Pytanie trochę głupie, ale ja dziś puściłem mu tyle wiązek, że aż mu w koła poszło....a wyszła taka pierdoła
od jakiegoś czasu mam problem z wycieraczkami, dziś (po stracie połowy dnia) wreszcie je doprowadziłem do stanu używalności działały ślicznie....przez dwie godziny
potem przestały, a ja byłem 20 km od domu, 21 na zegarze a ja wracałem i wracałem jak po omacku bo lało dziś nieźle.
Nawet mu powiedziałem, że go sprzedam jak będzie takie numery wywijał
....czasem myślę, że to bez sensu, i co ciekawe zaobserwowałem pewną (nieprzyjemną) prawidłowość- wysokość wydatków na samochód jest odwrotnie proporcjonalna do jego awaryjności, humorków
. Dostał nowe buty i kilka innych pierdoł, (ale ważnych!) a się buntuje
Nie brak Wam czasem wiary
?
potem przestały, a ja byłem 20 km od domu, 21 na zegarze a ja wracałem i wracałem jak po omacku bo lało dziś nieźle.
Nawet mu powiedziałem, że go sprzedam jak będzie takie numery wywijał
Nie brak Wam czasem wiary