hamulec ręczny

29 października 2009, 17:50
Ta blaszka ma się tak gibać. Ale linki to już masz trochę wyciągnięte - przydałoby się wymienić.
sex, bug and rock'n'roll
29 października 2009, 19:24
O Polsko kochana takiego patentu z taka iloscia nakretk juz jakies 15 lat nie widzialem. Myslalem ze tego juz nikt nie robi. Kup nowe linki wtedy zacznie dzialac. Ta linka od strony pasazera to chyba jakas dorabiana bo nie chce mi sie wiezyc ze az tak sie wyciagnela.
29 października 2009, 19:46
Blaszka powinna być na tym trzpieniu:

Zdjęcie nie zachowało się
rafaal111 napisał(a):Ta linka od strony pasazera to chyba jakas dorabiana bo nie chce mi sie wiezyc ze az tak sie wyciagnela.
Może być z innego modelu. Nie wszystkie miały jednakową długośc.
sex, bug and rock'n'roll
1 listopada 2009, 16:07
trzpień jest prawdopodobnie wyrobiony lub ułamany bo blaszka nie chce sie na nim trzymać. musze kupić nową dźwignie czy mozna to zespawac np.?
1 listopada 2009, 16:25
szuwar napisał(a):trzpień jest prawdopodobnie wyrobiony lub ułamany bo blaszka nie chce sie na nim trzymać. musze kupić nową dźwignie czy mozna to zespawac np.?

mozna nawiercic nagwintowac i przykrecic luzno, mozna tez i kupic nowa dzwignie, co kto lubi i na co kogo stac
1 listopada 2009, 16:50
szuwar napisał(a):trzpień jest prawdopodobnie wyrobiony lub ułamany bo blaszka nie chce sie na nim trzymać. musze kupić nową dźwignie czy mozna to zespawac np.?

Jak nie założysz i nie naciągniesz linek to blaszka nie będzie się trzymać. Ta blaszka działa jak samoregulator, po to żeby siła hamowania na obu kołach była taka sama.
sex, bug and rock'n'roll
1 listopada 2009, 17:15
z tym ze wlasnie jak zakladam blaszke na trzpien to ona z niego spada. tak jakby byl za krotki

czy to chodzi o to zeby poluzowac linki zalozyc i wtedy naciagnac? mam wrazenie ze i tak bedzie spadac
1 listopada 2009, 17:25
Sprobuj. A masz juz linki?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
1 listopada 2009, 18:48
Musisz kupić linki, przy wymienianiu jak rozbierzesz bęben to sprawdź czy też się nie przyda go wymienić, zobacz jak wyglądają szczęki i czy też się nadają, rozbierz regulację i odnów (moja była zaje* farbą), czyli gwintownik, narzynka, żeby chodziło to w miarę lekko, można smar tam wymienić, pooglądaj jak działają cylinderki, czy wszystko chodzi "dynamicznie". To jest popołudnie roboty a może Ci sporo pomóc. Ale linki to musisz wymienić, ubawiła mnie ta ilość nakrętek :-D . To nie może poprawnie działać, nic nie da luzowanie i potem naciąganie.
Kurs prawa jazdy ukończony 24 czerwca! Z wynikami
Egzamin teoretyczny: Zdany, 0 błędów
[L]Wyjeżdżone 39 godzin.
Egzamin praktyczny: Zdany, 0 błędów, 31 minut jazdy

← Pytania i problemy