalować. Spoko. Poczytałem trochę na forum garbiarni z czym się taki remont je, przejrzałem allegro na którym jest wiele ogłoszeń garbusów „po kapitalnym remoncie” w cenach 3000 – 8000 zł, z nowiuteńkim lakierem. Wniosek prosty, jak dla laika, budżet 10 000 zł i możemy jechać.

Tutaj powstaje pytanie, czy w Polsce da się tanio zrobić kapitalny remont garbusa ?

Może pierw wyjaśnię, co rozumiem przez pojęcie kapitalny remont, bo może jestem osamotniony w tej definicji. Tak więc „kapitalny remont” interpretuję jako proces, w którym na wejściu mamy pojazd nienadający się do użytku bądź znajdujący się w stanie, w którym niebawem nie będzie się do tegoż użytku nadawał, np. stan opisany powyżej we wstępie.

Na wyjściu procesu otrzymujemy gotowy produkt, czyli samochód w pełni sprawny gotowy do jazdy, bądź produkt ukończony w 90%, gdzie 10% to wykończenie pod postacią, podsufitki dywaników i tym podobnym xxxxxxłom.

Pomiędzy tymi dwoma etapami występuje etap zwany remontowaniem, na który składa się wymienienie wszelkich złych blach, elementów mechanicznych nienadających się do dalszej eksploatacji, lakierowanie, przywracanie geometrii całego samochodu, zabezpieczanie przed ponownym szybkim rozpadem. Itp.

W świetle tak sformułowanej definicji remontu kapitalnego, moja odpowiedź, przed remontem, na pytanie zadane w temacie tego wpisu brzmiała by „Oczywiście, przecież wystarczy wejść na allegro i zobaczyć, że to możliwe”. Łatwo się chyba domyślić, że obecnie moja odpowiedź brzmi trochę inaczej, a za każdym razem kiedy widzę na allegro samochód za 5-6 tysięcy mający w opisie, że jest po „kapitalnym remoncie blacharsko lakierniczym” pukam się tylko w czoło z niedowierzaniem jak można takie głupoty wypisywać. Może i faktycznie ten remont był, kiedyś, może faktycznie był i kapitalny, może. Oczywiście ktoś kto czyta ten tekst może sobie pomyśleć „co ten człowiek pieprzy, przecież ja zrobiłem”, jeżeli komuś się udało zmieścić w takiej kwocie, zakładając, że jest przeciętnym kowalskim nie mającym własnego warsztatu, tudzież taty, wujka ,cioci, brata, który taki warsztat ma, w tej kwocie wliczone jest lakierowanie oraz części, a same prace zostały wykonane rzetelnie i prawidłowo bez patenciarstwa, to cóż mogę powiedzieć….zazdroszczę.

Jednak na swoim przykładzie nie wierze w takie przypadki, a na pewno, w jakość gdyż ona zazwyczaj jest najsłabszym elementem wszystkich tanich remontów. Części kosztują zazwyczaj tyle samo, różnica często jest w osobach wykonujących takie remonty.

Tutaj powrócimy do remontu mojego samochodu. Skoncentrujemy się na tym, co zostało zrobione, ile to mniej więcej kosztowało i jakie były z tym związane dylematy.

Mieszkam w Warszawie, stolicy naszego kraju. Niby nic wielkiego i znaczącego, jednak ma to ogromny wpływ na jedną istotną sprawę, a mianowicie koszty. Wiadomo stolica ludzie cenią się. Nie ma co ukrywać, że w Warszawie nie jest drogo, przeciętnie proste naprawy związane z samochodami są tutaj droższe niż w innych częściach kraju, tak samo jest z lakierowaniem. Smutne w tym jest to, że cena jest wyższa a jakość taka sama albo czasem i niższa.

Tak więc pierwsze pytanie jakie sobie postawiłem, jako że spawać nie umiem i blach nie zrobię, to czy chcę oddać garba w ręce przysłowiowego Pana Juzia (pozdrowienia dla wszystkich przysłowiowych Panów Juziów) co to dużo pieniędzy nie weźmie i „zna się na robocie, nie jednego garba już pospawał, tylko wie Pan przydały by się jakieś zdjęcia co by wiedział jak on z zewnątrz wyglądał” (cytat oryginalny, ostatnio z taka prośbą zwrócił się do mnie pewien jegomość szczęśliwy posiadacz Ovala z 55 roku), czy może lepiej oddać do kogoś kto z robienia wiatrołapów żyje i rzeczywiście już niejednego w życiu pospawał i nie potrzebuje zdjęć by wiedzieć, co jak wygląda, a schemat elektryczny jak paciorek umie wymówić, ale się ceni. Wybór padł na drugą wersję.
Szybko zostały ustalone reguły gry, przód jest do dupy, środek też a z tyłem może coś da się zrobić. Zakupiłem więc potrzebne elementy blacharskie i rozpoczął się pierwszy etap prac, przód. W tym etapie zostały zrealizowane następujące czynności:
• Został wymieniony pas przedni, nie był kupiony nowy, lecz dorobiony i wspawany wygięty element.
• Została wspawana nowa blacha dolna samolotu, stara była przegnita na tyle że można było w nią wbijać śrubokręt.
• Zostały załatane dziury w górnej części samolotu
• Zostały oczyszczone nadkola, na szczęście okazało się, że jest bez wielkich rewelacji, kilka małych dziurek do załatania bez potrzeby wymieniania całych blach.
• Został zmodyfikowany układ kierowniczy, przekładnia ślimakowa została zastąpiona listwową z modelu 1303 po 75 roku.
• Wyspawana klapa przednia i inne ubytki owocujące małymi dziurkami

Następny etap to etap „środek”. Tutaj było trochę więcej roboty niż z przodem. Więcej elementów było pordzewiałych i pognitych, dodatkowo robota bardziej precyzyjna, rzutująca na całość samochodu. I tak w tym koszyczku mamy:
• Zostały wymienione drzwi kierowcy na używki w dobrym stanie
• Zostały wymienione oba całe płaty podłogowe na nowe
• Zostały wymienione oba progi
• Zostały wymienione elementy blacharskie zewnętrzne za drzwiami
• W środku zostały załatane dziury koło tylnich nadkoli
• Wymienione dolne mocowanie zawiasów drzwiowych

Pozostał tył. Tył miał być miły i przyjemny, jednak okazało się że kiedyś jakiś Pan Juzio wziął garba na warsztat, i „naprawił” ubytki tylnich nadkoli spawając do nich migomatem grube „łatki”. Wyglądało to jak dospawane płyty pancerne. Później okazało się, że samochód dostał kiedyś w dupę od boku. Koniec końców zostało zrobione:
• Wymienione blachy nadkoli,
• Wymieniony pas tylni
• Naprostowane widły, do których mocuje się skrzynie biegów,
• Zaspawane dziury powstałe od rudej, w poszyciu zewnętrznym nad nadkolami (okolice bananów) tam gdzie od wewnątrz jest gąbka wygłuszająca.
• Wymienione blachy, do których mocuje się pas tylni
• Odtworzone półeczki przy silniku.

Z zabaw blacharskich było by na tyle. Można powiedzieć, że lekką ręką zostało wymienione 30 cm spodu do okoła całego garba. Oczywiście co się dało zostało zalane fluidolem, zabezpieczone minia i biteksem. Na tym etapie sumując części oraz robociznę, mój początkowy budżet został już grubo przekroczony, a przecież przed nami cała zabawa z podkładem, wygładzeniem powierzchni i lakierowaniem … sic !

No nic, jesteśmy w środku remontu, nie można się teraz wycofać, mimo że wszystko w koło się jebie i komplikuje. Tak, więc przechodzimy do kolejnego dużego etapu remontu, jakim jest lakierowanie. Lakiernik został wybrany trochę pochopnie, nie był zły, czy nierzetelny, jako fachowiec się sprawdził, natomiast warunki w jakich był samochód lakierowany pozostawiały wiele do życzenia, ale cóż wtedy było tak po prostu prościej. Garb został przygotowany do lakierowania bardzo dobrze, podkład i szpachla były takie jak trzeba. Lakier został położony dosyć szybko, ze względu na warunki, czyli to samo miejsce w którym był robiony remont blacharski, zimę panującą na zewnątrz i grzejnik z jednej strony samochodu… Polerka wyszła ładnie, są pewne niedociągnięcia, ale Purchli jak dotąd żadnych.

Po zabawie z blachą i lakierem pozostaje jeden już tylko etap, złożenie całości do kupy. Tutaj miałem dwie drogi, albo za niewielką opłatą samochód zostanie złożony przez mechanika, albo za całkiem darmo przeze mnie, w innym miejscu. Wybrałem opcję drugą. Podyktowane było to tym, że część rzeczy chciałem przełożyć z mojego poprzedniego garba, część rzeczy wymienić, ale totalnie mnie nie było stać na ich kupienie w danej chwili. Wszystko to złożyło się na to, że cały remont nie skończył się w dwa miesiące a trwał jeszcze kolejnych pięć.

Nie będę się rozpisywał co konkretnie zostało zrobione, powiem tylko tyle, że zainwestowałem w zawieszenie przednie, nowe uszczelki, kliny, gumy uretanowe, przełożyłem całe zawieszenie tylne wraz z skrzynią i silnikiem z jednego garba do drugiego, wymiana opon na nowe, piaskowanie i proszkowe malowanie felg, wymiana nadkoli itp. Na uwagę zasługują natomiast dwa elementy, podsufitka, dywany oraz siedzenia. Podsufitka została kupiona nowa, w 1302 obejmuje ona cały tył podszybie, podszybie boczne i słupki. Nie chcąc jej popsuć podczas zakładania zdecydowałem się na tapicera. Przy okazji dożuciłem odtworzenie foteli, na które składało się wyspawanie ich stelarza, zrobienie siedzisk z włosia oraz nowych szmat, do całości dodać trzeba położenie dywanów. No cóż, droga przyjemność, ale efekt, jeżeli idzie o siedzenia i podsufitkę bardzo pozytywny, niestety dywany zostały położone na tak zwane odwal się.
Po w sumie roku remontu, na który składały się przygotowania, główny remont, oraz uzbrajanie samochodu, będąc lżejszym o ponad 20 000 zł mogę powiedzieć, że w Polsce remontu kapitalnego garba przez przeciętnego kowalskiego zrobić tanio się NIEDA. Nie wierzcie ludziom, którzy chcą Wam sprzedać garba „po kapitalnym remoncie” w przedziale cenowym 3 000 – 8 000, bo remont taki za taka kwotę jest praktycznie niemożliwy. Oczywiście wiadomym jest fakt, że garbus to taka większa skarbonka, w którą się wkłada powiedzmy 100 zł a wyciąga 60 zł. Prawdą jest też to, że nadal można tanio kupić garba w wyśmienitym stanie, gdzie kapitalny remont sprowadzał się do wymienienia lusterka czy zderzaka, bo taki brzydki rudawy był, lub drobnych prac blacharskich, ale to nie jest kapitalny remont w dosłownym tego wyrażenia znaczeniu, a przynajmniej dla mnie.

na koniec stan przed:
http://blitzkriegbop.fotolog.pl/090107,974514,link.html
stan po:
http://blitzkriegbop.fotolog.pl/1567097,link.html

Komentarzepozytywne jak i te drugie do całego wywodu mile widziane
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
PostWysłany: 8 Października 2008, 02:19 Odpowiedz z cytatem
Dzikowy
Zmieniacz Biegów

 
Dołączył: 20 Lis 2007
Posty: 856
Skąd: Pisz-Wawa
1971 VW Typ 3 1600 Fastback




Tak ja sobie to zaplanowałem:
Jeżeli chodzi o warsztaty, to jestem zdania, że warsztat do wszystkiego jest do niczego. Laweta nie będzie mi potrzebna do robienia kolejnych etapów w różnych miejscach - są w jednym szeregu. Natchniony blacharz jest obok 'mojego' mechanika. Na razie nie prosiłem go o pomoc, "bo ja sam", ale remont mu zlecę i zapłacę. Obok blacharz, którego prace oglądałem i nad jednym rozbitym Mitsu cmokam do dzisiaj (klient nie zapłacił, więc auto stoi i blokuje mi kanał ), na dodatek robił bratowego garba i zrobił mi wykład co, gdzie i jak się odkształca i pęka. Niegłupio byłoby jeszcze "zlecić" sobie części - przynajmniej kontrolujesz postęp prac i wydatki. A robienie w Warszawie mija się z celem. Do owych warsztatów w Piszu, który wspiera mnie sprzętem zjeżdżają samochody na naprawę skrzyni, czasem na lawecie z dużych miast, bo i tak wychodzi taniej, a jak marka warsztatu potwierdzona, to taniej w dwójnasób, poza tym od znajomych zniżki. Pewnie wyniesie mnie drożej niż garb, bo typ 3 jest droższy w częściach jednak, ale może w sumie zmieszczę się w 10k, bo wnętrze wymaga tylko wymiany dywaników.

_________________
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
PostWysłany: 8 Października 2008, 03:54 Odpowiedz z cytatem
ragtop59
Włączacz Klaksonu

 
Dołączył: 18 Gru 2007
Posty: 88
Skąd: bydgoszcz




Dobrze to ujoles i garb slicznusi Smile

_________________
ragtop59

VW 1200 typ 1 ragtop 1959r.
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
PostWysłany: 8 Października 2008, 04:07 Odpowiedz z cytatem
olo xxx
Mierzalnik Przerwy

 
Dołączył: 15 Lut 2008
Posty: 1664
Skąd: gdańsk




faktycznie prze dremontem to makabra , totalny zgon. Teraz pięknie wyglada. oby kupy się trzymał jeszcze sporo lat i praca nie poszła na marne

zawsze się bałem i boje się ,że po takim remoncie w naszym klimacie po dwóch latach zaczną wychodzic kwiatki
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
PostWysłany: 8 Października 2008, 08:33 Odpowiedz z cytatem
MagnusMM
Ustawiacz Zapłonu

 
Dołączył: 02 Gru 2006
Posty: 1935
Skąd: Warszawa




W pełni moge się zgodzić z kolegą! Remont za np. 5 ptysi jest niewykonalny. Sam remontuję garba kapitalnie i trwa to już 8 miesięcy. A nie wspomnę o kasie!! Już Mi przeszło dyszka poszła Sad A jeszcze trochę przede Mną.

_________________
MagnusMM
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
PostWysłany: 8 Października 2008, 09:12 Odpowiedz z cytatem
Jack
Wymieniacz Świec

 
Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 1095
Skąd: Warszawa
1963 VW Typ 1 1200




Nie wiem czy powinienem się wypowiadać na powyższy temat ale powiem tylko że Blażej ma w 99% rację.
Jeszcze tylko słowo jako że nie mam wystarczająco dużo czasu. Moim zdaniem problem tkwi w świadomości ludzi remontujących a w zasadzie w jej braku. Nie mam taniego remontu kapitalnego. Nie ważne czy to stolica czy inne miejsce w naszym kraju. No ale miałem się nie rozpisywać .... może znajdę jeszcze chwilę w innym terminie.

_________________
JacksGarage
Renowacja (piaskowanie, szkiełkowanie, malowanie proszkowe) Nietypowe zlecenia - (spawanie Alu, Kwasówka, Stal). Obróbka metalu, cięcie wodą i laserem itp.
888-699-390 jacks_garage@wp.pl
Bulik '63 Pritsche (REMONT)
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
PostWysłany: 8 Października 2008, 09:22 Odpowiedz z cytatem
Jack
Wymieniacz Świec

 
Dołączył: 07 Lis 2007
Posty: 1095
Skąd: Warszawa
1963 VW Typ 1 1200




Dzikowy napisał:
Tak ja sobie to zaplanowałem:
Jeżeli chodzi o warsztaty, to jestem zdania, że warsztat do wszystkiego jest do niczego. Laweta nie będzie mi potrzebna do robienia kolejnych etapów w różnych miejscach - są w jednym szeregu. Natchniony blacharz jest obok 'mojego' mechanika. Na razie nie prosiłem go o pomoc, "bo ja sam", ale remont mu zlecę i zapłacę. Obok blacharz, którego prace oglądałem i nad jednym rozbitym Mitsu cmokam do dzisiaj (klient nie zapłacił, więc auto stoi i blokuje mi kanał ), na dodatek robił bratowego garba i zrobił mi wykład co, gdzie i jak się odkształca i pęka. Niegłupio byłoby jeszcze "zlecić" sobie części - przynajmniej kontrolujesz postęp prac i wydatki. A robienie w Warszawie mija się z celem. Do owych warsztatów w Piszu, który wspiera mnie sprzętem zjeżdżają samochody na naprawę skrzyni, czasem na lawecie z dużych miast, bo i tak wychodzi taniej, a jak marka warsztatu potwierdzona, to taniej w dwójnasób, poza tym od znajomych zniżki. Pewnie wyniesie mnie drożej niż garb, bo typ 3 jest droższy w częściach jednak, ale może w sumie zmieszczę się w 10k, bo wnętrze wymaga tylko wymiany dywaników.


Hm a dlaczego warsztat od wszystkiego jest do niczego? Nie chcę się rozwodzić nad tym co napisałeś ale jestem ciekaw twoich argumentów. Przedstaw je Hopie jeśli możesz?! Dlaczego nie w Warszawie?! Cholera nie rozumiem?! Wytłumaz mi Hopie.
Chciałem zapytać o to zjeżdzanie samochodów na lawetach z DUŻYCH miast? Kto przyjeżdza i co robi? Szkrzynie biegów? Może łatwiej było by podrzucić samą skrzynię? Ile może go to kosztować?! A koszty lawety a czas? Nawet jak zapłaci mniej jakie będzie miał dodatkowe koszty?! Co chcesz przez to powiedzieć?! Daj konkretny przykład.
A tak na marginesie to powiedz co chcesz zrobić w swoje "trójce" za 10tys.? To czysta ciekawość. Wiemy już że musisz wymienić tylko dywaniki w środku ale to nie pochłonie wszystkich pieniędzy. Pzdr

_________________
JacksGarage
Renowacja (piaskowanie, szkiełkowanie, malowanie proszkowe) Nietypowe zlecenia - (spawanie Alu, Kwasówka, Stal). Obróbka metalu, cięcie wodą i laserem itp.
888-699-390 jacks_garage@wp.pl
Bulik '63 Pritsche (REMONT)
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
PostWysłany: 8 Października 2008, 09:33 Odpowiedz z cytatem
Cudak
Mierzalnik Przerwy

 
Dołączył: 24 Sie 2008
Posty: 1791
Skąd: Ostrów Mazowiecka
1983 VW Typ 1 mex




Gdyby Kapitalka kosztowała 10tyś to już dawno bym ją zacząłSmile robiąc wszystko poza chromami samemu moja Jawa wyszła mnie 2,5 tyś, a nie było w niej spawania itp:)
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
PostWysłany: 8 Października 2008, 09:43 Odpowiedz z cytatem
qubek
Generalissimus

 
Dołączył: 10 Gru 2003
Posty: dużo
Skąd: ?omianki (a nawet dalej:)
1968 VW Typ 1 1200A




Dzikowy napisał:
A robienie w Warszawie mija się z celem. Do owych warsztatów w Piszu, który wspiera mnie sprzętem zjeżdżają samochody na naprawę skrzyni, czasem na lawecie z dużych miast, bo i tak wychodzi taniej...


Nie Dzikowy, to co proponujesz to jest dopiero cos mijajacego sie z celem. Oczywiscie ze moga byc wyjatki, ale zdecydowana wiekszosc takich remontow konczy sie wlasnie tym co opisywal Blazej - samochodem na allegro "po kapitalnym remoncie" za 8 tysiecy. Wywozenie do "Pisza" do poleconego i sprawiajacego na poczatku swietne wrazenie "fachowca" konczy sie prawie zawsze katastrofa. Tylko albo jest to katastrofa z ktorej sobie czlowiek zdaje sprawe od razu, albo, gdy "fachowiec" lepiej sie maskuje lub klient jest mniej obeznany w temacie, prawda wychodzi na jaw po jakims czasie.
Nie wyobrazam sobie zrobienia blacharki samochodu w jakims odleglym miejscu. Jesli ktos mysli ze da sie zrobic zabytek na zasadzie zawiezienia samochody w skrzynkach i odebrania jezdzacego cacuszka to niech wypije szklanke wody zamiast. Remont, a zwlaszcza blachara to jest cos co trzeba nieustannie nadzorowac i prowadzic. A do tego trzeba byc blisko.
To jest taka dziedzina ze wiekszosc pseudooszczednosci konczy sie wyrzuceniem pieniedzy w bloto i zniszczeniem materialu.

A co do glownego artykulu to niewiele da sie dodac. Taka jest prawda i tyle.

_________________
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
PostWysłany: 8 Października 2008, 10:20 Odpowiedz z cytatem
Vw_RaF
Modyfikatornik Maksymalny

 
Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 4147
Skąd: Wa-wa




Ja mam nadzieję że to co napisał Blaz wyjaśni a właściwie rozjaśni ludzikom jak tak naprawdę wygląda remont od strony finansowej.

Kolejną rzeczą jest jeszcze czas, którego raczej już człowiek nie ma no i ta nerwówka straszna z tym związana.

Ja dziś odbieram jednego garba po 8 latach remontu blacharskiego. Teraz szukam lakiernika. Dobrego lakiernika. Później składanie, ale przed tym jeszcze trzeba trochę utopić pieniędzy w częściach.

Za jakiś tydzień do dwóch oddaję kolejnego garba do remontu, wstrzymuje mnie tutaj brak blach na "rynku" a dokładnie płatów podłogowych po 73. Shocked Taka pier-doła a zacząć nie mogę.

_________________
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
PostWysłany: 8 Października 2008, 10:44 Odpowiedz z cytatem
VintageVWgarage
Włodek z Płocka

 
Dołączył: 29 Cze 2007
Posty: 1808
Skąd: Polska i świat




Jack wie co pisze
odebrałem niedawno maila czy zrobię remont bulika od podstaw ?

tak zrobię ...
minimum 20 000 zł plus części i dwa lata ...
gościu się zdziwił Sad
że tyle i tak długo ?!
...kontynuacja tematu nie miała sensu

_________________
ja się nie znam ale jak widzę $ to się bardziej staram ...Я не можу зрозуміти не можу
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
PostWysłany: 8 Października 2008, 10:55 Odpowiedz z cytatem
jacekk
Włączacz Klaksonu

 
Dołączył: 16 Lut 2007
Posty: 131
Skąd: Kraków
1971 VW Typ 1 1302




Co tanie to drogie!!!
W zasadzie mógłbym napisać niemal identyczną opowieść lub podpisać się pod tym ciekawym obszernym materiałem. Podobnie jak Blazlov wystartowałem z remontem VW 1302 z tą różnicą, że był i jest to mój pierwszy Garbus. Kupiłem go w wiaderkach całkowicie rozebranego. Świadom tego co kupuję i za co się biorę bo właśnie po rozbiórce poprzedni właściciel załamał się i zniechęcił do remontu. Także nie jestem blacharzem, ale mechanika pojazdowa nie jest mi obca. Jedyną różnicą była świadomość tego za co się biorę i ile możę to kosztować - doświadczenie zdobyte przy odbudowie (nie remoncie) innych pojazdów. Zdrowy rozsądek mówił by za takie auto nie brać się. Wyszło inaczej.
Prace trwały ponad półtora roku, ale przyjąłem jedno założenie, na które musiał się zgodzić np. blacharz - we wszystkich pracach biorę udział ja. Od początku do końca. Jedynymi pracami jakie "odpuściłem" sobie b yła tapicerka.
W czasie prac uległy likwidacji wszystkie przeróbki, zmiany i "nowoczesne" rozwiązania choć zastąpienie ich elementami oryginalnymi nie było łatwe. Efekt może zoabczyć w zakładce "garaż".
Z pedantyczną dokładnością liczyłem też każdy wydany grosz. Remont zamknął się niemal okrągłą liczbą niezwykle podobną do wymienionej przez Blazlov.
Nie żałuję ani pracy ani wydanych pieniędzy. Zdobyta w czasie remontu wiedza pozwala mi bez propblemu określenie ewentualnych zagrożeń i wpadek jakie mogłyby się pojawić w autku. Równocześnie nie znany mi dotąd pojazd nie stanowi dla mnie już teraz tajemnicy. A chyba o to w tym chodzi.
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Re: Czy w Polsce da się zrobić tanio kapitalny remont garbus
PostWysłany: 8 Października 2008, 11:35 Odpowiedz z cytatem
YOGI
Mierzalnik Przerwy

 
Dołączył: 17 Gru 2006
Posty: 1673
Skąd: Olsztyn




Blazlov napisał:


Tak więc pierwsze pytanie jakie sobie postawiłem, jako że spawać nie umiem i blach nie zrobię, to czy chcę oddać garba w ręce przysłowiowego Pana Juzia (pozdrowienia dla wszystkich przysłowiowych Panów Juziów) co to dużo pieniędzy nie weźmie i „zna się na robocie, nie jednego garba już pospawał, tylko wie Pan przydały by się jakieś zdjęcia co by wiedział jak on z zewnątrz wyglądał” (cytat oryginalny, ostatnio z taka prośbą zwrócił się do mnie pewien jegomość szczęśliwy posiadacz Ovala z 55 roku)



ten pan dzwoni chyba po wszystkich i z jego opisu winika ze nie jest to chyba oval, moze w papierach mam '55 Cos niby chce, ale na prosbe zeby wysłał maila sie zawiesza, chyba go to przerasta, potem dzwoni znów i pyta sie kiedy dostanie zamówione cześci Shocked , pewnie zamówił gdzie indziej i nie pamieta, ale to tak na marginesie

Wracajac do tematu to kolega nauczył sie od tej gorszej strony ile kosztuje remont. Ja ze swoim pierwszym garbem którego remontowałem przerabiłaem podobna sytuacje z tym, ze moja baza była duuuzo lepsza, ale i tak wydałem kilka razy wiecej niz planowałem i mimo ze to było 9 lat temu to do tej pory jak zerkne na total to mi ciarki po plechach przechodza ( nie liczę silnika, a w zasadzie to juz wogóle nie liczę )
Trzeba sie oswoic z mysla, ze jak ma byc cos dobrze to musi kosztować. Kiedys jeden z renomowanych warsztatów garbusowych w PL poprosił mnie o tłumaczeni maili kolesia z norwegii który chciał tanio wyremontowac garbusa u nas w kraju. Jak mu wysłałem kwoty za profesjonalny remont to mi koles napisał, ze u niego we wiosce za tyle mu tez zrobia. Może być, ale pewnie u ichniejszego Pana Józia
Podsumowując: witamy w klubie

_________________
Paweł vel YOGI
Vw 1979 1303 Black&Beige cabrio 1915cm3
VW T4 MULTIVAN Tim&Tom 2002 2.5 benzyna
Westfalia James Cook 2.9TD
GSM 607 395 047
Allegro: VW_Pasja
Części używane do Twojego VW
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Ile jest siedem plus dwadziescia dwa? (cyfry) *
PostWysłany: 8 Października 2008, 11:39 Odpowiedz z cytatem
barney81
Włączacz Klaksonu

 
Dołączył: 20 Lis 2007
Posty: 175
Skąd: trójmiasto




no właśnie - ja tez remontuje sam. blacharke udało mi sie zrobić kilka lat temu , kiedy jeszcze nie było to takie drogie(robiła ją dwóch blacharzy przez okrągły miesiąc i byli na moje oko dość dokładni - dodam, że w tym czasie robili tylko jedno - moje auto) strach pomysleć ile by to kosztowało teraz Shocked
wszystkie sprawy mechaniczne staram sie robić sam - z pomocą forum Smile
właściwie całe zawieszenie przednie wymieniłem, hamulce itp itd. w ten sposób nie bedzie to miało dla mnie tajemnic w przyszłości
i chyba nie ma lepszego momentu , kiedy po całym dniu pracy widzimy efekt w postaci uśmiechniętego garba Very Happy
a poza tym - kto kocha bardziej naszego garba niż my sami ?
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Ile jest siedem plus dwadziescia dwa? (cyfry) *
Re: Czy w Polsce da się zrobić tanio kapitalny remont garbus
PostWysłany: 8 Października 2008, 11:55 Odpowiedz z cytatem
hades307
Wymieniacz Żarówek

 
Dołączył: 30 Lip 2008
Posty: 454
Skąd: Freie Stadt Danzig




Blazlov napisał:
Wiedza, jaką posiadałem na początku całej przygody odnosząca się do remontu była śmiesznie mała, jak nie zerowa.

hehe zawsze tak jest że dopiero na koniec ma się pojęcie od czego powinno się zacząć i wydaje się że następnym razem pójdzie łatwo ale okazuje się że każdy przypadek jest inny

Blazlov napisał:
Nie wierzcie ludziom, którzy chcą Wam sprzedać garba „po kapitalnym remoncie” w przedziale cenowym 3 000 – 8 000, bo remont taki za taka kwotę jest praktycznie niemożliwy. Oczywiście wiadomym jest fakt, że garbus to taka większa skarbonka, w którą się wkłada powiedzmy 100 zł a wyciąga 60 zł.

zgadzam się że to nie wiarygodne że ktoś władował 10-20 tys a chce odzyskać 8 i to mu styka ale może tacy są.
Sam znam gościa co władował w blacharkę i lakierkę porsche 924 paręnaście tysięcy a sprzedać chce za 4 (wystawił na allegro i doszedł do 2,5). Samochód do uzbrojenia wszystkie części są tylko część wymaga wymiany część nowych dodaje z samochodem a przed remontem był pełno sprawny tylko w średnim stanie


Blazlov napisał:
Komentarze pozytywne jak i te drugie do całego wywodu mile widziane

przypomina mi trochę mojego 1302, zwłaszcza stanem, niestety trochę bardzo mi go przypomina, cena zakupu tez podobna -ja dałem 450 bo akurat tyle miałem gotówki (miał kosztować 500). Różnica taka że mój dojechał do domu na kołach, i był już w trakcie remontu (od 2 lat). Ale pocieszające jest to że da się z takiego czegoś zrobić samochód, koszty są może trochę mniej pocieszające. Znam gościa który w samą blacharkę 1302 włożył 16 tyś. i dopiero wtedy się nim pochwalił, a kiedy już się nim pochwalił to się dowiedział że w 68 nie robili 1302. Ale się nie przejął jak będzie miał kasę to będzie kontynuował swoje dzieło, chce go zrobić na 100% oryginał i niczym się nie przejmuje.

Aha był bym zapomniał komentarz: na zdjątkach prezentuje się ładnie tak na 9tyś Wink
świetny kolor wybrałeś, jest na prawdę super, hoć ja bym nie robuł na standard ale gratulacje Exclamation


Ostatnio zmieniony przez hades307 dnia 8 Października 2008, 12:23, w całości zmieniany 2 razy

_________________
1
2
3
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email

Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu

Czy w Polsce da się zrobić tanio kapitalny remont garbusa ?
Forum Garbiarnia Strona Główna -> Pytania i problemy
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)  
Strona 1 z 11  
Idź do strony 1, 2, 3 ... 9, 10, 11  Następny
  
  
Merge topics    Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu





Powered by phpBB © 2001-2003 phpBB Group