Zawory i strzały

22 lipca 2010, 21:12
A wiec problem uno: ze wzgeldu ze nie grał mi jeden gar wziałem sie za regulacje zaworów i okazało sie że dwa zawory (wg ustawiania zaworów jeden zawór na 2 cylindrze ten najblizej konca auta i drugi zawór na cylindrze 4 tez ten na koncu auta) nie chcą sie luzować, próbowałem wykrecic żeby stworzyc jakis luz a one nic tak jakby cały czas były docisniete sprezynką, co ma mrobic i dlaczego (zapewne) musze wyciągnąc silnik ?? czy ewentualnie mozna tak jezdzic ??


Problem duo: jak próbuje odpalac samochód czasami blokuje mi sie rozrusznik tak jakby bendiks nie odbijał a do tego zauwazylismy ze przy tym cos strzela z gaznika a silnik przez chwile kreci sie w lewo. Gdy krece normalnie rozrusznikiem to kreci normalnie w prawo.
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
23 lipca 2010, 00:52
Ad.jeden
Oba zawory?Ssacy i wydech?
Ad.duo
statyczne ustawienie zapłonu
Nieznośna lekkość butów
23 lipca 2010, 06:05
Ad jeden
Własnie tu jest pies pogrzebany bo za cholere nie umiałem znaleźć opisu ktory zawór jest ssący a ktory wydechowy. Ale zawory to są te najbardziej wysunięte do tyłu samochodu. Ostatnie patrząc od przodu samochodu z obu stron silnika.

Ad dwa
To pokombinuje z lampą stroboskopową.
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
23 lipca 2010, 06:45
Zawory wydechowe to te po zewnętrznej stronie głowicy, a w środku są ssące;)
23 lipca 2010, 14:06
Czyli z wyjasnienia wynika ze wydechowe mi sie zacieły....

Czy ktos jakos pomoże ?? czy raczej mam działac na zasadzie prób i błedów co z tym jest ....
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
23 lipca 2010, 14:21
Albo coś źle się zabierasz do regulacji - nie wiem (y) na ile jesteś kumaty - ale zaworów nie reguluje się na widzimisia, tylko w konkretnym położeniu wału rozrządu/korbowego: tłok w górze ,w suwie sprężania.
Wersja druga bardziej pesymistyczna : zabierasz się dobrze, ale zawory wyklepały się na tyle że ich grzybki powchodziły w gniazda -remoncik głowicy.
23 lipca 2010, 15:25
nie no raczej do regulacji zabierałem sie dobrze bo troche poczytałem na forum po czesci z jerza cos poogladałem wiec na aparacie wszystko było zgodnie z ustawieniem swieca - cylinder. pozatym w trakcie regulacji poruszalismy troche kołem bo tez myslelismy ze troche przejechalismy sprężenie.

No czyli ta pesymistyczna wersja :( fuck.
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
26 lipca 2010, 12:22
Szczerze mowiac to dziwne. Za duzy luz - ok. Ale zeby sie zapieralo i zawor byl ciagle otwarty? Nie rozumiem.
To co laczy te dwa zawory to krzywka. Ale co to nic nie tlumaczy.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
26 lipca 2010, 14:09
qubek napisał(a):Szczerze mowiac to dziwne. Za duzy luz - ok. Ale zeby sie zapieralo i zawor byl ciagle otwarty? Nie rozumiem.
To co laczy te dwa zawory to krzywka. Ale co to nic nie tlumaczy.
Jak dla mnie to prawdopodobnym wyjaśnieniem jest tu próba regulowania w niewłaściwej fazie
Nieznośna lekkość butów
27 lipca 2010, 13:53
qubek napisał(a):Szczerze mowiac to dziwne. Za duzy luz - ok. Ale zeby sie zapieralo i zawor byl ciagle otwarty? Nie rozumiem.

Zawór w stanie zamkniętym opiera się krawędzią grzybka (przylgnią) o gniazdo. Utrzymuje go w tej pozycji sprężyna. Regulacja luzu ma pewien zakres. Czasem zawór (zwłaszcza gdy był już kiedyś szlifowany i ma cienki grzybek w miejscu przylgni ) potrafi wpaść w gniazdo -nie zapiera się przylgnią o gniazdo tylko na wskutek zużycia (zaworu i gniazda) "wpada" w gniazdo. Wtedy nie da się go domknąć - brakuje regulacji - zresztą to i tak by nie pomogło bo szczelności i tak nie będzie. Może też gniazdo wyleciało - ale to by było raczej słychać wcześniej (głośno i wyraźnie :wink: )Jazda na zbyt małym ( albo i bez) luzie też "pomaga"-wypalanie.

Co do złej regulacji to podobno
Harry napisał(a):nie no raczej do regulacji zabierałem sie dobrze bo troche poczytałem na forum po czesci z jerza cos poogladałem wiec na aparacie wszystko było zgodnie z ustawieniem swieca - cylinder. pozatym w trakcie regulacji poruszalismy troche kołem bo tez myslelismy ze troche przejechalismy sprężenie.
Sprawdzić jeszcze raz - w tym wypadku wyjść na głupa było by lepiej i taniej :wink: :-D
27 lipca 2010, 14:37
no sprawdzic sprawdze bo bez sensu jest demontowac niepotrzebnie głowice. Tylko jak reszte zaworów ustawiałem to raczej było wszystko w porzadku wiec nie robilismy tego źle. A gdyby był żle ustawiony tłok to oba zawory by źle działały a te dalej ustawiłem dobrze a dwa ostatnie sie blokują. jeszcze wykrece klawiature i przed wyciagnieciem bloku zobacze moze cos sie zablokowało przy klawiaturze.

Ale dzieki za porady :)
Qwazimodo - człowiek z garbem :)
1966
27 lipca 2010, 15:08
Harry napisał(a): A gdyby był żle ustawiony tłok to oba zawory by źle działały a te dalej ustawiłem dobrze a dwa ostatnie sie blokują.
Właśnie to wskazuje,że pomyliłeś fazy. Nie ma takiej fazy rozrządu w silniku czterosuwowym gdzie masz oba zawory otwarte.
Nieznośna lekkość butów
27 lipca 2010, 16:27
ADI napisał(a): Nie ma takiej fazy rozrządu w silniku czterosuwowym gdzie masz oba zawory otwarte.

Jesteś pewny ? :wink:

A włażący w gniazdo zawór widać - jak zdejmiesz/zluzujesz klawiaturę trzonek zaworu będzie wystawał więcej od innych.
27 lipca 2010, 19:57
Michał2 napisał(a):
ADI napisał(a): Nie ma takiej fazy rozrządu w silniku czterosuwowym gdzie masz oba zawory otwarte.

Jesteś pewny ? :wink:
Tak, w 4T nie ma przepłukiwania cylindra :D
Nieznośna lekkość butów

← Pytania i problemy