Ladowanie akumulatora // Krecenie rozrusznika // Napiecie

15 kwietnia 2009, 09:07
Czesc,
Zaobserwowalismy dziwne zachowanie w Kermicie.

Skarb jechal z pracy potem z 15 min czekal na mnie z wlaczonym radiem.
Po czym kontrolki tylko przygasaly, nie kreci ....
Odpalilismy z pychu.

Na drugi dzien rano tez tylko kontrolki przygasly.
Pojechalismy do pracy Badoxem.

Stwierdzilismy ze akumulator padl.

Po 3 dniach poszedlem do Kermita (nie ladowalem akumulatora) przeczyscilem klemy i odpalil.

Wiec akumulator nie padlo skoro po 3 dniach odpalil. Powstal pomysl ze moze brudne klemy nie przewodzily bradu teraz bedzie git.


Po kilku dniach Kermit znowu nie chcial zakrecic pod sklepem po powrocie do domu.
Po przeczyszczeniu klem. NIC.
Miernik wykazal 12,8 V
Po zalozeniu drugiego akumulatra tez ok 12,9 V tez nic.

A wiec teoria z czyszczeniem klem tez padla.

Zalozylismy akumulator od Badoxa.
Miernik wskazal 13,8 V.
Kermit zakreci i odpalil.

A wiec jednak akumulatory tamte kiepskie. Ale czemu za pierwszym razem po 3 dnaich odpalil na tym samym akumulatorze?

Podmienilismy na akumulator na ktorym 30 sekund temu nie krecil.
I oczywiscie zakrecil elegancko.

I o co chodzi?
Moze rozrusznik sie "wiesza"?? Tylko czemu w takim razie na akumulatorze Badoxa zakrecil? Bo troche mocniejszy?

Jest jeszcze pomysl ze moze kabelki na rozruszniku sa zasniedziale i poprostu mocniejszy akumulator sie przebil przez brud ???

Z ciekawosci ile powienien miec naladowany akumulator?
12,9 V to zamalo?
13,8 V to akurat?

Mozna jakos sprawdzic sile aku? Jakies ampery? Same Volty to chyba nie wszystko?

A i jeszcz jedna sprawa. Ladowanie. W Badoxa jest na poziomie 13,9V, w Kermicie uwaga 16,5V.
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
17 kwietnia 2009, 00:25
Też miałem kilka razy taką przypadłość, fakt że klemy nie były przykręcone tylko założone luźno. Lampki przygasają, coś pyknie, ale nie zakręci. Po jakimś czasie kręci normalnie i odpala. Jak ktoś wie co za diabeł w tym siedzi to będę wdzięczny...
19 kwietnia 2009, 18:48akumulator????
Optował bym jednak za tulejkami w rozruszniku.
Tulejki na ciepło powiększają swoją średnicę i wirnik opiera się o stojan.
Mocny akumulator jeszcze przeciągnie , ale słabszy po prostu się skicha.
W sezonie letnim tylko "ogórek|,,
19 kwietnia 2009, 19:16
Ja bym raczej stawiał na połączenie elektryczne (przewód) do rozrusznika. Przez lata kabel mógł się utlenić a końcówka poluzować. Dodatkowo jak połączenie dostanie wilgoci to zwiększ się opór... być może nawet robi sie zwarcie poprzez wilgoć... Ja wymieniełem w swoim całą instalacje a w tym do rozrusznika i ... kręci jak głupi :-D Zmierz prąd łądowania na włączonym silniku bo dodatkowo mógł ci paść regulator...
gdyby Bóg popierał by przedni napęd to chodzilibyśmy na rękach...
20 kwietnia 2009, 21:48
może by wina akumulatora , miałem tak w zeszłym roku i pomogła wymiana
21 kwietnia 2009, 08:40
Puki co z pomoca Dedhiego zmienilismy ten gruby przewod co idzie od akumulatora do rozrusznika (swoja droga to oczko przy rozruszniku bylo pekniete) i puki co dziala.
Dzisiaj Keri dostanie nowy regulator i w najblizszym czasie nowy akumulator.
Ewentualnie zmienimy rozrusznik potem :)
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/

← Pytania i problemy