OC - zniżki

31 maja 2014, 13:37
Do Ryu, przecież automobilklub jest zrzeszony w PZM no chyba że akurat ten w którym Ty jesteś nie jest. Ja jestem w Automobilklubie tarnowskim i on jest zrzeszony w PZM i to wystarczy.
Rafał
6 marca 2015, 14:19
Witam,
okopuję temat, może niektórym to już się znudziło, ale jakoś w natłoku informacji nie mogę znaleźć tego co mnie interesuje.

W styczniu stuknęła 40-stka dla mojego garbusa. W marcu kończy mi się OC, chciałbym je wymówić i w letnich miesiącach go tylko opłacać. Gdzieś mi dzwoniło że mogę to zrobić nawet jeśli mam białe blachy. Dziś dzwoniłem do agencji ubezpieczeniowej i kobieta powiedziała mi że wymówić ubezpieczenie jak najbardziej będę mógł, ale później opłacić OC będę mógł tylko jak będę miał żółte blachy.

Jak to jest z tym wszystkim? Czy ktoś przez to przechodził? W jakie dokumenty lepiej z góry się zabezpiezyć żeby załatwić to w miarę bezproblemowo?
Ludzie dzielą się na 3 grupy. Na takich którzy umieją liczyc i takich, którzy nie umieją.
6 marca 2015, 14:47
To jej powiedz, żeby się douczyła. Pojazd zabytkowy to nie to samo co historyczny.

Artykuł 1 punkt 11 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.

11) pojazd historyczny:
a) pojazd zabytkowy w rozumieniu przepisów ustawy - Prawo o ruchu drogowym,
b) pojazd wpisany do księgi inwentarza muzealiów zgodnie z przepisami
dotyczącymi ewidencjonowania dóbr kultury w muzeach,
c) pojazd mający co najmniej 40 lat,
d) pojazd mający co najmniej 25 lat i uznany przez uprawnionego
rzeczoznawcę samochodowego za pojazd unikatowy lub mający szczególne znaczenie dla udokumentowania historii motoryzacji

Nie trzeba żadnych zaświadczeń, samochód staje się historycznym po ukończeniu 40 lat (w Twoim przypadku). Przechodziłem przez to parę lat temu. Wypowiedziałem umowę i tyle. Później ubezpieczyłem na 3 miesiące bez żadnych problemów. Ludzie ubezpieczający czasami o tym nie wiedzą, ale jak im pokażesz ustawę, to sie okazuje, że jednak można.
VW 1300 1969
6 marca 2015, 14:59
ok, dzięki :)
Ludzie dzielą się na 3 grupy. Na takich którzy umieją liczyc i takich, którzy nie umieją.
6 marca 2015, 16:14
Tak, ale o ile masz znizki a nie oplacasz innego auta licz sie z tym ze je utracisz.
Oplacam Oc za garbusa w Link 4 od lat po tym jak mnie przewalilo PZU i zaproponowali mi sami taka forme oplaty za okres kiedy tylko uzytkuje pojazd nie mniej jednak nie beda mogli zagwarantowac mi obecnych znizek jakie mam.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
6 marca 2015, 16:19
opłacam jeszcze inne auto, także o to się nie boję.


A tak z innej beczki, czy można opłacić OC na pojazd który nie ma ani dowodu rejestracyjnego ani tablic? Czy na sam nr ramy można coś zrobić?
Ludzie dzielą się na 3 grupy. Na takich którzy umieją liczyc i takich, którzy nie umieją.
6 marca 2015, 16:48
Marcin_K1985 napisał(a):opłacam jeszcze inne auto, także o to się nie boję.


A tak z innej beczki, czy można opłacić OC na pojazd który nie ma ani dowodu rejestracyjnego ani tablic? Czy na sam nr ramy można coś zrobić?

Nr ramy to troche za malo, ale kazde auto mialo lub ma wasciciela i umowa kupna sprzedazy wskazuje do kogo auto nalezy.
O ile to drugi garbus to pomysl co zrobic :wink:
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
6 marca 2015, 17:01
to motorower (1984r, 49cm3), papiery daaaawno zostały zgubione, ostatni właściciel widniejący w dokumentach jest nieznany, nr rejestracyjny też nieznany :/ Czy jest jakaś możliwość to wyprostować?
Ludzie dzielą się na 3 grupy. Na takich którzy umieją liczyc i takich, którzy nie umieją.
6 marca 2015, 17:05
zasiedzenie przez sad ale w przypadku niskiej wartosci nie warto.
Postawic na polke podziwiac jezdzic po ogrodzie.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
6 marca 2015, 17:09
rafaal111 napisał(a):Postawic na polke podziwiac jezdzic po ogrodzie.

tak będę musiał zrobić :wink:
Ludzie dzielą się na 3 grupy. Na takich którzy umieją liczyc i takich, którzy nie umieją.
11 marca 2015, 12:36
Marcin_K1985 napisał(a):to motorower (1984r, 49cm3), papiery daaaawno zostały zgubione, ostatni właściciel widniejący w dokumentach jest nieznany, nr rejestracyjny też nieznany :/ Czy jest jakaś możliwość to wyprostować?

Na żółte może być możliwość (a może i białe?), ale to ciężka sprawa. Były uchwalane odpowiednie przepisy, ale w toku prac nad nimi tak je pokręcili że stały się dość trudne do zrozumienia, a potem jeszcze chyba coś modyfikowali.
Nie rozumiem tylko czy masz dokumenty, ale nie wiesz kim jest człowiek w nich widniejący czy też nie masz w ogóle dokumentów
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
11 marca 2015, 14:24
Nie mam wogóle dokumentów. Mam tylko umowę kupna-sprzedaży od kolesia od którego go kupiłem (na umowie wpisany jest tylko nr ramy, bo tylko tak można zidentyfikować pojazd), gdy on go kupował (kilka lat temu) nic takiego nie spisywał i też żadnych dokumentów nie miał. Nawet nie wie czy osoba sprzedająca ten motorower (kilka lat temu) miała jakieś dokumenty na niego.

Orientowałem się wśród znajomych, że na komendzie powiatowej po numerze ramy będą mieli jakiś ślad na kogo był zarejestrowany i czy nie jest kradziony. Zastanawiam się czy tam nie uderzyć, ale myślę że koszty zrobienia duplikatu papierów będą przewyższały wartość motorowerku ;) I zastanawiam się nad sensem tego.

Jest jeszcze jedna kwestia: Jeśli uda mi się wyrobić dokumenty to od momentu zakupu pojazdu musiałbym go ubezpieczać, żaden ubezpieczyciel nie podpisze ze mną teraz umowy. Wiecie może jak będzie można załatwić tą sprawę?
Ludzie dzielą się na 3 grupy. Na takich którzy umieją liczyc i takich, którzy nie umieją.

← Pytania i problemy