Ekologia

9 września 2004, 13:19
yyyy... a jest jakis program do automatycznego zbierania smieci?...

leń boro.

:D
;)
:P
GG: (kontakt usunięty)
10 września 2004, 13:50
RaV napisał(a):[
A do tematu, są bardzo proste sposoby, żeby było ludzie nie wyrzucali śmieci na ulicę.
Oto np., pomysł z Niemic, kaucja za puszki po napojach (wysokości chyba 0,15 euro). I to bez żadnych jaj, że trzeba mieć paragon czy coś. Tylko oddajesz puszki i dostajesz talon na ileś euro do wykorzystania w sklepie, gdyby tak było u nas, to gwarantuję, że puszkie leżącej na ulicy nie uraczylibyśmy.
Niestety, jeśli chodzi o ekologię i działania ekologiczne, Polska bardzo w tyle. Ale na szczęście pojawiają się teraz możliwości, chętni młodzi ludzie, a co najważniejsze kasa na eko-projekty. Więc z czasem powinno być lepiej.
Oczywiście, jak ktoś już napisał, wszystko w naszych rękach, zacznijmy od własnego podwórka a od razu będzie lepiej.
Obiecuję niedługo rozwinąć temat, ale na razie niestety czasu nie ma.

Pozdrowienia dle wszystkich GarbEkologów :-D

Tqkie 'fajne' pomysly skonczyly by sie na tym, ze trzeba by placic. Tyle. A jesli chodzi po puszki, to nie wiem skad wziales ten 'problem'. Gdzies Ty ostatnio widzial lezaca na ulice puszke? Ba, w smietniku nawet trudno uswiadczyc. Jest pewna kategoria ludzi, ktora ten problem swietnie rozwiazuje. Choc niezykluczone, ze niedlugo jakis podobne do twojego, dyktowane tylko i wylacznie czystym umilowaniem matki ziemi ;)rozwiawanie ktos wprowadzi
10 września 2004, 14:22
widzę qubek, że się wzburzyłeś - zupełnie niepotrzebnie się od razu irytować
Za taki pomysł jak najbardziej trzebaby zapłacić, ale właśnie o to chodzi, gdy ludzie dojdą do wniosku, że nie opłaca im się wyrzucać (baa nawet kupować) puszek, zaczną myśleć o napojach w innych pojemnikach - ot choćby w klasycznych butelkach, które są o wiele bardziej ekologiczne.
Wiem, że jest pełno ludzi, którzy zbierają puszki, ale nie wyobrażasz sobie chyba, że gospodarkę odpadami będziemy opierać na stwierdzeniu, że "szperacze" wyzbierają - to lekka przesada.
Jeszcze co do puszek, zdajesz sobie sprawę, że puszka - nawet przerobiona n-razy na inne produkty nigdy nie ulegnie degradacji. Przeciwnie do wyrobów ze szkła.
Aha, i jeżeli się zastanawiasz skąd może mam podstawy do takich lub innych stwierdzeń to powiem Ci, że jestem po 3 roku "ochrony i zarządzania środowiskiem" na Politechnice Gdańskiej. Po wielu godzinach wykładów jestem przekonany, że o tego typu problemach mam dość duże pojęcie. Z wilką przyjemnością bym się tu rozpisał na tematy ochrony środowiska i ekologi, ale na razie, we wrześniu, nie mam czasu. Temat na pewno rozwinę.
Wiem, że najłatwiej każdy pomysł krytykować, lub trywialnie odpowiadać. Ale jak tak będzie dalej to poruszanie jakichkolwiek tematów stanie się bezsensowne.

Pozdrawiam
10 września 2004, 16:40
TAK, TAK... RAFAŁ MA RACJĘ. LEPIEJ NIECH KAŻDY WEŹMIE SIĘ DO ROBOTY... A INFORMACJI W TYCH KWESTIACH NIGDY ZA WIELE. KAŻDY POLAK JEST OCZYWIŚCIE URODZONYM LEKARZEM I PRAWNIKIEM, PEWNIE WIE TEŻ WSZYSTKO O EKOLOGII, ALE TO CHYBA PRZESADA. ;-)

← Kupię/Sprzedam