Test VW

10 grudnia 2008, 10:49
to już teraz wiem, dlaczego moje wszystkie vw są takie wytrzymałe :twisted: :twisted:
Zdjęcie nie zachowało się

Ogór - reaktywacja ;-)

10 grudnia 2008, 11:08
a te trasy testow to zupelnie jak w polsce codzienny dojazd do pracy.
10 grudnia 2008, 11:55
VWitam. A ja pracowałem w salonie samochodowym jako sprzedawca samochodów i wiem jak wyglądają niektóre "nowe" samochody. Część z nich była rozbita, część miała podmienione części itd. Także z doświadczenia proponuję przy chęci zakupu nowego auta wyposażyć się w czujnik grubości lakieru...Dlatego odszedłem, bo dla mnie to jakaś parodia...
PozdraVWiam. Ciamek

www.volky.pl www.oceanmysli.pl
10 grudnia 2008, 22:11
Ciamek słusznie prawi!
Sam nie wierzyłem w takie sytuacje, ale prowadziłem kiedyś trudne negocjacje z dealerem Citroena, który sprzedał był nowego C3 po upadku z lawety i pobieżnym zaszpachlowaniu oraz zalakierowaniu wgniecionych elementów. Trochę czasu zajęło, zanim oddał kasę. Pomogło dopiero pokazanie projektu donosu o próbie oszustwa.
Fakt, że dealer miał pecha - klient pracuje w firmie produkującej lakiery i szpachle samochodowe. I jak coś zaczął podejrzewać, to poprosił o pomoc współpracownika z ustrojstwem do mierzenia grubości powłok lakierniczych. Wyszło max. 3,5mm szpachli :shock:
10 grudnia 2008, 23:04
Jakby nie było wychodzi na to że VW produkuje małe czołgi:P

...a zawsze uważałem że rosyjskie auta są produkowane z pociętych t-34:P
11 grudnia 2008, 10:27
Czujniki mają rzeczoznawcy, ale taki w miarę dokładny można kupić już za 100zł...A to przy zakupie za kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy się opłaca.
PozdraVWiam. Ciamek

www.volky.pl www.oceanmysli.pl

← Luźne dyskusje