Jo, dzis cos sie stalo z rozrusznikiem. Mianowicie od wczoraj dlugo mu szedl rozruch, dzis rowniez niemniej po kolejnym wylaczenuiu silnika, dosyc szybko jakies 5 minut jechal, nie chcial juz wogle odpalic. Cykal i tyle, z pychu poszedl odrazu. Pozniej po jakiejsc 1godzinnej jezdzie jak wylaczylem zawiesil sie i nie wydawal zadnych dzwiekow. Po interwencji mlotkowej zaczol znowu cykac ale nic po za tym, sily nie mial. Po kilku cyknieciach znowu sie zwiesil i ladnie z pychu odpalil.
Czy to zjebany rozrusznik, czy np zjebany rozrusznik plus cos z akumulatorem ?
Czy to zjebany rozrusznik, czy np zjebany rozrusznik plus cos z akumulatorem ?
Edek z krainy kredekdespite all my rage i am still just a rat in a cage
https://www.facebook.com/Projekt58
Zdjęcie nie zachowało się