jakiego Klinika?

20 października 2009, 14:31
Ten pierwszy pewnie plastikowy a drugi aluminiowy stad różnica w cenie ale mogę sie mylić.
1973 VW Typ 2 1600 Kombi
1975 VW Typ 1 1303 Karmann Cabrio
20 października 2009, 14:39
Karo napisał(a):zapewne o to chodzi ;)


jesli chodzi o plastikowy klin - my sie ostatnio na taki zdecydowalismy poniewaz uszczelki do plastikowego klina sa duzo ladniejsze (bardziej plaskie) i trwalsze niz takie do klina aluminiowego

o takie własnie spostrzeżenia mi chodziło ;) Dziękówka
ps.A te plastikowe jaki mają kolorek? ala chrom?
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
20 października 2009, 14:41
Ala chrom. Poza tym ze tam gdzie sie zaginaja robia sie takie jakby ryski, to nie poznasz ze to plastik a nie alu.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 października 2009, 15:00
To prawda ze na pierwszy rzut oka wyglądają jak metalowe, oglądałem w Łęguskim młynie na jednym garbusie, ale osobiście wydaje mi się ze nasze polskie warunki atmosferyczne raczej nie pozwolą się długo utrzymać temu "ala" chromowi na plastikowym klinie, osobiście kupił bym aluminiowe w końcu auta nie remontuje się co miesiąc...
1973 VW Typ 2 1600 Kombi
1975 VW Typ 1 1303 Karmann Cabrio
20 października 2009, 15:08
Nie rozumiem. Tzn w czym maja im zaszkodzic te polskie warunki? Zardzewieja?

Sek w tym ze tak jak Karo napisala, uszczelki pod plastikowe kliny sa dobrej jakosci, a te co widzialem pod aluminiowe sa kiepskie. Dla mnie wazniejsza jest uszczelka, niz klin. A klinowi plastikowemu swoja droga nic nie dolega wiec wybieram ta opcje :)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
20 października 2009, 15:11
pompen napisał(a):To prawda ze na pierwszy rzut oka wyglądają jak metalowe, oglądałem w Łęguskim młynie na jednym garbusie, ale osobiście wydaje mi się ze nasze polskie warunki atmosferyczne raczej nie pozwolą się długo utrzymać temu "ala" chromowi na plastikowym klinie, osobiście kupił bym aluminiowe w końcu auta nie remontuje się co miesiąc...
Seryjnie ,choć nie wiem od którego roku ,ale na pewno w l. 70-ych stosowano plastikowe. Mnóstwo garbusów,a zaryzykuję nawet stwierdzeniem,że większość, jeździ nadal z tymi samymi z którymi opuściła przytulne Niemcy zdając się na łaskę polskich warunków atmosferycznych
Nieznośna lekkość butów
20 października 2009, 15:47
faktem jest, ze niektore plastikowe kliny "plowieja" i znika z nich "chrom" i robia sie zoltawe, ale widzialam bardzo malo takich przypadkow, moje po prawie 2 latach wygladaja bardzo dobrze, a uszczelki pod kliny aluminiowe sa beznadziejne, wypukle i po sezonie parcieja. Zatem i tak wole wyplowialy po latach klin ktory mozna wynienic na nowy niz czesta wymiane uszczelek ;)


edit: qubek! dalam sie nabrac ze to Kas pisze :roll:
A oto mój wóz: http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mode=view_vehicle&CID=5

← Pytania i problemy