Czesc,
Zaobserwowalismy dziwne zachowanie w Kermicie.
Skarb jechal z pracy potem z 15 min czekal na mnie z wlaczonym radiem.
Po czym kontrolki tylko przygasaly, nie kreci ....
Odpalilismy z pychu.
Na drugi dzien rano tez tylko kontrolki przygasly.
Pojechalismy do pracy Badoxem.
Stwierdzilismy ze akumulator padl.
Po 3 dniach poszedlem do Kermita (nie ladowalem akumulatora) przeczyscilem klemy i odpalil.
Wiec akumulator nie padlo skoro po 3 dniach odpalil. Powstal pomysl ze moze brudne klemy nie przewodzily bradu teraz bedzie git.
Po kilku dniach Kermit znowu nie chcial zakrecic pod sklepem po powrocie do domu.
Po przeczyszczeniu klem. NIC.
Miernik wykazal 12,8 V
Po zalozeniu drugiego akumulatra tez ok 12,9 V tez nic.
A wiec teoria z czyszczeniem klem tez padla.
Zalozylismy akumulator od Badoxa.
Miernik wskazal 13,8 V.
Kermit zakreci i odpalil.
A wiec jednak akumulatory tamte kiepskie. Ale czemu za pierwszym razem po 3 dnaich odpalil na tym samym akumulatorze?
Podmienilismy na akumulator na ktorym 30 sekund temu nie krecil.
I oczywiscie zakrecil elegancko.
I o co chodzi?
Moze rozrusznik sie "wiesza"?? Tylko czemu w takim razie na akumulatorze Badoxa zakrecil? Bo troche mocniejszy?
Jest jeszcze pomysl ze moze kabelki na rozruszniku sa zasniedziale i poprostu mocniejszy akumulator sie przebil przez brud ???
Z ciekawosci ile powienien miec naladowany akumulator?
12,9 V to zamalo?
13,8 V to akurat?
Mozna jakos sprawdzic sile aku? Jakies ampery? Same Volty to chyba nie wszystko?
A i jeszcz jedna sprawa. Ladowanie. W Badoxa jest na poziomie 13,9V, w Kermicie uwaga 16,5V.
Zaobserwowalismy dziwne zachowanie w Kermicie.
Skarb jechal z pracy potem z 15 min czekal na mnie z wlaczonym radiem.
Po czym kontrolki tylko przygasaly, nie kreci ....
Odpalilismy z pychu.
Na drugi dzien rano tez tylko kontrolki przygasly.
Pojechalismy do pracy Badoxem.
Stwierdzilismy ze akumulator padl.
Po 3 dniach poszedlem do Kermita (nie ladowalem akumulatora) przeczyscilem klemy i odpalil.
Wiec akumulator nie padlo skoro po 3 dniach odpalil. Powstal pomysl ze moze brudne klemy nie przewodzily bradu teraz bedzie git.
Po kilku dniach Kermit znowu nie chcial zakrecic pod sklepem po powrocie do domu.
Po przeczyszczeniu klem. NIC.
Miernik wykazal 12,8 V
Po zalozeniu drugiego akumulatra tez ok 12,9 V tez nic.
A wiec teoria z czyszczeniem klem tez padla.
Zalozylismy akumulator od Badoxa.
Miernik wskazal 13,8 V.
Kermit zakreci i odpalil.
A wiec jednak akumulatory tamte kiepskie. Ale czemu za pierwszym razem po 3 dnaich odpalil na tym samym akumulatorze?
Podmienilismy na akumulator na ktorym 30 sekund temu nie krecil.
I oczywiscie zakrecil elegancko.
I o co chodzi?
Moze rozrusznik sie "wiesza"?? Tylko czemu w takim razie na akumulatorze Badoxa zakrecil? Bo troche mocniejszy?
Jest jeszcze pomysl ze moze kabelki na rozruszniku sa zasniedziale i poprostu mocniejszy akumulator sie przebil przez brud ???
Z ciekawosci ile powienien miec naladowany akumulator?
12,9 V to zamalo?
13,8 V to akurat?
Mozna jakos sprawdzic sile aku? Jakies ampery? Same Volty to chyba nie wszystko?
A i jeszcz jedna sprawa. Ladowanie. W Badoxa jest na poziomie 13,9V, w Kermicie uwaga 16,5V.
Zmierz prąd łądowania na włączonym silniku bo dodatkowo mógł ci paść regulator...