#czy już to zrobiliście?#

8 października 2004, 22:23
Ja podobnie jak Ania mam to szzcęście, że mój Garb może zime przestać sobię na kobyłkach w garażu :) Dysponuje tam światłem, ogrzewaniem i kanałem także w wolnych chwilach wpadam sobię zima cos podłubać...choś brakuje mi go podczas codziennej drogi np. na uczelnie...

Polecam na zime WEBASTO...jak śmigałem w mroźne dni to przez 2 minuty od momentu uruchomienia samochodu robił mi się w autku ukrop...faktem jest że wtedy Garb minimalnie więcej pali ale za to jest ciepło...jeżli ma sie dodatkowo zdrowe progi i ciepłe powietrze z silniczka leci jak trzeba to jest juz ful wypas...:)

Spód można zabezpieczyć np. barankiem...równiez polecam...jest to zabieg ciut kosztowny ale czego nie robi się dla ukochanego Garba...wczesniej spód wart jeszzce dokładnie oczyścić...

co do uszczelek to zgadzam sie z kojotem...przesmarować mozna i nie będa miały prawa przymarznąć...WD 40 tu się też przyda...

kolejna rzecz to zimowe oponki...z tym nie ma żartów...komu zycie miłe ten zawsze na zime zmienia opony!!!

A na koniec wlejcie zimowy płyn do spryskiwacza i...szerokiej drogi
Pozdrawiam

Orzech

Blog: http://resto-cal.blog.pl/

www.pinatmoto.pl
www.pinat.pl
8 października 2004, 22:35
Ja takze bede jezdzil zima, nie mam innego wyjscia chyba ze jazda po 3 godziny na uczelnie w jedna strone autobusami...:-(

Jesli chodzi o przygotowanie auta to na pewno zimowe opony, zastanawiam sie nad kupnem tych z www.opony.com.pl w oryginalnym rozmiarze, konserwacja podwozia i drobne poprawki w nadwoziu... Uszczelki silikonem (CarPlan), wysprzatanie dokladne auta z piachu aby nie lapal wilgoci w srodku i musze jeszcze kupic gumowe dywaniki bo inaczej mialem ostatnio przy 4 osobach prywatna powodz w aucie...:-(
Moje ogrzewanie dziala dobrze, ale na wszelki wypadek woze w bagazniku koc ktory moze sie przydac np. do owiniecia sie lub podlozenia pod kola w celu ultwienia wyjechania ze sniego. Oczywiscie plyn zimowy, regulacja hamulcow aby rowno lapaly. Wazne jest takze poprawne ustawienie swiatel, ale w listopadzie mam przeglad wiec to zrobia. I sie zastanawiam nad pokrowcami na siedzenia zeby nie pobrudzic ich przez zime ale nie znalazlem jeszcze takich ktory by mi pasowaly... No i oczywiscie jak juz wspomnieliscie jakas wazelina lub TOWOT na chromy... I jedziemy :-) :-) :-)
9 października 2004, 15:33
Ja tam uwielbiam jeździć w zimie,to jest pora w której wychodzą na wierzch wszystkie jego zalety z bezproblemowym odpalaniem na czele.U mnie nie ma mowy o trzymaniu przez całą zime garba w garażu,choć jak sobie o solance pomysle to tez mnie kazdy neuron boli.
A co robie przed zimą/w zimie -
-zabezpieczenie podwozia - najlepiej moim zdaniem zwyczajny bitex-tak naprawde chyba tylko on wytrzymuje bezproblemowo działanie soli bo tam gdzie powstały hammerity i inne bajery drogowcy są psychicznie zdrowi i soli nie sypią. Miałem taki przykład - na krajach błotników gdzie spod kół walą woda piasek itd i uderzają w błotnik baran zlazł od uderzeń,a bitex został bo jest duzo bardziej spręzysty. A poza tym "jesli nie widać róznicy to po co przepłacać - rożnica cenowa jest duża na korzyść bitexu oczywiscie.
-zimówki - no zdecydowanie przydaja sie - przynajmniej fajnie jak są na tylnej osi - polecam fińskie nokiany - na śnieg są bdb,a na błoto cel.
-zimą smarowanie wazelina techniczną wszystkich chromów,szczególnie zderzaków - bardziej bedzie łapać brud,ale skutkuje świetnie.
-przelecieć tłumik srebrzanką żaroodporną no chyba że nie trzeba
-przestawić ssanie na ustawienie zimowe,a mozna i troche wzbogacic mieszankę
-kiedyś do bagaznika wkładałem sobie jakis balast,ale to nie pomaga,a przynajmniej nie w jakis odczuwalny sposób.
-co do ulepszenia ogrzewania- nie zamykać bocznych trójkatów,miec gąbkę oraz coś do drapania,a w wyposazeniu dodatkowym szalik czapke i rękawice. Gogli nie polecam.
:-D -
11 października 2004, 13:18
kojot napisał(a):do jazdy nie do jazdy nie rozumiem takiego stwierdzenia może ktoś poprostu nie chce jeździć nim w zime bo się boi go nie uszkodzić albo nie chce go narażać na szkodliwe warunki ma inny samochód zastępczy i tyle i już i co w tm złego :?:

Nic w tym zlego, chcialem powiedziec ze w dzialaniu przeciwnym rowniez nie ma nic zlego. Jak ktos ma mozliwosci jezdzenia czyms innym i woli to, albo ma tez np superunikatowy i superoryginalny egzemplarz na ktorym szkoda przeprowadzac nawet najmniejsze i najstaranniejsze naprawy i zabiegi, to jest to zrozumiale i normalne. Ale bez sensu jest twierdzenie ze jest to jedyny sluszny sposob dzialania. Garbus zostal stworzony do dzialania we wszystkich warunkach, to jest jedna z jego glownych zalet. To nie jest z zalozenia roslina cieplarniana, a niektorzy tak go traktuja i oburzaja sie gdy ktos robi inaczej.

Jesli chodzi o opony zimowe to goraco polecam, jesli kogos stac to w oryginalnym rozmiarze. Tak jest zdecydowanie najlepiej.
Ale uwaga z zakladaniem na tylko jedna os."Oszczedzanie" w ten sposob (bo to wystarczy) jest zlym pomyslem. A gdy ktos nie ma wyboru i ma tylko jeden komplet opon to rodzi sie dylemat. W Przednionapedowcu to proste. Ale w Garbie? Jak zalozysz na tyl to latwiej ruszysz. Ale bedziesz mial gorsze hamowanie a na dodatek nie beda maily przyczepnosci kola przenie, odpowiedzialne za kierowanie. Garb sie zrobi mocno podsterowny i to nadodatek nie zawsze tak samo: tym bardziej im bardziej slisko. To tu lezy glowne niebezpieczenstwo 1 pary zimowek: W zaleznosci od nawierchni nie bedzie sie zmieniac tylko przyczepnosc, ale tez, w sposob bardzo drastyczny, zachowanie samochodu. Jesli juz, to ja wybralbym zimowki na przod. Podsterownosc na sniegu gdy przednie kola sa na letnich to bardzo, bardzo niefajna sprawa. Wole nadstarownosc ktora moge kontrolowac, bo z przodu mam zimowki. Ale - jak pisalem - lepiej tego wyboru unikac.
11 października 2004, 13:27
qubek napisał(a):
kojot napisał(a):do jazdy nie do jazdy nie rozumiem takiego stwierdzenia może ktoś poprostu nie chce jeździć nim w zime bo się boi go nie uszkodzić albo nie chce go narażać na szkodliwe warunki ma inny samochód zastępczy i tyle i już i co w tm złego :?:

Nic w tym zlego, chcialem powiedziec ze w dzialaniu przeciwnym rowniez nie ma nic zlego. Jak ktos ma mozliwosci jezdzenia czyms innym i woli to, albo ma tez np superunikatowy i superoryginalny egzemplarz na ktorym szkoda przeprowadzac nawet najmniejsze i najstaranniejsze naprawy i zabiegi, to jest to zrozumiale i normalne. Ale bez sensu jest twierdzenie ze jest to jedyny sluszny sposob dzialania. Garbus zostal stworzony do dzialania we wszystkich warunkach, to jest jedna z jego glownych zalet. To nie jest z zalozenia roslina cieplarniana, a niektorzy tak go traktuja i oburzaja sie gdy ktos robi inaczej.

Jesli chodzi o opony zimowe to goraco polecam, jesli kogos stac to w oryginalnym rozmiarze. Tak jest zdecydowanie najlepiej.
Ale uwaga z zakladaniem na tylko jedna os."Oszczedzanie" w ten sposob (bo to wystarczy) jest zlym pomyslem. A gdy ktos nie ma wyboru i ma tylko jeden komplet opon to rodzi sie dylemat. W Przednionapedowcu to proste. Ale w Garbie? Jak zalozysz na tyl to latwiej ruszysz. Ale bedziesz mial gorsze hamowanie a na dodatek nie beda maily przyczepnosci kola przenie, odpowiedzialne za kierowanie. Garb sie zrobi mocno podsterowny i to nadodatek nie zawsze tak samo: tym bardziej im bardziej slisko. To tu lezy glowne niebezpieczenstwo 1 pary zimowek: W zaleznosci od nawierchni nie bedzie sie zmieniac tylko przyczepnosc, ale tez, w sposob bardzo drastyczny, zachowanie samochodu. Jesli juz, to ja wybralbym zimowki na przod. Podsterownosc na sniegu gdy przednie kola sa na letnich to bardzo, bardzo niefajna sprawa. Wole nadstarownosc ktora moge kontrolowac, bo z przodu mam zimowki. Ale - jak pisalem - lepiej tego wyboru unikac.
Też coś takiego zauwazyłem i chyba autentycznie jesli ma sie 1 pare to lepiej założyć je na przód,który jest bardzo lekki i przy skretach ucieka.Ja zakładam na przód zimówki,a z tyłu mam niby wg opisów uniwersalne-jak cos jest do wszystkiego to tak naprawde jest do niczego,ale chybajednak te uniwersalne w zimie zachowuja sie zadowlająco...
11 października 2004, 13:37
Teorytycznie uniwersalne nie powinny dzialac w mysl maksymy ktora zacytowales i tak ogolnie jest. Ale wiem ze Barumy 165-15 w Garbie sprawuje sie w zime calkiem, calkiem. Nie tak jak zimowki, ale z tego co mialem okazje porownac, to blizej im do zimowek 185/65 (popularne ale za szerokie) niz do letnich 195/65. Na wspomnianych letnich - tragednia. Na zimowkach - duzo lepiej. A Barumy byly zblizone. Bardzo chcialbym przetestowac, jak sie jezdz na popnach zilowych i odpowiednich rozmiarowo. Czyli waskich.
11 października 2004, 13:45
qubek napisał(a):Teorytycznie uniwersalne nie powinny dzialac w mysl maksymy ktora zacytowales i tak ogolnie jest. Ale wiem ze Barumy 165-15 w Garbie sprawuje sie w zime calkiem, calkiem. Nie tak jak zimowki, ale z tego co mialem okazje porownac, to blizej im do zimowek 185/65 (popularne ale za szerokie) niz do letnich 195/65. Na wspomnianych letnich - tragednia. Na zimowkach - duzo lepiej. A Barumy byly zblizone. Bardzo chcialbym przetestowac, jak sie jezdz na popnach zilowych i odpowiednich rozmiarowo. Czyli waskich.
Ja jeżdze na wąskich 165/70 R 15 i jest całkiem niezle - tzn.nie ma problemów z ruszaniem nawet na sliskim podłozu i pod góre,podczas jazdy ciagłej tez nie odbiega to od jakichs norm,rzekłbym ze nawet jest na plus. Jedyne co jest chyba nie do konca oka i na co trzeba uwazać to przy wjazdach w zaspy - tzn. droga jest czysta,a nagle pojawia sie nasyp np.od odsnieżania lub nawiew - nastepuje wtedy dość konkretna utrata stateczności - jak sie zdejmie odpowiednio wczesniej noge z gazu to powinno sie z tego bezproblemowo wyjść. chociaz nie wiem czy to zjawisko nie zalezy bardziej od rozkłady masy garba niż samych opon.
12 października 2004, 11:43
W swoim Garbiku mam założone oponki zimowe w standardowym rozmiarze 155/80 R15 - dotychczas nie miałem najmniejszego problemu z trakcją w zimie - Garbusek wyjeżdżał z każdej zaspy, z każdego śniegu. Tam gdzie nowoczesne kanciaki wołały o linki holownicze, wypychanie, popychanie i łopaty do śniegu (nieodśnieżone parkingi, uliczki osiedlowe) , to Garbus radził sobie doskonale :-D . Jedynym utrudnieniem są mocno parujące i zamarzające szyby, ale to już inna bajka :wink:

Pozdrawiam ze wschodu :-D
++++++++Lublin Air Cooled ++++++++

..:: Käfer macht frei ::.. -> Złoty 1303
GG: (kontakt usunięty)
12 października 2004, 12:23
macie jakieś pomysły ,jak przeprowadzić ciepłe powietrze z tyłu na przednią szybę?

ale żeby to wyglądało estetycznie i funkcjonalnie( wiem te dwa pojęcia się gryzą) :-D

może farelka.................................. :twisted:
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
12 października 2004, 13:08
Hmmm... ja u siebie mam nagrzewnice, a od nich cieple powietrze bucha pasazerom z tylu w nogi i cos na wysokosci glowy. Przy okazji ten sam strumien ogrzewa mi tylna szybe i w dosc krotkim czasie niema lodu badz zaparowan na szybie. Co dalej to nawiew z tych samych kanalow idzie do przodu. Kierowca otrzymuje nawiew na nozki, nastepnie cos na wysokosci dloni na kierownicy, a dalej na szybe przednia. To wszystko z ta sama sila i cieplota po srodku szyby jak i stronie przedniego pasazera. Tak juz bylo fabrycznie rozwiazane w moim garbie. Uwazam ze swietnie spelnia swoja role i niemysle o jakich kolwiek ulepszeniach bo po co.
Co do polepszenia ogrzewania i odparowania szyb to napewno jakas dmuchawa jak ktos chce...

Pozdrawiam
12 października 2004, 15:10
no ale to fabryczne to się nie liczy......

nikt nic nie przerabiał? tylko nie mówmy o WEBASTO to inna historia..

może coś wymyślę. :shock:
Sprzedaliśmy naszego garba :( smutno bez niego ....Nie wiedziałem że tak można się zżyć z autem,ale poszedł w bardzo zacne ręce :)Ale co 2 garby to nie jeden :))
12 października 2004, 16:33
Jezeli fabryczne dziala dobrze...Ale prawie nikomu nie dziala. A sprawienie, zeby dzialalo jak trzeba jest trudne.
Z patentow:
Dmuchawa z podgrzewaniem elektrycznym ze szrotu, kumpel mial taka ze starego Subaru. Odcial elementy ukladu wodnego, zostal mu silny wiatrak z grzalkami. Umocowac w bagazniku i podlaczyc do seryjnych nawiewow.
12 października 2004, 18:09
qubek napisał(a):Ale prawie nikomu nie dziala. A sprawienie, zeby dzialalo jak trzeba jest trudne.

W Herbie działa :-D
Ale ze mnie szczęściara :twisted:
Zdjęcie nie zachowało się

← Pytania i problemy