Fiacik 132

9 października 2009, 09:44
Nie to zebym takiego szukal, ale....ŁAŁ!!
I to pod samym bokiem!

Gratulacje.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 października 2009, 10:07
Ogloszenie w czym?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 października 2009, 10:20
Chodzi mi o konkret. Tzn - jako ze nie ma juz czwartkowych ogloszen motoryzacyjnych w wyborczej to gdzie oglaszaja sie dziadki, ktore nie maja wnuczkow wystawiajacych ich samochody na allegro jako "larytasy dla kolekcjonerow"
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
9 października 2009, 10:58
qubek napisał(a):Chodzi mi o konkret. Tzn - jako ze nie ma juz czwartkowych ogloszen motoryzacyjnych w wyborczej to gdzie oglaszaja sie dziadki, ktore nie maja wnuczkow wystawiajacych ich samochody na allegro jako "larytasy dla kolekcjonerow"

W Częstchowie wystepuje coś takiego jak Dolno(sic)Śląska Giełda Samochodwa (czy cos podobnie brzmiace - dawno nie kupowalem). Wydaje mi się, ze ma swoje odpowiedniki w innych regionach a także ma strone w internecie. I jest jeszcze "Posrednik" Same ogloszenia w tym najwiecej moto. Napewno sa to lepsze miejsca na trafienie czegos od dziadka niz allegro.
9 października 2009, 11:17
Auto samo w sobie nie jest najpiekniejsze jak dla mnie ale stan... :shock: I ma zajebiste felgi, powiem szczeze mimo iz nie jestem fanem tego modelu pewnie tez bym sie skusił :-D
1973 VW Typ 2 1600 Kombi
1975 VW Typ 1 1303 Karmann Cabrio
9 października 2009, 12:10
Hehe, też ostatnio podobnego nabyłem, tylko, że Seata 131 w wersji policyjnej. Ogólnie idealna sprawa zielone szyby ma, kremowe wnętrze, poszerzane felgi, tylko jakieś kapcie za wąskie na nie naciągnięte. Stan trochę gorszy, miejscami lakier odszedł, ale rdzy nie ma. Licznik nie czytelny to niestety przelotu nie mam jak sprawdzić. A poprzednim właścicielem jest posiadacz ogórka Doki. Szkoda tylko, że mój jest w skali 1:43 :-D
Zdjęcie nie zachowało się A jaki Ty masz pomysl na swoj samochod???
SHIFT TO DAF...YOU'LL NEVER SHIFT AGAIN
9 października 2009, 13:08
kolega kupil jakies piec lat temu fiata mirafiori od starszego pana z przebiegiem jakis 40 tys km. Auto wygladalo jak nowka sztuka. Jak zwykle w zyciu bywa przypadek. Wybral sie skuterem na przejazdzke i jakies 60 km od domu zerwal mu sie pasek. Podepchnal skuter do pobliskiej chalupy z prosba o przechowanie skutera a tu od slowa do slowa i starszy pan zaprowadzil go do garazu i.... tak stal sie posiadaczem fiata.
9 października 2009, 13:16
i to są korzyści z usterek ;) ... a ja pojechałem na imieniny ciotki zaciągnięty siłą przez rodzicieli i ciotka przy kawce i ciastku napomkneła że jej znajoma w wilanowie ma zastawkę która nie jeżdzi już ze 20 lat bo mąż kupił a potem pracował na placówce w jugosławi ,zmarło się mu i autkiem nie miał kto jeździć... więc pojechaliśmy z ciotecznym bratem i nabył ją za 800zł w pełnym oryginale z przebiegiem 45 tysięcy.
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
9 października 2009, 20:35
A mój teść łyknął kiedyś Fiata 125P 1300 z początku produkcji. Auto też od 1. właściciela, ze śmiesznym przebiegiem, naście lat przestało w garażu gdzieś na Żoliborzu. W stanie dziewiczym, ale po powrocie na drogi były permanentne jaja ze wszystkimi el. gumowymi, metalowo gumowymi itp. Dosłownie rozłaziły się w oczach. Dopiero po kompleksowej wymianie wszystkich tych części można było oddalić się od domu :D .
niemiecki Meksyk, meksykański Niemiec ;-)

← Luźne dyskusje