witam wszystkich forumowiczow!
mam maly badz tez duzy problem odnosnie ladowania niestety mam walnieta pradnice i zamierzam ja wymienic.Po kilku poradach jak to zrobic dalej nie moge jej wyjac.Napisze co juz odkrecilem i moze ktos jeszcze cos doradzi.Zdjety gaznik odkrecone 4 sruby od obudowy wiatraka i pradnica od podstawy.Po szarpnieciu ladnie wychodzi jakies 2 centymetry i opiera sie od dolu na kolektorze.Niestety w zaden sposob nie moge odkrecic srub trzymajacych obodowe poniewaz nie mam do nich dostepu bo sa za kolektorem(przy okazji sa tak pieknie trysniete ze pewnie sie przyspawaly do obudowy:))Czy jedynym wyjsciem jest wyjecie silnika czy da sie to jakos inaczej wyjac.Zastanawiam sie nad odkreceniem kolektora ale nie wiem czy to cos zmieni bo nie wyciagne go za podstawy.
za wszelka pomoc z gory dziekuje i jesli temat juz byl walkowany to przepraszam.
mam maly badz tez duzy problem odnosnie ladowania niestety mam walnieta pradnice i zamierzam ja wymienic.Po kilku poradach jak to zrobic dalej nie moge jej wyjac.Napisze co juz odkrecilem i moze ktos jeszcze cos doradzi.Zdjety gaznik odkrecone 4 sruby od obudowy wiatraka i pradnica od podstawy.Po szarpnieciu ladnie wychodzi jakies 2 centymetry i opiera sie od dolu na kolektorze.Niestety w zaden sposob nie moge odkrecic srub trzymajacych obodowe poniewaz nie mam do nich dostepu bo sa za kolektorem(przy okazji sa tak pieknie trysniete ze pewnie sie przyspawaly do obudowy:))Czy jedynym wyjsciem jest wyjecie silnika czy da sie to jakos inaczej wyjac.Zastanawiam sie nad odkreceniem kolektora ale nie wiem czy to cos zmieni bo nie wyciagne go za podstawy.
za wszelka pomoc z gory dziekuje i jesli temat juz byl walkowany to przepraszam.