Brezel

11 października 2004, 11:17
Słuchajcie do którego roku produkcji garby określało sie jako brezle???Czy tu chodzi o te do 1953 z dzieloną szybką z tyłu,czy brezlami nazywano także pózniejsze z szybką okragłą do 57 bodajże??? Jak to jest - bo mam coś takiego na oku,tylko że tak być może i jak na moje warunki finansowe do 10-letniego remontu.
11 października 2004, 11:56
giger25 napisał(a):brezel to te z dzielona szybka (nazywane rowniez split window), maja rowniez calkowicie inna deske rozdzielcza, te z okragla (jajowata) to ovali, deske maja bez "nereczek", a mlodsze to juz "dziadki" :-) .pozdro
A czy brezle i ovale mają inne wymiary karoserii czy ta różnica jesli chodzi o nadwozie polega tylko na dzielonej szybce.???
11 października 2004, 13:34
gabaryty maja te same, maja mniejsze okna (przez co slupki sa grubsze) oraz kierunki w slupkach (tzw. semafory). oczywiscie moga sie roznic orworami mocowan (np. blotnikow, podlogi i takietam). maja jeszcze 1 charakterystyczna ceche - dluga klape silnika wytloczeniem przypominajaca litere W. najlepiej podskocz tam i zrob kilka fotek to odrazu bedzie wiadomo czy to oryginal czy tylko wykombinowany na split window lub ovali. bo szczerze ci powiem ze takich rodzynkow (oryginal) to nikt sie nie pozbywa a jak juz to za niemale pieniadze. pozdro
VW T1'60 dziadek
http://kustomcoachwerks.com/gallery/main.php?…p;g2_navId=xd6ab61a8
http://www.garbus.lublin.pl
11 października 2004, 13:51
To jest jednak ovalek - chciałem sobie uściślic terminologie,tak scislej to chyba nawet składak bo ma pare elementów z brezla-szybke z tyłu ma okraglą. Z tą sumą za którą ludzie pozbywaja sie tych aut to prawda - wóz jest w naprawde złym stanie a koles chce za niego pare tysiaków - i wlasnie nie wiem czy w tej kwestii dojdziemy do porozumienia.
Jeszcze jedno pytanko - czy wydech w brezlu nie powienien mieć 1 rury wydechowej ???
11 października 2004, 14:17
to zalezy. podejrzewam ze nawet jakby fabrycznie wydech mial 1 rurke to i tak by do tej pory nie przetrwal. ovali widzialem ostatnio na allegro ale stan oplakany - do calkowitej renowacji a to juz pociaga za soba ogromne koszta i jest problem z dostaniem czesci. ja dziadka od roku restauruje i pochlonal juz 10 tys (jeszcze silnik, tapicer i lakier przedemna) wiec jeszcze z 10 pochlonie. pozdro
VW T1'60 dziadek
http://kustomcoachwerks.com/gallery/main.php?…p;g2_navId=xd6ab61a8
http://www.garbus.lublin.pl
12 października 2004, 18:42
giger25 napisał(a):to zalezy. podejrzewam ze nawet jakby fabrycznie wydech mial 1 rurke to i tak by do tej pory nie przetrwal. ovali widzialem ostatnio na allegro ale stan oplakany - do calkowitej renowacji a to juz pociaga za soba ogromne koszta i jest problem z dostaniem czesci. ja dziadka od roku restauruje i pochlonal juz 10 tys (jeszcze silnik, tapicer i lakier przedemna) wiec jeszcze z 10 pochlonie. pozdro
Możliwe że gadamy o tym samym aucie - ovalek,dokumenty na 51r.,kolor rdzawo-czerwony. Ja wiem ze to unikat ale koles chce za niego 4 tys. - chyba jednak drobna przesada - dlatego obawiam sie ze z naszych negocjacji cenowych nic nie bedzie. A koszta renowacji byłyby ogromne,tylko ja bym to sobie rozłozył na min. 5 lat. Szukam od dłuzszego czasu jakiegoś garba z 50-tych lat do renowacji bo ten styl jest naprawde rozwalający.
13 października 2004, 19:03
Ten Oval co byl na allegro to jest dluga historia. On podloge ma z 51 roku a bude z 56. Wlasnie po tym mozna poznac czy to orginalny Brezel. Po podlodze a konkretnie po uchwycie do ogrzewania. Oval ma go obok lewarka zmiany biegow a brezel obok dzwigni recznego.
Ja ogladalem te Ovale swojego czasu.
Ale wkoncu udalo mi sie wyrwac Ovala od goscia pod warszawa. Jest duzo do zrobienia ale lepiej sie czuje jak on stoi umnie niz gdzies pod drzewem.
15 października 2004, 12:44
Marcy$ napisał(a):Ten Oval co byl na allegro to jest dluga historia. On podloge ma z 51 roku a bude z 56. Wlasnie po tym mozna poznac czy to orginalny Brezel. Po podlodze a konkretnie po uchwycie do ogrzewania. Oval ma go obok lewarka zmiany biegow a brezel obok dzwigni recznego.
Ja ogladalem te Ovale swojego czasu.
Ale wkoncu udalo mi sie wyrwac Ovala od goscia pod warszawa. Jest duzo do zrobienia ale lepiej sie czuje jak on stoi umnie niz gdzies pod drzewem.
Też szukam czegoś takiego - ten z allegro by sie nadał,cos bym z niego zrobił (tzn orginał w miare mozliwości),ale nie za 4 tysiaki. Za tyle to mozna kupić przy odrobinie szczescia garba z 60-tych lat i to do jazdy - a ten praktycznie ma samą skorupę i silnik w którym od stania na pewno wszystko pordzewiało - z reszta sam sprzedajacy przyznawał ze nie kreci.
Też bym chciał takiego spod drzewa - to najwdzieczniejsze obiekty do renowacji-ratuje sie im w końcu życie,a poza tym mój meksik miałby starszego kolegę (tak o 30 lat).
Jakbyście wiedzieli o takim spod drzewa może być do kompletnego remontu,byleby była do tego remontu jakaś podstawa to dajcie znać.Interesuje mnie najbardziej pierwsza połowa 50-tych lat .pozdr

← Pytania i problemy