Co z tym zrobic - gwinty...

22 października 2004, 19:53
Witam.

Mam taki maly problem - garbik znaczyl teren olejem juz dawno. Kilka dni temu wymienialem mu olej i sie okazalo ze juz kompletnie sa zjechane gwinty w silniku przy dwoch srubach od dekla oleju. Jedna z nich jest sruba spuszczajaca olej (nie ta na srodku, takiej nie mam u siebie ale ta jedyna na klucz ampulowy...), a druga to sruba obok. W zwiazku z tym dekiel odstaje i olej sie leje jak dosc szybko... Macie moze jakies pomysly czy pozostaje mi nagwintowanie nowych gwintow przystosowanych do wiekszych srub ??

Z gory thx za wszelka pomoc
garbatymarcin
22 października 2004, 20:05
Przy wymianie oleju, napotkalem na identyczny problem, ale u mnie nie jest tak zle, dalo sie jeszcze dokrecic i jak na razie (tfu, tfu, tfu) nic nie kapie.
Moim zdaniem nie obejdzie sie bez gwintowania.
Pozdrawiam
Internet Explorer służy do przeglądania zawartości
Internetu z Twojego komputera i vice-versa.
22 października 2004, 20:54
jest jeszcze jedna opcja nadlewanie aluminium itp stopów ale musiałbys im dostarczyć silnik a raczej jego czesć oni by nadlali dziury potem trzeba natrasowac wywircić nagwintowac ale w sumie to beda spore pieniądze i kupa roboty
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
22 października 2004, 21:51
Chyba pojda szpilki na klej (thx za pomysl dla Piotrka B.) :-) Bedzie latwo, szybko i przyjemnie... I mam nadzieje ze to zda egzamin bo mi szybko srodek transportu potrzebny :-)
Tylko jaki Waszym zdaniem klej najlepiej zastosowac ? Moze ktos ma juz doswiadczenie w tej dziedzinie ?

Pozdrawiam
garbatymarcin
22 października 2004, 22:20
garbatymarcin napisał(a):Chyba pojda szpilki na klej (thx za pomysl dla Piotrka B.) :-) Bedzie latwo, szybko i przyjemnie... I mam nadzieje ze to zda egzamin bo mi szybko srodek transportu potrzebny :-)
Tylko jaki Waszym zdaniem klej najlepiej zastosowac ? Moze ktos ma juz doswiadczenie w tej dziedzinie ?
...

Ja używam do takich wyczynów kleju Chester Molecular (chester matal super czy jakoś tak). To drogie ale bardzo dobre mazidło. Broń Cie Panie Boże przed poxipolem. Mieknie przy wyższej temperaturze.
Znajomy uszczelniał szpilkę przy kolektorze wydechowym w oplu na epoksyd do metalu firmy Bondo i też na razie trzyma.
Pamiętaj że do klejenia trzeba metal bardzo dokładnie oczyścić, odtłuścić jakimś czystym rozpuszczalnikiem i dać dobrze wyschnąć z tego rozpuszczalnika. Szczerze mówiąc nie wiem jak dobrze odtłuścić dół bloku silnika? Przecież cały czas z silnika będzie spływał olej.
23 października 2004, 09:01
j atez bym yl za gwintowaniem, a nieklejeniem czegoś na sztuke :?

gwintownik w castoramie kosztuje 35 zł.( rączka i 5 grubości) nie jest to wielki wydatek a napewno lepszy niz klejenie
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
23 października 2004, 09:11
jak juz chodzi o narzedzia z hipermarketów to mozna je sobie wsadzić to juz lepiej kupić nasz polski stary gwintownik (tylko komplet tj 1,2,i3)
bo kazdy rozmiar ma trzy jakby podtypy od najgrubszego na jajcieńszego jeden do wstępnego nacinania drugi do poprawy a trzebi do uzyskania juz odpowiedniego gwintu stosujemy oczywiscie w kolejnooości 1,2,3 można też od razu przejechać 2 ale to już jak kto woli
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
23 października 2004, 09:16
wiesz, to do końca nie jest tak.

ja np. większość kupuje z marketów i jak na razie nic mnie się nie popsuło i ze wszystkiego jestem naprawde zadowolony,wiadomo że jak ktoś ma warsztat to nie bardzo, ale tak do domowego kożystania są dobre.

takie jest moje zdanie.

a po dwa, to jak coś ci się zepsuje na gwarancji to wymieniają to od ręki na nowe i nie trzeba się babrać w czekanie( już od 3 lat mam nową wiertarke :wink: )
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
23 października 2004, 09:31
no chyba że tak

nie no ja w sumie kiedyś zaopatrzyłem się w komplet śrubokrętów i kluczy

klucze poobjerzdzały na śrubach zamiast być wielokątke oczkowe to się zrobiły okrągłe oczkowe a śrubokręty się kruszą i dlatego mam uraz i nic z takich rzeczy nie kupie chyba ze firmowe to wtedy tak solidne i wytrzymałe

no tyle że nie zawsze się własnie takie formowe da kupić bo np super śrubokręty stanleya kosztują 150zł a ilościowo taki sam komplet w jakimś oszołomie kosztuje 10zł
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
23 października 2004, 09:35
widocznie, albo ty miales pecha ,albo ja szczęści :wink: klucze też wszystkie tam kupiłem i jeszcze kręcą :wink: :-D :-D :-D

wiem że to rużnie bywa i kupowanie tam to loterja, ale ja osobiście na razie kupiłem same wygrane losy :wink:
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
23 października 2004, 10:13
ja poprostu przed końcem gwarancji specjalnie ją psyje i temu jest nowa od 3 lat :wink:
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
23 października 2004, 12:44
A ja kupilem w jakims hipermarkecie wiertarke ktora kosztowala chyba 40 zl Z ciekawosci zajrzalem bo akurat wiedzialem co nalezy sprawdzic przy kupnie wiertarki, czy jest dobra, czy wytrzyma itp itd.
Pomacalem, posprawdzalem... z posrod 10 szt tylko 1 byla dobra.
Bylo to jakies 3 taka temu, do dzis wierci w zelbetonie i tylko wiertla sie pala he he bo z kolei one do banii...
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!

← Pytania i problemy