Ja mam taką opowiastkę "ku pokrzepieniu serc".
Używam czasami takiego "gromadzkiego" Forda Transita z 1982 roku. Auto zgracone nieźle - bo jak to z takimi wspólnymi bywa, nikt nie robi niczego dopóki nie musi. Nie dość że stare, to w dodatku rzadkość - przedłużany. No i na mnie padło że urwała się linka od ręcznego. Ponieważ ten nożny też na słowo honoru, to jakieś wyjście awaryjne dobrze by było mieć. Przydało by się naprawić .Wykręciłem tą urwaną i do sklepów z myślą że od czegoś mniej więcej dopasuje. A tu zdziwko...Pani (

) w sklepie (takim co to kiedyś były części do Fiatów Poldków i Żuków - dawny "Polmozbyt" ,a teraz są części do wszystkiego ) poszperała w katalogach , zadzwoniła, powiedziała że może być jutro. Przyjechałem bez wielkiej nadziei ,a tu linka jest. I pasowała ! I coś kolo 40zł . Można czasem się zdziwić pozytywnie
