Prośba o informacje, garbi 1958

6 czerwca 2009, 01:14
4000km: polska-niemcy-belgia-"francja"-holandia-niemcy-polska, ofiary to linka gazu, trzpion pompy paliwa, skrzynia biegow (umarla i zostala wymieniona na inna).
:smt096 Edek z krainy kredek

despite all my rage i am still just a rat in a cage

https://www.facebook.com/Projekt58

Zdjęcie nie zachowało się
6 czerwca 2009, 09:34
MagnusMM napisał(a):...Fuksem dostajesz garba wymarzonego za piątkę, wkładasz kolejną min. dychę za blachę i lakier, gadżety typu reperaturki, chrom, akcesoria, trójka, jak Ci zależy na tapicerce to kolejna piątka (może czwórka), razem dwadzieścia i jedziesz. Zapomniałem o mechanice ..... trójka lekko.

Magnus gdzie robisz garbusy bo coś tanio to wyszło. :-)
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
6 czerwca 2009, 21:16
tekst o szczesliwej "piatce" troche mnie dotknal choc przyznaje ze jest zabawny, ale na trola zaczej nie wygladam ! Smile nie mam rozeznania jeszcze w kosztach jakie sa niezbedne do "doprowadzenie" 50 latka do stanu "przyzwoitego" technicznie. DOmyslam sie ze to historia starsza od tego garbusa wiec bede zmuszony uczyc sie na niestety wlasnych bledach i doswiadczeniach. ..Ale nie inkubujac juz irytacji postaram sie kolejnego posta zamiescic po kupnie auta - ale nie obiecuje, bo uwazam ze pytac zawsze warto.
pozdrowienia dla wszystkich cierpliwych i tych niepokornych....
B.
6 czerwca 2009, 23:10
Nie ma co się spinać. Panowie próbują Ci wyjaśnić, że za 5k to można ale z wielkim fartem kupić garba zdatnego do użytku i to rocznik powyżej 65.

Koszty odbudowy są bardzo duże i nie zamykają się w zakupie kilku gratów.
6 czerwca 2009, 23:20
Jesli zaczniesz pytać po zakupie, to moze być za późno.
Poczytaj archiwum n/t zakupu garbusa.
Dlaczego akurat 58, a nie 63,66 ,74 czy 82 lub 96?
Jesli nie masz pojęcia o garbusach, to postaraj się zgłebić temat budowy, wad i zalet oraz kosztow remontu poszczegolnych roczników , cen części,robocizny itp
Pzrestaniesz łudzić się,ze kupisz taniego i pieknego garbuska z lat 50. ktorym w lipcu pojedziesz poserfowac. Owszem, poserfujesz sobie, ale w necie- i to pzrez parę lat - w poszukiwaniu części, porad oraz kompetentnych mechaników, ktorzy doprowadzą auto do takigo stanu, iż bez obaw bedziesz mógl pojechać do sklepu po chleb.
Ale to drogie i czasochłonne przedsiewziecie.
A do Portugalii najlepiej jechać pekaesem.

← Luźne dyskusje