Wyjecie garbowego silnika domowym sposobem ?

24 października 2004, 19:25
witam,
przyszla mnie chec wyjecia silnika i wymiany paru uszczelek. Jak to zrobic dobrze, garazowym sposobem, bez kanalu, aby zrobic dobrze i nic poza tym nie uszkodzic?
24 października 2004, 20:13
pomijam już kwestie odłaczenia wszystkich przewodów linek cięgieł i reszty możesz zrobić to w dodmowych warunkach ale musisz mieć kogoś do pomocy samemu nie bardzo dasz rade i w sumie masz dwie opcje

pierwsza podbudowywujesz silnik tak aby stał nieruchomo twardo na ziemi i wtedy odkręcasz wszystko kiedy jest już wolny popychasz po kawałeczku auto i w pewnym momencie podnosisz je całe do góry na tyle wysoko aby silnik spod niego wyciągnac ale możesz napotkać na problem takiej natury że kiedy będziesz chciał podnieść auto do góry może się okazać ze również trzeba je przesunąć do przodu

druga opcja najpierw odłączasz wszystko co w jakiś sposób łaczy samochód z silnikiem zostawiasz tylko silnik przymocowany do kołbnierza skrzyni i wtedy również w diwe osoby na podnośniku typu "żaba" wyciagacie silnik i wyjeżdzacie z nim spod samochodu ale jest to naprawde uciązliwe

bardzo dobrym w tym przypadku rozwiazaniem jest tzw ruchcug tylko musisz gdzies w garażu mieć naprawde mocną belkę stropową wtey zdejmujesz tylną klape silnika zawieszasz silnik na jakiś starych mocnych paskach klinowych i wyjeżdzasz wtedy z silnikiem jest to o tyle wygodne rozwiązanieże masz możliwość manewrowania silnikiem i jego wysunięcie z kołnieża jest bardzo ułatwione i nikomu nie spadnie na nic wtedy silnik opuszczasz na glebe dźwigasz auto i wyjeżdzasz z silnikiem
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
24 października 2004, 21:42
gdybym o czymś zapomniał to napewno ktoś dopisze a w razie pytań znasz gg

aha co do opon które chciałeś kupić nie pamiętam gdzie był ten Twój post ale tu masz namiar zadzwoń zaptaj, jak bedą weź adres i jazda

Olkusz (trasa na kraka)

tel (kontakt usunięty) lub (kontakt usunięty)
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
24 października 2004, 22:36
No wlasnie tez w sumie mialem takie pytanie na mysli. Chyba dobrze sobie zrobic tylny pas w ten sposob aby mozna bylo silnik wyciagac w łatwiejszy sposob :-D
www.kaferklub.com
25 października 2004, 13:52
Ja tez zrobie sobie wyciagany pas, to duzo ulatwia. Zreszta bez niego nie widze jak by sie mial pierwszy sposob kojotowy udac, bo silnik nie wychodzi po prostu do tylu, ale do tylu i w dol, po skosie. Samym ruchem w poziomie sie silnika nie wyciagnie, bo zachaczy o pas tylny. Podobny problem przy podwieszaniu, chyba ze mozna skracac i wydluzac line. Ale za co podczepic Garbowy silnik? Na domowe warunki nie widze innego sposobu niz zaba pod silnik.
Zreszta to juz chyba bylo na forum opisywane, mysle ze guzik "szukaj" moze pomoc ;)
25 października 2004, 16:05
co do pierwsego dlatego mówiłem że trzeba by auto ulzyć i nim odjechac

a żeby go wyciągnąc na paskach mozesz je zaczypic np na kole pasowym i "kolektorach" wydechowych daje rade bez problemu bo tak z kolegą wyjmowaliśmy silnik z panoramy
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
27 października 2004, 12:50
No tak, ale jak "odjedziesz" Garbem? Przeciez jak przejedziesz kilka cm to sie silnik zablokuje o pas tylny. A jesli bedzie na podstawie, to jak go opuscisz? Wiadomo, ze roznie to bywa, w zaleznosci od jakosci napraw balacharskich jakie byly przeprowadzane, czasem latwo silnik wyjac, czasem to jest masakra. Ale zawsze musi on isc po skosie, do tylu i w dol, do tylu i w dol. Dlatego proste podjezdzanie samochodem do przodu nie wychodzi. Przynajmniej w zadnym z mi znanych Garbow.
27 października 2004, 16:01
przecież Kojot nie napisał że podwiesi i sobie wyjedzie tak jak w maluchu tylko wyciagnie z kołnierza i opuści! a Ty znowu problem robisz.
gg(kontakt usunięty)
27 października 2004, 16:08
pierwsza podbudowywujesz silnik tak aby stał nieruchomo twardo na ziemi
O to mi chodzi.
Nie da sie po prostu ruchem do tylu spuscic z kolnierza. Nie masz tyle miejsca, nie zrobisz takiego ruchu tylko w poziomie.
I to jest prawdziwy problem, bo trzeba sie troche pobawic, jak ktos ma ladne oslony i uszczelke to czasem cierpa na tym. Ja bym chetnie poznal jakies inne sposoby, o ile sa realne.
27 października 2004, 17:17
ale dźwigasz silnik i manewrujesz silnikiem dla ułatwienia mozesz sobie poodkręcac tłumik i nagrzewnice, i da się mozesz wierzyć badź nie nie wyjmowałem silnika na komputerze ani nie czytałem w książce tylko wyjmowałem silnik pare razy z róznych garbów i nikt mi nie wmówi że isę tak nie da bo z palca tegop sobie nie wyssałem
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
28 października 2004, 15:28
Dobrze, jezeli masz swobode manewrowania silnikiem w roznych plaszczyznach, to OK. Ale nie o tym mowie, mowie o metodzie gdy silnik jest na solidnej podstawie. To ona mnie intryguje i ja caly czas mam na mysli. Bo bardzo fajnie by bylo nie musiec balansowac silnikiem, jest w sumie dosc nieporeczny ;)
Po odkreceniu wydechu rzeczywiscie jest latwiej, fakt. Ale najczesciej sie tego nie oplaca robic, bo odkrecanie wydechu jest zazwyczaj mocno upierdliwe nawet na wyjetym silniku. No i oczywiscie nie powinno sie go ruszac jesli nie ma potrzeby wymiany.
28 października 2004, 16:59
Do podnosnika mam przymocowanuy wózek na kółkach o małej średnicy ,po odkręceniu wszyskich śrub silnika bez odkręcania nagrzewnic i tłumika po oczywiście podniesieniu samochodu calkiem wysoko bez problemu wychodzi wszystko zajmuje ok godziny.Gorzej jest z włożeniem bo trzeba manewrować silnikiem na boki i nie zawsze chce wejść w gniazdo .Silnik jest podparty na środku na niedużej powierzchni żeby można było nim bujać na boki .Ten sposób wymaga dwóch osób dla bezpieczeństwa :(
Ps montaż nagrzewnic we wmontowanym silniku nie należy do przyjemnych szczegolnie przykręcenie nakrętek M8
28 października 2004, 17:04
A juz zwlaszcza szczegolnie jak sie ukreci szpilka i trzeba usuwac resztki i gwintowac...brrrrr...
No zobaczymy jak bedzie wychodzilo u mnie przy wyjmowanym tylnym pasie.
28 października 2004, 21:02
qubek napisał(a):Dobrze, jezeli masz swobode manewrowania silnikiem w roznych plaszczyznach, to OK. Ale nie o tym mowie, mowie o metodzie gdy silnik jest na solidnej podstawie. To ona mnie intryguje i ja caly czas mam na mysli. .
chodziło mi o to żeby silnik był solidnie podparty na czymś tak aby nie spadł komuś na ręce czy nogi ale chodziło o to żeby dało się nim balansować poruszać, przepraszam za ogólnikowe stwierdzenie, na drugi raz bedę starał się mówić bardziej precyzyjnie
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43

← Pytania i problemy