Witam...
Od kilku dni walcze z problemem, mianowicie jest tyle dziwnych objawow wiec sprobuje to jakos poukladac.
Slyszalny stukot w silniku z lewej strony (jakby 3 lub 4 cylinder), brzmi jak bas i wprowadza auto w drgania. Zmienione wyraznie brzmienie auta.
Wyrazny brak mocy na kazdym z biegow bez tendencji do zgaszania.
Osmolone czarno-suchym nalotem swiece (po wymianie kolejne 4) Odpala jak zachlystniety, a na jalowym zapala sie delikatnie czerwona kontrolka silnika a po dodaniu gazu slychac jakby strzal w gazniku u gory (niezawsze) Tak jakby rozchodzilo sie u podstawy filtra powietrza. Niewiem czy sie dlawi czy co mu jest. Po przytrzymaniu gazu strzelanie ustale i auto wchodzi na obroty. Czasem wchodzi odrazu jak powinno, a czasem na chwile zastanowienia lub zajmuje mu to wiecej czasu. Na wysokich obrotach pracuje ok i jaby stabilnie... czego niemoge powiedziec na jalowym. Schodzi z obrotow normalnie i ustawia sie na jalowym bezproblemu. Co dziwne, po odpaleniu zimnego auta po 1 minucie wydech jest prawie czerwony z goraca (temperatura spalin ogromna ?) Po 15 minutach pracy silnik nadal zimny a wydech rozgrzany ale utrzymuje temperature. Ssanie dziala poprawnie, wylacza sie na czas. Gdy sie silnik nagrzeje to chodzi jakby lepiej, poprostu kontrolka nieswieci i jest mniej strzelania...
Niewiem co sie dzieje, objawy nagle. 2 tygodnie temu byl sprawdzany aparat zaplonowy i obroty. Wszystko cacy... a co teraz ?
Mam nadzieje ze jakos to normalnie wytlumaczylem. Prosilbym bardzo o jakies rady i porady co mam robic ?
Pozdrawiam
Norbert
Od kilku dni walcze z problemem, mianowicie jest tyle dziwnych objawow wiec sprobuje to jakos poukladac.
Slyszalny stukot w silniku z lewej strony (jakby 3 lub 4 cylinder), brzmi jak bas i wprowadza auto w drgania. Zmienione wyraznie brzmienie auta.
Wyrazny brak mocy na kazdym z biegow bez tendencji do zgaszania.
Osmolone czarno-suchym nalotem swiece (po wymianie kolejne 4) Odpala jak zachlystniety, a na jalowym zapala sie delikatnie czerwona kontrolka silnika a po dodaniu gazu slychac jakby strzal w gazniku u gory (niezawsze) Tak jakby rozchodzilo sie u podstawy filtra powietrza. Niewiem czy sie dlawi czy co mu jest. Po przytrzymaniu gazu strzelanie ustale i auto wchodzi na obroty. Czasem wchodzi odrazu jak powinno, a czasem na chwile zastanowienia lub zajmuje mu to wiecej czasu. Na wysokich obrotach pracuje ok i jaby stabilnie... czego niemoge powiedziec na jalowym. Schodzi z obrotow normalnie i ustawia sie na jalowym bezproblemu. Co dziwne, po odpaleniu zimnego auta po 1 minucie wydech jest prawie czerwony z goraca (temperatura spalin ogromna ?) Po 15 minutach pracy silnik nadal zimny a wydech rozgrzany ale utrzymuje temperature. Ssanie dziala poprawnie, wylacza sie na czas. Gdy sie silnik nagrzeje to chodzi jakby lepiej, poprostu kontrolka nieswieci i jest mniej strzelania...
Niewiem co sie dzieje, objawy nagle. 2 tygodnie temu byl sprawdzany aparat zaplonowy i obroty. Wszystko cacy... a co teraz ?
Mam nadzieje ze jakos to normalnie wytlumaczylem. Prosilbym bardzo o jakies rady i porady co mam robic ?
Pozdrawiam
Norbert