Czesc... po dlugim czasie i wielu trudach udalo mi sie odpalic garbcia. Na szczescie akumulator jeszcze dzialal wiec odpalil za 1 razem i az sie przyrznalem w klape silnika
i guza mam jak drazek zmiany biegow
Wczesniej wymontowalem caly gaznik, czyszenie, nowe uszczelki, picowanko itp itd. Zlozylem to w calosc i naszczescie dziala. Ustawialem obroty i mam przy okazji pytanie.
Wybralem sie na jazde probna, wszystko gra, ciagnie tak jak zawsze bez problemu do 90, ale potem to juz masakra. To 1200 ccm i wiem ze niejest boski ale to nieto samo co wczesniej. Kiedys jechalem 130 km/h i bylo git ale dzis 110km/h ledwo ledwo. Pracuje plynnie, regularnie, poprostu tak jak kiedys tylko ta dziura piedkosci...
Co to moze byc... obroty nietakie ? Bom ja pierwszy raz ustawial na sluch i moze jestem przygluchy
Prosze, poradzcie cos...
Pozdrawiam
Wczesniej wymontowalem caly gaznik, czyszenie, nowe uszczelki, picowanko itp itd. Zlozylem to w calosc i naszczescie dziala. Ustawialem obroty i mam przy okazji pytanie.
Wybralem sie na jazde probna, wszystko gra, ciagnie tak jak zawsze bez problemu do 90, ale potem to juz masakra. To 1200 ccm i wiem ze niejest boski ale to nieto samo co wczesniej. Kiedys jechalem 130 km/h i bylo git ale dzis 110km/h ledwo ledwo. Pracuje plynnie, regularnie, poprostu tak jak kiedys tylko ta dziura piedkosci...
Co to moze byc... obroty nietakie ? Bom ja pierwszy raz ustawial na sluch i moze jestem przygluchy
Prosze, poradzcie cos...
Pozdrawiam