|
Odbyła się niedawno doroczna narada środowiskowa Mistrzostw Polski Pojazdów Zabytkowych, na której ustalono między innymi, że do imprez rangi MPPZ dopuszczane będą pojazdy minimum trzydziestoletnie. Zmiana ta zgodna jest z regulaminem FIVA. Odzwierciedla również stan faktyczny, ponieważ w Mistrzostwach Polski Pojazdów Zabytkowych i tak nie uczestniczą pojazdy z przełomu lat 70. i 80. imprezy te organizowane są głównie z myślą o motoryzacji sprzed wojny. Mimo że uniemożliwia nam to wprowadzenie w życie tajnego planu pojechania na MPPZ Fiatem Fiorino uważamy to za dobre rozwiązanie. Pod koniec lat 70. dokonał się tak duży skok technologiczny, że rywalizacja Forda Sierry (niezależnie jak ciekawa byłaby to wersja) z Peugotem 404 po prostu nie ma sensu. Nie jesteśmy przeciwnikami samochodów projektowanych w latach 80., wręcz przeciwnie, nie mamy nic naprzeciwko. Uważamy jednak, że trzeba oddzielić imprezy dla najstarszych samochodów od zlotów jangtajmerów. Imprezy skierowane do tak szerokich rzesz odbiorców siłą rzeczy nie mogą spełnić oczekiwań wszystkich uczestników. Jedni pragną parad i pokazów elegancji, inni czystego sportu.
Skoro środowisko MPPZ powiedziało A, to warto zatem, by ktoś powiedział B. Nadeszła wiekopomna chwila do stworzenia MPJ – Mistrzostw Polski Jangtajmerów. To jest słuszna koncepcja, ponieważ jest dużo ludzi z samochodami, którzy chcieliby jeździć i uczestniczyć, ale aktualnie nie znajdują odpowiednich dla siebie rajdów. My widzielibyśmy tam auta w wieku od dwudziestu do trzydziestu pięciu lat. Te pięć lat przydałoby się na płynne przejście. Przydały by się one również dla ludzi, którym bardziej odpowiada styl MPJ i nie chcieliby się z nim rozstawać. Aby zyskać rangę mistrzostw polski, najlepiej zorganizować to na wzór MPPZ, poprzez Polski Związek Motorowy i Automobilkluby w nim zrzeszone. Nie jest to koncepcja, którą trzeba tworzyć od zera. Odbywa się już wiele imprez o charakterze czysto jangtajmerowym, jak choćby cieszące się dużą popularnością Youngtimer Party, którego organizatorem jest Sekcja Youngtimer przy Automobilklubie Wielkopolskim. Kolejną imprezą, którą niemalże z marszu można włączyć do cyklu MPJ jest krakowski Youngtimer.pl Adventure Rally, w którym z kolei palce maczają członkowie Automobilklubu Krakowskiego. Dla imprez już istniejących nazwa Mistrzostwa Polski byłaby natychmiast wartością dodaną, dającą prestiż i otwierającą wiele drzwi. Uczyniłoby to również łatwiejszym pozyskiwanie mediów, a co za tym idzie i sponsorów. Jednocześnie wzrósłby również poziom rywalizacji, gdyż do walki o punkty włączyliby się zawodnicy z całego kraju. Wszak, aby można było uzyskać tytuł Mistrza Polski Jangtajmer, należałoby być na połowie imprez plus jednej wliczanej do cyklu.
Regulamin takiego hipotetycznego cyklu jest prawie gotowy. Wystarczy regulamin MPPZ poddać odpowiedniemu tuningowi: mniejszą wagę położyć na konkursy elegancji w zamian zwiększyć liczbę prób sportowych. Dla publiczności daleko ciekawszy będzie widok samochodów ścigających się choćby wokół przysłowiowego słupka, od pokazu elegancji samochodów, bądź co bądź nadal pamiętanych z ulic. Zostawilibyśmy pytania z historii motoryzacji i bezpieczeństwa ruchu drogowego, jak również element turystyczny, tak ze względu na walory poznawcze jak i w celu zrównania szans właściciela Łady Samary z posiadaczem Porsche 928.
Rajdy nowego cyklu MPJ nie byłyby od razu tak zaawansowane jak MPPZ ze względu na ponad trzydziestoletnią tradycję MPPZ. Realia naszego kraju są nieszablonowe: samochody, które dla niektórych są kolekcjonerskie inni postrzegają jako zwykłe, niczego sobą nie reprezentujące, wciąż nowe, graty. Wraz z bogaceniem się społeczeństwa samochody będą się szybciej starzeć, więc ta optyka ulegnie zmianie. Niedługo człowiek jadący samochodem dwudziestoletnim będzie ewidentnie miłośnikiem staroci, bo pojazd sześcioletni uważany będzie za złom. Klasa jangtajmer z roku na rok będzie się więc coraz bardziej rozwijała i zawczasu warto przedsięwziąć kroki mające na celu budowanie prestiżu tego środowiska. Regulaminy na przyszły rok są już zatwierdzone przez PZMot, tak więc nowy cykl mógłby zaistnieć dopiero w roku 2010, zatem mamy cały rok na dyskusję o MPJ. To my, uczestnicy i organizatorzy, musimy wspólnie ustalić czy chcemy się w coś takiego bawić. Sygnalizujemy koncepcję, która jest przyczynkiem do dyskusji. Warto żeby każde środowisko przemyślało we własnym gronie, czy ma to sens i czy się w to w ogóle pchać. Naszym zdaniem warto. Piszcie na adres redakcji podany w stopce! [W magazynie Classicauto]
Obaj autorzy są członkami Komisji Pojazdów Zabytkowych w AP, Kamil Pawłowski jest także członkiem Komisji Sportów Popularnych i Turystyki w zarządzie okręgowym PZM oraz Komisji Pojazdów Zabytkowych w zarządzie okręgowym PZM. Zachęcamy do dyskusji dotyczącej powyższego tematu również na forum Garbiarni w wątku, który znajdziecie tutaj . Artykuł ukazał się w 29 numerze Classicauto. Publikacja na Garbiarni za zgodą redakcji. Przedruk lub dalsza publikacja w Internecie wymaga zgody redakacji Classicauto. Fotografie: Piotr Zwarycz, Łukasz Maletz, Bartosz Kowalski, Marcin Sikora (dobór fot. Garbiarnia). |