Remoncik w toku... Garbus Mrówy i nie tylko .

27 grudnia 2013, 18:15
Świetny. On ma biegi w rączce? Musisz jeszcze odpowiedni kask kupić, "orzecha" ;)
27 grudnia 2013, 18:23
Patryk_e30 napisał(a):Świetny. On ma biegi w rączce? Musisz jeszcze odpowiedni kask kupić, "orzecha" ;)

biegi w manetce a kask jest tylko Majki go teraz dostał do zdobienia ;)
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
27 grudnia 2013, 19:36
Piękny :) Jeszcze te białe pancerze linek... :)
Ja u siebie też lubiłem mieć białe pasy na oponkach. Niestety tych "bzyków" juz nie mam ale remontuje sobie od nowa jawke kaczke i chce zrobic ja taka sama jak ta buraczkowa była, zaluje ze sprzedałem.




27 grudnia 2013, 20:11
Mam taką Jawke Pancerkę czeka w kolejce na zrobienie.
kiedyś GarbatePorsche
teraz Karmann :-)
27 grudnia 2013, 20:35
Jawka jest fajna ale nie oszukujmy się, strach tym troche jeździć. Dla mnie zbyt wiotkie :wink:
27 grudnia 2013, 21:11
Jawką jeździliśmy z kuzynem jak jeszcze do ziemi nie sięgalismy nogami, a ś.p. babcia krzyczała: I po co to ruszasz? Porwie Cię i zobaczysz! A my bylismy pod wrażeniem jak to "rwało" :D
27 grudnia 2013, 21:25
Wielu z Nas zaczynało zabawę z motoryzacją od takich wynalazków ;)
Ja tego komarka dostałem w wieku 13 lat od pradziadka ;)
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
28 grudnia 2013, 01:08
Akurat nie Dyźkowóz ;) testowaliśmy z Rafikim wspólnie ożywioną kaczkę ;)
Jeszcze dzień wcześniej stała i gniła od 3 lat pod stodołą ;)
A Dyźkowóz wygląda tak:

Zdjęcie nie zachowało się
1300 ma na klapie,jeździ szybko,dużo pali,każdy pozna go z oddali ;)

Rust Is Not A Crime
28 grudnia 2013, 05:53
W Dyzkowozowni na bogato widac.
Zapach mixolu o poranku- bezcenny
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
30 grudnia 2013, 10:50
mrówa napisał(a):Wielu z Nas zaczynało zabawę z motoryzacją od takich wynalazków ;)
Ja tego komarka dostałem w wieku 13 lat od pradziadka ;)

Jestem w posiadaniu Komara 3. Motorower pozostał mi po Ojcu, który zakupił go w 1975 roku i tak w oryginale przetrwał aż po dziś dzień. Niestety został nieźle wyeksploatowany najpierw przez mojego dziadka wożącego na wsi co się dało np. worki z kartoflami, a później przeze mnie mającego pierwszy kontakt, jak to ktoś napisał, z motoryzacją.
Przymierzam się w 2014r. do odrestaurowania rodzinnej pamiątki, a Twój wątek jeszcze bardziej mnie zmobilizował.
W tym momencie Komar nie odpala. Przy ostatnich przejażdżkach pamiętam, że nie miał już mocy, więc pewnie silnik czeka kapitalka. Lakier jest oryginalny i nawet nie ma za bardzo korozji, ale na baku jest wgniecenie od przewozu różnych rzeczy na nim - tak jak pisałem wcześniej. Nie wiem czy to jakoś naprawiać czy poszukać inny bak?
Zastanawiam się co zrobić z elementami chromowanymi? Mają nalot rdzy i gdzieniegdzie ubytki. Chromować to na nowo? Co zrobiłeś z tymi elementami? Silnik też reanimowałeś? Pamiętam, że felerem od nowości w tym Komarze była zembatka przy silniku - coś tam nie bardzo pasowało i łańcuch szybko się kończył - miałeś podobny problem?
Aha przez osatnie lata nie było opłacane OC. Nie wiem, mam zamiar zarejestrować go na zabytek, czy może być z tym problem?
pozdrawiam
Mario
Szczecin
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin
30 grudnia 2013, 11:09
Wiekszosc rzeczy kupisz nawet w sklepie, nie koniecznie internetowym. W szczecinie masz Lime i tam napewno bedzie. Wklep na allegro i napewno cos wyskoczy. Nigdy nie mialem problemu ze znalezieniem czesci do komara jawy czy simsona nawet u siebie w ZST.
30 grudnia 2013, 11:19
rockstar53 napisał(a):Wiekszosc rzeczy kupisz nawet w sklepie, nie koniecznie internetowym. W szczecinie masz Lime i tam napewno bedzie. Wklep na allegro i napewno cos wyskoczy. Nigdy nie mialem problemu ze znalezieniem czesci do komara jawy czy simsona nawet u siebie w ZST.
o proszę! pierwsze info i punkt zaczepienia jest. Dzięki!
zielony VW 1303
Gryfgarb Szczecin

← Raporty garażowe