Moi Drodzy.
W związku z brakiem organizacji "czegokolwiek" w temacie WOŚP w Warszawie ze strony Garbusiarzy (nie wiem jak inni wielbiciele starej motoryzacji) nie ukrywam że jestem tym faktem rozgoryczony. Odkąd mam Garbusa (bedzie to od 1999 roku) zawsze dzielnie lecieliśmy w 2 weekend stycznia kwestować i robić zamieszanie na mieście w związku z WOŚP. Ile razy to była Zielonka i dzieciaki stamtąd, a także zimny bigos lub grochówka. Albo kawa z automatu pod KDT (jak jeszcze były) Ile razy inne zadupie skąd ciężko było wrócić do domu (ale i tam Garbisiarz dojechał) . Zawsze z Garbersami , Volkslegionem, Garbiarnią zaznaczaliśmy swoją obecność na WOŚP. Artykuły w gazetach o nas, kilka razy nawet kilkusekundowe wizyty w sztabie - to świadczy o NAS .....dla mnie po prostu zajebioza.
Dlatego.........................................................
Przede wszystkim jesteśmy GARBUSIARZAMI ( i miłośnikami starej motoryzacji). Nie ważne że akurat w tym roku Garbiarnia nic nie organizuje Zorganizujmy SAMI. Przystroimy swoje auta jak co roku na czas WOŚP we flagki i inne gadżety. Spotkajmy się razem tak jak to robiliśmy bez internetu i innych komunikatorów w jednym miejscu o jednej porze i zróbmy to co do nas należy - czyli małe SHOW wokół WOŚP. Weźmy ludzi z puszkami do aut i niech zbierają pieniążki. Ważne w tej akcji jest ile a nie od kogo:-),. Przejedźmy się godzinę przez Wawę trąbiąc i rycząc boxerami a potem jedźmy sobie zrobić ognicho tak jak kiedyś. NIE STAĆ NAS/WAS już na to.?????????????????
Myślę a wręcz jestem przekonany że stać. Zatem na tym forum jest mnóstwo ludzi z centralnej Polski. Piszcie więc!!!!!!!!!!!!!!!!
Przejazd przez Wawę (całkowicie bezpieczny i zgodny z przepisami biorę na siebie) jak na razie moja opinia jest nie zszargana. Mamy mało czasu a więc do.......................DZIEŁA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
"Bycie GARBUSIARZEM to nie tylko "lanserka" - to przede wszystkim ZOBOWIĄZANIA
W związku z brakiem organizacji "czegokolwiek" w temacie WOŚP w Warszawie ze strony Garbusiarzy (nie wiem jak inni wielbiciele starej motoryzacji) nie ukrywam że jestem tym faktem rozgoryczony. Odkąd mam Garbusa (bedzie to od 1999 roku) zawsze dzielnie lecieliśmy w 2 weekend stycznia kwestować i robić zamieszanie na mieście w związku z WOŚP. Ile razy to była Zielonka i dzieciaki stamtąd, a także zimny bigos lub grochówka. Albo kawa z automatu pod KDT (jak jeszcze były) Ile razy inne zadupie skąd ciężko było wrócić do domu (ale i tam Garbisiarz dojechał) . Zawsze z Garbersami , Volkslegionem, Garbiarnią zaznaczaliśmy swoją obecność na WOŚP. Artykuły w gazetach o nas, kilka razy nawet kilkusekundowe wizyty w sztabie - to świadczy o NAS .....dla mnie po prostu zajebioza.
Dlatego.........................................................
Przede wszystkim jesteśmy GARBUSIARZAMI ( i miłośnikami starej motoryzacji). Nie ważne że akurat w tym roku Garbiarnia nic nie organizuje Zorganizujmy SAMI. Przystroimy swoje auta jak co roku na czas WOŚP we flagki i inne gadżety. Spotkajmy się razem tak jak to robiliśmy bez internetu i innych komunikatorów w jednym miejscu o jednej porze i zróbmy to co do nas należy - czyli małe SHOW wokół WOŚP. Weźmy ludzi z puszkami do aut i niech zbierają pieniążki. Ważne w tej akcji jest ile a nie od kogo:-),. Przejedźmy się godzinę przez Wawę trąbiąc i rycząc boxerami a potem jedźmy sobie zrobić ognicho tak jak kiedyś. NIE STAĆ NAS/WAS już na to.?????????????????
Myślę a wręcz jestem przekonany że stać. Zatem na tym forum jest mnóstwo ludzi z centralnej Polski. Piszcie więc!!!!!!!!!!!!!!!!
Przejazd przez Wawę (całkowicie bezpieczny i zgodny z przepisami biorę na siebie) jak na razie moja opinia jest nie zszargana. Mamy mało czasu a więc do.......................DZIEŁA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
"Bycie GARBUSIARZEM to nie tylko "lanserka" - to przede wszystkim ZOBOWIĄZANIA
) zrobie wszystko aby byc;-))
