Ciekawy przypadek Volkswagena nr rejestracyjny KFZ 1348

8 maja 2009, 13:33
Dzisiaj w warszawskiej Kinotece rusza festiwal filmowy PLANETE DOC REVIEW . Bedzie pokaz filmu o VW. Polecam

http://www.docreview.pl/2009/index.php?option…d=316&Itemid=266

Skonstruowane pod koniec lat 30. auto Volkswagena miało być niemieckim samochodem dla ludu. Niezawodny, prosty w konstrukcji i wytrzymały garbus stał się hitem eksportowym. W różnych wersjach powstało go na świecie ponad milion egzemplarzy. Z ogromnym powodzeniem rolę auta dla mas garbus odegrał w Brazylii, gdzie produkowano go od połowy lat 60. aż do 2003 roku. Popyt na samochód sprzyjał uprawianej w okresie tamtejszego boomu gospodarczego propagandzie sukcesu. Pozostawiła ona po sobie niezliczoną ilość archiwaliów i relacji. Dzięki nim łatwiej zrozumieć, jak ważne miejsce zajęło auto w codziennym życiu Brazylijczyków.
Gabriel Mascaro i Marcelo Pedroso postanowili podążyć szlakiem jednego z egzemplarzy Volkswagena o numerach rejestracyjnych KFZ 1348. Udało im się dotrzeć do ośmiu kolejnych właścicieli samochodu i poznać ich losy. Kupowali go kolejno: młody inżynier z São Paulo, po nim właściciel stacji benzynowej, producent obuwia, fryzjerka, organizator wycieczek wodnych, sprzedawca napojów, nawrócony narkoman i mechanik samochodowy. Auto było dla nich źródłem dumy, synonimem awansu społecznego, symbolem emancypacji i niezależności. Autorom filmu udało się więc przybliżyć rzeczywistość bardzo różnych przedstawicieli jednego z najliczniejszych społeczeństw świata. Ciekawy przypadek Volkswagena nr rejestracyjny KFZ 1348 w prosty i zrozumiały sposób pokazuje cztery dekady najnowszej historii Brazylii.
9 maja 2009, 01:10
wlasciciele garbow - fryzjerzy, narkomani i nawroceni mechanicy samochodowi. skad my to znamy....
11 maja 2009, 09:33
Film ciekawy, fajny. Polecam :-)
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
11 maja 2009, 10:15
Vw_RaF napisał(a):Film ciekawy, fajny. Polecam :-)

owszem ciekawy ale miejscami nudny.
15 maja 2009, 11:17
Karo napisał(a):Film ciekawy, ale niepotrzebnie i na siłę wpletli wątek ekologiczny :roll:
A to ciekawe.Coś więcej?
Nieznośna lekkość butów
15 maja 2009, 11:22
Generalnie film sklada sie z wypowiedzi kolejnych wlascicieli. Mieszajac takie wypowiedzi, mozna cos pokazac - w sumie film powinien miec jakis sens, cos mowic, prawda? A tutaj wlasciwie nie wiadomo co. To ze kolejni wlasciciele maja/mieli coraz nizsza pozycje spoleczna? W miare oczywiste, ale nikt tego watku nie eksploatowal. Niektorzy opowiadaja troche o swojej karierze zyciowej - to jest w miare ciekawe, ale nie pociagneli tego tak, zeby to sie jakos wiazalo. Troche chaos sie robi i nie wiadomo co tak naprawde autor chcial powiedziec. Jedyne czym polaczyli te wypowiedzi to to, ze niektorzy wlasciciele wtracaja cos o ekologii i postepie. Ale nic w sumie ciekawego, a na dodatek czesc z tych wypowiedzi wydaje sie byc sztuczna, w sensie zaaranzowana na sile przez tworcow.
Tzn watek ekologiczny jest jak najbardziej teraz chwytliwy i modny, ale wlasnie dlatego nieciekawy. Poza tym sprawia wrazenie przyklejonego do filmu na sile i wzietego z dupy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
15 maja 2009, 11:25
ADI napisał(a):
Karo napisał(a):Film ciekawy, ale niepotrzebnie i na siłę wpletli wątek ekologiczny :roll:
A to ciekawe.Coś więcej?

Można się domyśleć, na początku obraz huty, na koniec przerabiają "ciekawy przypadek" na gwoździe.

Historie ludzi dość ciekawe, wyraźnie widać jak zmieniał się status majątkowy z właściciela na właściciela, ale wypowiedzi o ekologii w trakcie dokumentu moim zdaniem naprawdę nie pasowały.
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5
15 maja 2009, 13:55
Karo napisał(a):
ADI napisał(a):
Karo napisał(a):Film ciekawy, ale niepotrzebnie i na siłę wpletli wątek ekologiczny :roll:
A to ciekawe.Coś więcej?

Można się domyśleć, na początku obraz huty, na koniec przerabiają "ciekawy przypadek" na gwoździe.

Historie ludzi dość ciekawe, wyraźnie widać jak zmieniał się status majątkowy z właściciela na właściciela, ale wypowiedzi o ekologii w trakcie dokumentu moim zdaniem naprawdę nie pasowały.
Czyli to rodzaj eko-horroru z happy-edem. "Odpad" jeździ wiele lat trując ulice ,użytkowany przez coraz gorszych degeneratów,by wreszcie dokończyć swego plugawego zywota w hucie, gdzie jego miejsce?
Nieznośna lekkość butów
15 maja 2009, 14:00
Akurat nie.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Luźne dyskusje