Wymiana łozyska tylnego

9 czerwca 2010, 13:24
MAcie jakis sposób na łatwe ściagnięcie łozyska w połośce mokrej?Zdaje sie,ze ściągacza tam nie sposób załozyc,chyba,żeby naciąć stare łozysko...CZy warto zqakładać oslonięte,czy kolnierz łozyska wywalić?
9 czerwca 2010, 13:26
Nie wiem jak wywlec. Ale na pewno zdjął bym osłoy. Łożysko smaruje olej ze skrzyni.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
9 czerwca 2010, 13:44
właśnie to przerabiałem , najlepiej odkręć zawczasu te 3 śruby co trzymają wahacz z półosią oraz jedną co mocuje amortyzator od dołu. Jak już po zdjęciu bębnów będziesz miał łozysko na widoku to przekładasz półoś nad wachacz jak najwyżej dasz radę . Następnie składasz na półoś śrubę aby nie uszkodzić gwintu i walisz w półoś młotkiem . Takim zwykłym nie największym . Łożysko wysunie ci się na tyle że zrobi się szpara i będziesz je mógł zahaczyć ściągaczem lub dalej podważyć śrubokrętem .

Wywal kołnierz , i wszelkie osłony kulek . Muszą mieć dobre smarowanie .
9 czerwca 2010, 13:53
bulikomaniak napisał(a):Kiedyś było o tym, ja znalazłem takie cuś http://mau.lemon.pl/garb/lozyska_tyl/index.php

tak , tam wymyślają jakieś patenty ze ściągaczami i cieciem itd. Ten sposób co opisałem podrzucił mi kiedyś stary garbusiarz i u mnie działa i się sprawdził już 2 razy . Acha często też pomaga jeszcze machanie półosią w góre i w dół później znowu walenie w górnej pozycji przez chwile i znowu wachlowanie.
9 czerwca 2010, 14:13
browar napisał(a):właśnie to przerabiałem , najlepiej odkręć zawczasu te 3 śruby co trzymają wahacz z półosią oraz jedną co mocuje amortyzator od dołu. Jak już po zdjęciu bębnów będziesz miał łozysko na widoku to przekładasz półoś nad wachacz jak najwyżej dasz radę . Następnie składasz na półoś śrubę aby nie uszkodzić gwintu i walisz w półoś młotkiem . Takim zwykłym nie największym . Łożysko wysunie ci się na tyle że zrobi się szpara i będziesz je mógł zahaczyć ściągaczem lub dalej podważyć śrubokrętem .

Wywal kołnierz , i wszelkie osłony kulek . Muszą mieć dobre smarowanie .

Skrzynia jest wyjęta.Łozysko na wierzchu.
Nie chce w nic walić mlotkiem mlotkiem, chce t o zrobić w bardziej cywilizowany sposób.
9 czerwca 2010, 14:39
stach napisał(a):Skrzynia jest wyjęta.Łozysko na wierzchu.
Nie chce w nic walić mlotkiem mlotkiem, chce t o zrobić w bardziej cywilizowany sposób.


heheh ....

To kup dobry ściągacz , na tyle duży aby złapać aż za osłonę półosi, w której siedzi łożysko , odkręć 6 śrub 13 z małego wieczka i wyciśnij łożysko ciągnąc za tą osłonę .
9 czerwca 2010, 20:18
Co Wy piszecie z tym wywalaniem osłon z łożysk. Łożysko w wykonaniu ZZ lub 2RS ma w sobie tyle smaru ile akurat mu potrzeba, no i żaden syf się nie dostanie.

Poza tym - ogólnie rzecz biorąc - nadmierne nasmarowane łożyska jest racjonalnie i ekonomicznie nieuzasadnione.
Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się
9 czerwca 2010, 20:22
stach napisał(a):Skrzynia jest wyjęta.Łozysko na wierzchu.
Nie chce w nic walić mlotkiem mlotkiem, chce t o zrobić w bardziej cywilizowany sposób.

Wiadomo że bez młota nie robota - ale skoro masz to "na stole" zaprzyj ramiona ściągacza o osłonę a śrubę o półośkę i kręć ;-)
Z tego co pamiętam to ja używałem ściągacza 200mm.
Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się
9 czerwca 2010, 21:29
efem napisał(a):Co Wy piszecie z tym wywalaniem osłon z łożysk. Łożysko w wykonaniu ZZ lub 2RS ma w sobie tyle smaru ile akurat mu potrzeba, no i żaden syf się nie dostanie.

Poza tym - ogólnie rzecz biorąc - nadmierne nasmarowane łożyska jest racjonalnie i ekonomicznie nieuzasadnione.

A np łożyska mechanizmu różnicowego to właśnie typ 2RS i smaru tam nie ma. Za to radośnie pływa sobie w oleju i dobrze mu w nim.

Stach kup dobre normalne łożyska i po problemie. Nie poprawiajmy na siłę fabryki bo akurat to miejsce jest dobrze zaprojektowane.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
9 czerwca 2010, 22:18
RAf, numer lozyska spisalem z tego,ktore siedzi w garbie., tylko w sklepie były po prostu łożyska kryte. OWą blaszkę można po prostu latwo zdjac śrubokretem. A lozysko jest chyba dość dobrej jakości, bo to produkt polski, FŁT z Krosna.
9 czerwca 2010, 22:49
Vw_RaF napisał(a):
efem napisał(a):Co Wy piszecie z tym wywalaniem osłon z łożysk. Łożysko w wykonaniu ZZ lub 2RS ma w sobie tyle smaru ile akurat mu potrzeba, no i żaden syf się nie dostanie.

Poza tym - ogólnie rzecz biorąc - nadmierne nasmarowane łożyska jest racjonalnie i ekonomicznie nieuzasadnione.

A np łożyska mechanizmu różnicowego to właśnie typ 2RS i smaru tam nie ma. Za to radośnie pływa sobie w oleju i dobrze mu w nim.

Stach kup dobre normalne łożyska i po problemie. Nie poprawiajmy na siłę fabryki bo akurat to miejsce jest dobrze zaprojektowane.

I tu chyba masz odpowiedź - skoro RS to rzeczywiście - jest po prostu zanurzone. A czy olej smaruje jego bieżnię - nie wydaje mi się

Powiem tylko tyle - gdy zmieniałem swoje łożyska to owszem wylało się trochę tej cieczy co to kiedyś była olejem. Więc chyba "ZZ bez przeróbek" jest rozsądnym rozwiązaniem
Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się Zdjęcie nie zachowało się
11 czerwca 2010, 23:15
Z braku odpowiedniego ściągacza naciąlem kątowką lozysko ,przylozylem tam śrubokret i stukajac weń od strony połośki wypchnalem lozysko na tyle, by powstała szczelina, w ktorą włozylem grube i niezgrabne łapki posiadanego ściagacza. Dalej poszło latwo.TAk mi sie to spodobalo,ze wymienię sobie łożysko z drugiej strony ;-)
24 września 2010, 11:47
Witam
Czy ktoś orientuje się do czego służy kanalik w obudowie łożyska tylnego koła? Prowadzi on przez tarcze kotwiczną do komory łożyska. Do tej pory był po prostu zapchany i jak go wyczyściłem oczywiście zaczął wyciekać olej ze skrzyni :]. Czy tam powinna być jakaś śrubka lub zatyczka?

← Pytania i problemy