Ładny garb?

19 marca 2009, 19:43
daro1 napisał(a): Cena kosmiczna z lekka....

Pewnie sprzedaje z tą Panią w środku :-D
sex, bug and rock'n'roll
20 marca 2009, 09:46
a ta cena to chyba z tym kierowcą (kierownicą?) :D
garbaci górą!!!
20 marca 2009, 10:00
Bez sensu jest wsadzać tyle kasy w niby zrobione autko, bo nigdy do końca nie wiesz co w nim siedzi. Chcesz mieć dużo radości i satysfakcji z autka, to najlepiej kup w miarę tanio ale kompletnego. Później pomału remoncik generalny i już. Wtedy wiesz od początku do końca wszystko o Swoim garbie.
MagnusMM
20 marca 2009, 15:17
MagnusMM napisał(a):Chcesz mieć dużo radości i satysfakcji z autka, to najlepiej kup w miarę tanio ale kompletnego. Później pomału remoncik generalny i już. Wtedy wiesz od początku do końca wszystko o Swoim garbie.

Nie mowie ze zle radzisz, ale zwaz ze dla niektorych odbudowa, remont itd nie jest glownym celem posiadania Garba. Niekoktorzy nie czerpia z tego wcale przyjemnosci, za to lubia Garbusami jezdzic.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
21 marca 2009, 13:04
taaaa, to chyba o mnie mowa w powyższym :)
21 marca 2009, 20:32
mnie sie ten biały garbek podobał i myśle jak na jego cene wart tego ten czarny przesadzony z cena i to duuużo
Zdjęcie nie zachowało się
22 marca 2009, 07:35
bialy jest idealny dla kogos kto nie przepada za bawieniem sie w mechanika. Cana przyzwoita, bo naprawde ladnie wyglada.
22 marca 2009, 14:35
Czasem jak czytam posty w takich i podobnych tematach mam wrażenie, że Weterani Garbiarni starzeją sie :wink:

Sami kiedyś zaznali życia studenckiego z garbem, tanim, klekoczącym, zardzewiałym, ALE dającym frajde i zabawę. A teraz...

Niestety rady w stylu kup garba do remontu, wpakujesz 15k i będzie git są nie na miejscu gdy pyta się młody 20-22 letni człowiek.
Ja, na ten przykład to 15k musiałbym ze 4 lata zbierać, a gdzie zabawa, fun, radość z jazdy?

Dlaczemu tak często ludzie kupują garba za 2,5-4k? A no bo tylko tyle są w stanie zarobić i uzbierać. I jak będą mieli do wyboru fajne auto za 8k i złomka za 4k, wybiorą to drugie.

I miejmy nadzieje, ze po takim zakupie garbik przyniesie i m radość, a gdy właściciel będzie pracował i zarabiał kupe szmalcu, auto doczeka się remontu :D
22 marca 2009, 19:40
A tam ludzie... ja mam to szczęście że mi rodzice dużo wyłożyli, bo jeszcze nie zarabiam, no ale przyjrzyjmy się kosztom:
garb: 3300 (utargowane :P )
naprawa ukł. kierowniczego: ok 600 zł? (regeneracja przekładni za skrzynke piwa, normalnie ok 200 zł, dobrze mówię?)
nowe 4 błotniki (bo 1 trzaśnięty): 300 zł
naprawa ukł. hamulcowego: 300 zł
przydałyby się nowe progi zewnętrzne... koszt 150 zł?
mała naprawa blacharska też by nie zaszkodziła - lekkie wyspawanie samolotu, zrobienie kanałów grzewczych na nowo, drobna kosmetyka - nie mam pojęcia ile może kosztować.
No i jak to wygląda... 4700 zł (+ ew. blacharka, bez niej też chwilę przeżyje) i można śmigać, tylko jeszcze skończe te hamulce. Wszystko wymieniane samemu w przydomowym garażu. No nie powiem, jakby kasa była to jeszcze kilka bajerów by się zrobiło...
Kurs prawa jazdy ukończony 24 czerwca! Z wynikami
Egzamin teoretyczny: Zdany, 0 błędów
[L]Wyjeżdżone 39 godzin.
Egzamin praktyczny: Zdany, 0 błędów, 31 minut jazdy
22 marca 2009, 20:32
no to swoja droga, ze przy takim autku jest zawsze cos do zrobienia. A przynajmniej zawsze chcialo by sie zrobic.
Ja tez nie zarabiam bo jeszcze sie ucze. Garba kupilem prawie 2 lata temu, ale zbieram kase i jak jej troche mam to kupuje cos do garba.
Teraz robie hamulce i maluje felgi. Rok temu tylne zawieszenie kompletne.
Wszystko sie da trzeba tylko checi. :-D
Ale jesli kogos nie kreci grzebanie w garazu, to niech sobie kupi juz zrobionego garba, w szczegulnosci jak kogos stac.
Ja za garba dalem 4000zl i juz wsadzilem z 1500zl i napewno na tym sie nie skonczy :-D :-D bo az sie chce przy nim cos zrobic :-D :-D
22 marca 2009, 22:07
Można wkładać dużo kasy w garba, a i tak efektów nie widać.

Ja mam auto od 3 lat i już jest po 3 naprawach blachy (takich lipnych, partackich) i po przekładce karoserii. Ile wpakowałem w niego? 8k. A jaki efekt? Poza tym ze ma większość elementów nowych jest typowym złomiastym garbikiem :wink:

Jak bym miał od ręki to 8k auto wyglądało by inaczej...
23 marca 2009, 08:45
dokładnie tak jest. ja swojego dostałem od żonki bo tyle uzbierała i bardzo się cieszę z niego mimo ze jeszcze długa robota przede mną. Pieszczotliwie nazywa się gruchotek bo ciągle coś trzeba robić. Mam 30 na karku i dalej mi to sprawia wielka frajdę jak bym miał 18 lat i był to mój pierwszy samochód. Notabene pierwszym moim autem tez był garbus. Tak więc to za ile kupisz i ile w niego włożysz to nie ma znaczenia. Ważne żebyś czuł się jak dziecko kiedy dostałeś dużą zabawkę :-D
(o\_|_/o)

← Kupię/Sprzedam