Lampka ładowania - problem

26 września 2009, 19:54
Witam
Mam mały problem. Od jakiegoś czasu podczas pracy silnika i właczonych wycieraczkach i migaczu żażyła mi sie lapka ładowania. (mam alternator)

Ostatnio pojawił sie problem - chciałem odpalic garba ale przed odpaleniem zauwazylem ze swieci sie tylko lapka od oleju.... a od ładowania nie.
Odpaliłem auto i miałem ładowanie 12V .... jak go mocno przegazowałem to ładowanie wskakiwało i było dobrze.
Co pozniej zauwazylem jak pukłem w zegar lampa juz sie normalnie podczas uruchaminia.
Dzis znow jest to samo nie pokazuje sie podczas odpalania wymontowałem zarowke okazało sie ze jest przepalona.

Moje pytanie jest takie czy jesli nie ma tez zarowki moze byc taki objaw ze nie mam ładowania az nie przegazuje samochodu ??
PROJEKT VW Garbus 1303 - SPIDER

GG: (kontakt usunięty) (pisać nawet jak niewidoczny, rzadko jestem na widocznym)
Mail: (kontakt usunięty)

Zdjęcie nie zachowało się
26 września 2009, 20:14
Nie bardzo rozumie o co chodzi ale przekrecajac kluczyk w stacyjce zapala sie tylko lampka cisnienia oleju. Lampka ladowania z jakiegos powodu nie pali sie. Mozliwe ze nie ma styku badz przepalila sie tak jak napisales. Alternator rozni sie od pradnicy tym ze zaczyna ladowac juz na miskich obrotach takze na biegu jalowymladuje akumulator. Jesli nie jestes pewien czy alternator laduje prawidlowo mozesz zmierzyc bardzo prostym testerem zakupionym prawie w kazdym hipermarkecie badz jeszcze prosciej po odpaleniu daj mu troszke wieksze obroty i zdejmij klemre + i jesli silnik nie zgasnie znaczy ze laduje. Sposob stary jak swiat.
26 września 2009, 20:47
rafaal111 napisał(a): jeszcze prosciej po odpaleniu daj mu troszke wieksze obroty i zdejmij klemre + i jesli silnik nie zgasnie znaczy ze laduje. Sposob stary jak swiat.

Sposób na co ? Na zjaranie czegoś ?
Pod żadnym pozorem nie odłączać akumulatora przy pracującym alternatorze :!:
To z prądnicą można robić takie eksperymenty. Alternator bez akumulatora potrafi się "rozbujać" do kilkudziesięciu voltów...
26 września 2009, 21:04
Owszem to prawda co piszesz ale o ile regulator napiecai jest sprawny nie powinno dojsc do takiej sytuacji. Co innego gdybys pojechal w trase z odlaczonym akumulatorem na pewno popalilbys uzwojenia i bog wie co jeszcze. Co do tej lampki to moze wtyczka konektorowa, ktora podlaczasz do alternatora nie siedzi zbyt ciasna badz sie kabelek w niej nadlamal z tad tez ta lampka moze sie zapalac i gasnac. Bo pamietam ze w poprzednim aucie wymienialem ja bo ta lampka tez miala tendencje do gasniecia i zapalnia sie.
26 września 2009, 21:14
Panowie jest tak. Mam voltomierz zalozony.
Ładowanie pojawia sie w chwili gdy dam mu duze obroty na chwile i pozniej jest. Kabel od kontrolki mam odlaczony bo zarowka jest spalona. Jak byla dobra to ladowanie bylo juz od poczatku bez gazowania.
Czy istnieje mozliwosc ze jak nie mam zarowki i nie jest to podlaczone moge nie miec ladowania dopoki nie przegazuje silnika bo tak to teraz wyglada
PROJEKT VW Garbus 1303 - SPIDER

GG: (kontakt usunięty) (pisać nawet jak niewidoczny, rzadko jestem na widocznym)
Mail: (kontakt usunięty)

Zdjęcie nie zachowało się
26 września 2009, 21:19
rafaal111 napisał(a):Owszem to prawda co piszesz ale o ile regulator napiecai jest sprawny nie powinno dojsc do takiej sytuacji.

Dojdzie dojdzie... Sekundy wystarczą..
Założymy się ? I sprawdzimy na twoim aucie ?

← Pytania i problemy