chamstwo :(

20 września 2004, 00:48
dzisiaj mi ktos przed domem wywalil kopa w przedni lewy blotnik!!! ;(
wgniotl sie, szpachla odpadla, generalnie totalna kaplica :(
da rade jakos klepac plastikowe blotniki?!
co z tym moge zrobic??
czemu nowe blotniki do 1303 sa 2x drozsze niz do innych modeli??
zalamka totalna :(
20 września 2004, 11:06
z palstikiem masz o tyle dobrze że nie musisz nic klepać, wystarczy tylko wypchnąć i powinien się wyprostowć (coć nei wiem jak mocne jest wgniecenie), potem małe podpicowanko i trysnąć lakierem i powinno być gicio.
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
20 września 2004, 11:43
youlleck napisał(a):dzisiaj mi ktos przed domem wywalil kopa w przedni lewy blotnik!!! ;(
wgniotl sie, szpachla odpadla, generalnie totalna kaplica :(
da rade jakos klepac plastikowe blotniki?!
co z tym moge zrobic??
czemu nowe blotniki do 1303 sa 2x drozsze niz do innych modeli??
zalamka totalna :(

żeby mu ta noga uschła i odpadła w trakcie marszu :!: :!: :!:
yyy... czemu droższe? bo bardziej stylowe auto ;)
GG (kontakt usunięty)
20 września 2004, 12:00
Ja jestem BABA i nie bardzo się na tym znam, ale słyszałam, że plastikowe części najlepiej podgrzać suszarką do włosów i wtedy nie ma najmniejszego problemu z przywróceniem im prawidłowych kształtów. Ale, tak jak pisała Enter, na pewno zależy to od wielkości wgniecenia.

Współczucia. PozdraVWiam
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
20 września 2004, 15:29
dzieki wszystkim, bede kombinowal :)
przywrocic blotnikowi poprzedni ksztalt i zaszpachlowac jeszcze da rade, gorzej z doborem koloru i lakierowaniem, to juz ciagnie po kieszeni :(

a to odpowiedz Filipa na pytanie o cene blotnikow do 1303
"blotniki do 1303 sa dorzsze poprostu w zakupie.
nie robia ich w brazylii jak te ktore sa do mexow - czyli jest ich
mniej a ten kto je robi to prywaciarz ktory sobie zyluje cene - sa tak
samo drogie w innych krajach."
20 września 2004, 15:46
myśle że za dokupienie farbki nie powinieneś wydać więcej niż 20 złotków,a dobieranie jest w cenie w każdym szanującym się sklepie.

powodzenia w odbudowie
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
20 września 2004, 19:39
co do tego błotniki z żywicy epoksydowej i maty szklanej pod wpływem temperatyry odkształcac się nie bedą, co do naprawy, poprostu musisz się z tym nie pieścić tylko wypchnąć ręką oiile się da co bedzie za dużo to co bedzie sterczało potargane musisz wyrwac wyciać wyszlifowac papierem, na to jak jest popękane kup mate do naprawy do tego zywice i utwardzacz, to sa groszowe sprawy, jesli nie ma wielkiech popękan zamiast maty i zywicy zastosuj szpachle z włóknem szklanym a potem wykańczającą, reszta już chyba wiesz jak, jeśli chcesz to napisze Ci jak dokładnie przygotowac wszystko i jak kleić mate żywicą, pozdrawiam
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
21 września 2004, 11:52
Mój jak stał pod kamienicą w Krakowie to tez wyłapywał kopy w błotniki - na szczeście wtedy jeszcze był przed malowaniem. Widocznie te błotniki przypominają matołom podświadomie jakieś traumatyczne wydarzenia z dzieciństwa - może syrenkę taty ktora w trakcie naprawy spadła dresowi na głowe i przez to jest tym kim jest ???
24 września 2004, 15:44
dzieki wszystkim za pomoc, a co do blotnika to po zdjeciu szpachli okazalo sie ze jest metalowy ;) dziwne, bo zawsze slyszalem ze w garbach sa plastki :) ale plakac nie bede, bo zrobic latwiej :) a garbika juz pod domem nie zostawiam tylko wjezdzam na podworko :D
24 września 2004, 15:50
youlleck napisał(a):dzieki wszystkim za pomoc, a co do blotnika to po zdjeciu szpachli okazalo sie ze jest metalowy ;) dziwne, bo zawsze slyszalem ze w garbach sa plastki :) ale plakac nie bede, bo zrobic latwiej :) a garbika juz pod domem nie zostawiam tylko wjezdzam na podworko :D
no metal chyba zawsze byl montowany w garbach... te plastiki to tylko ekonomia... wolniej rdza je źre... :-D
GG (kontakt usunięty)
24 września 2004, 18:39
apropos rdzy, nie zabezpieczylem tego blotnika, troche popadalo i juz widac zaczatki :/ rdza to chyba najwiekszy wrog garbow :?
czemu te 30 lat temu nie wpadli na to, ze metal mozna cynkowac?? :(
24 września 2004, 20:13
youlleck napisał(a):apropos rdzy, nie zabezpieczylem tego blotnika, troche popadalo i juz widac zaczatki :/ rdza to chyba najwiekszy wrog garbow :?
czemu te 30 lat temu nie wpadli na to, ze metal mozna cynkowac?? :(
ja widzialem stan nie remontowanego garba z 58 roku (tylko zjechany lakier)... i rdzy to tam w ogóle nie widziałem... myśle że kiedyś może lepiej to robili niż teraz
GG (kontakt usunięty)
24 września 2004, 20:32
znali ocynk i stosowali i wcześniej tyle że nie we wszystkich modelach i nie wszystkich autach, ja mam forda z 1950r i on jest cały ocynkowany oryginalnie a blacha na karoserii :?: prawie taka jak w garbie na zderzakach
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43

← Pytania i problemy