Zapowietrzenie zbiornika paliwa... help

17 sierpnia 2004, 18:13
Witam... po dlugiej i meczacej podrozy nareszcie w domu. Niestety czeka mnie duzo pracy przy garbim. Niedawno zabralem sie za uklad paliwowy. Wymienilem wszystkie przewody, filtry, a nawet wyjalem i wyplukalem zbiornik :) (niewiem co mnie naszlo) Po sprawdzeniu szczelnosci itp... nalalem benzynke i kicha :( nawet niesplynela do filtra ktory mam pod bakiem... Wydaje mi sie ze w tym lejku na dnie baku siedzi powietrze czy cos. Prosilbym o info co z tym zrobic. Bujalem autko na wszystkie strony ale to chyba nie w tym rzecz...

Pozdrawiam Serdecznie

ps. cos dawno mnie tu niebylo... he ale zlot Choczewski byl git :)[/list]
17 sierpnia 2004, 18:56
przed zapowietrezniem zabezpiecza odpowietrznik ze zbiornika mozesz ewentualnie odkręcić korek wlewu i spróbować ale wydaje mi się że nie w tym tkwi problem tylko poprostu coś isę jeszcze odkleiło i zatkało wylot ze zbiornika lub poprostu daj mały zastrzyk bęzyny w gaxnik w gardziej i odpal go wtedy pompka powinna pociągnąć sobie paliwo :)
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
17 sierpnia 2004, 19:25
moze za krotko go odpalales?zanim paliwo zostanie zassane przez pompke mija troszke czasu. odlacz przewod przy pompie i zassaj paliwo (tylko go nie pij :-) ), zalej gaznik i powinno byc git. no chyba ze zle zlozyles pompe paliwa
pozdro
17 sierpnia 2004, 20:58
Nie na temat
Norbert napisał(a):ps. cos dawno mnie tu niebylo... he ale zlot Choczewski byl git :)[/list]


No był git,
szkoda, że się nie spotkaliśmy
17 sierpnia 2004, 21:49
Hmm... po skaczonej robocie... w gazniku bylo troche paliwa, a pompy nawet nieruszalem, tylko sprawdzilem czy dziala (pokrecilem tym kolem gdzie jest pasek klinowy) i lalo sie git. Gdy wszystko sprawdzilem to zaczalem lac do baku. Po chwili zerkalem czy nic niecieknie nio i nawet do filtra nienalecialo ani kropli. Wczesniej to zalewalo odrazu. Gdy chialem odpalic to zaskoczyl odrazu, ale mial jakis dziwny dzwiek. Popracowal chwile i nagle zgasl. Wnioskuje ze wypalil paliwo z gardziela i juz... Kilka razy pompowalem gazem ale i tak nic nielecialo. Jak zdjalem przewod przy pompie to az zasyczalo bo chyba cisnienie sie zrobilo.
Zassalem paliwo ( niepijac) ale nic nieidzie. Teraz to juz nawet nieodpala, tylko rozrusznik kreci i kreci. Watpie ze za malo krecilem bo jak jeszcze powalcze to bedzie po akumulatorze.
Z tej rurki co jest przy wlewie paliwa (chyba odpowietrznik) wychodza opary wiec chyba dobrze... a pozatym jestem bliski zalamania ehhhh ](*,)

ps. Nio szkoda z tym zlotem, wiec nastepnym razem jakies barwy rozpoznawcze i bedzie fajno... ja bede mial flage Polski i Danii

Pozdrowienia
17 sierpnia 2004, 22:21
Jutro z ranca powalcze... aha Kojot jak naprawie garbcia to wkoncu wybiore sie do tego serwisu garbowego i popytam o cenki. Chyba nadal szukasz cabrio ? A foty sie podobaly ?
18 sierpnia 2004, 22:12
Dobra... problem rozwiazany. Zlalem troche paliwa z baku, posyczalo i wywalilo powietrze. Teraz jest inny problem... silnik padl k####
18 sierpnia 2004, 22:15
Oczywiscie Pozdrowiam i Dzieki Wszystkim za pomoc...

← Pytania i problemy