Krótka skrzynia

13 listopada 2004, 12:38
czy normalnym objawem jest w skrzyni krótkiej wyskakiwanie pierwszego biegu przy gwałtownym chamowaniu oczywiście z wciśnietym sprzegłem :?:

bo rezcz dzieje się nastepująca, wkładam jedynke gaz do dechy sprzegło i hamulec na maxa i pierwszy bieg wyskakuje inne już nie, czy to jest wina nie zsynchronizoanego pierwszego biegu :?: bo jeździłem własnie na takiej skrzyni w celu ewentualnej zamany z moją bo ja mam normalną, a moze to ina wyjechanych poduszek pod skrzynią :?:
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
13 listopada 2004, 14:59
Mi nieraz wyskakuje dwojka przy przejezdzaniu przez progi na osiedlu z predkoscia okolo 30 km/h ale to chyba nie jest wina skrzyni bo moj lewarek wogole goni we wszystkie strony luzno i na dziurach nim strasznie telepie. Ja mysle ze to wina calego tego mechanizmu ktory idzie od lewarka do skrzyni, niewiem jak to sie nazywa.
WWW.GARBACIZNA.PRV.PL
13 listopada 2004, 17:21
Staffu musisz dokrecic skrzynie do centralnej przedniej poduszki,ja tez tak miałem.Po dokreceniu(2 nakretki) jest idealnie!
Red 1302
13 listopada 2004, 17:28
biegi raczej same wyskakiwać nie powinny :wink:
więc pewnie coś jest walnięte lub niedokręcone
13 listopada 2004, 22:38
no to chyba nie jest to normalne (u mnie tak nie ma)
ja na Twoim miejscu bym wszystko dokładnie oblookał, przeciez tak nie może być (fakt, że może się okazać, że to jakiś drobiazg, ale nigdy nie wiadomo)

:)
13 listopada 2004, 22:42
Alex79 napisał(a):Staffu musisz dokrecic skrzynie do centralnej przedniej poduszki,ja tez tak miałem.Po dokreceniu(2 nakretki) jest idealnie!

Wlasnie skrzynia jest dokrecona elegancko i poduszki tez sa ok tylko wyglada na to ze jest wyrombany caly ten mechanizm ktory idzie od lewarka do skrzyni
WWW.GARBACIZNA.PRV.PL
15 listopada 2004, 10:02
To nie jest normalne. Albo walniete poduszki, albo cos w skrzyni, albo i to i to. Ja tak mialem na trojce, zmiana poduszek nie pomogla.
Czemu "oczywiscie" ze przy wcisnietym sprzegle? Zresztz to nie ma znaczenia.
To jest skrzynia bez synchronizacji jedynki? To musi byc jakas strasznicko stara. Na pewno bedzie Ci pasowac? Z reszta i tak wystrzegaj sie tych dzielonych w pol skrzyn, sa slabe.
16 listopada 2004, 14:20
Ja jestem ze szkoly mowiacej ze sprzegla uzywa sie przy zmiane biegow i ruszaniu. Jedym z typowych zlych nawykow kierowcy, ktory mnie irytuje chyba bardziej niz podchwyt i malpie trzymanie kierownicy jest ciagle duszenie sprzegla przy kazdej okazji, uzywanie go na zmiane z pedalem gazu.
Z drugiej strony jeszcze bardziej irytuje mnie zwracanie uwagi jak ktos prowadzi, wiec juz nic nie mowie :]
16 listopada 2004, 21:07
Też mam zrąbaną poduszke ale chyba raczej nie tą głowną i objawia sie to u mnie znośnym tłuczeniem i szarpaniem przy nizszych prędkościach po zmianie na 2 bieg. Ale bez wyraźnej konieczności absolutnie tego nie ruszam - kupa roboty,a te niedomagania są jeszcze zupełnie w normie.
17 listopada 2004, 10:06
Jak kiedys mialem problem z poduszka, fakt ze glowna ale podobne objawy co u ciebie, to mi poradzono zebym jak najszybciej to naprawil. Bo to ma podobno bardzo negatywny wplyw na skrzynie. Tak tez zrobilem, bo do osoby ktora mi to mowila mam zaufanie. Ostrzegam tylko. Nie chodzi o to, ze nie da sie jezdzic, tylko ze skrzynia moze sie sypnac. Po co ryzykowac?
18 listopada 2004, 11:22
qubek napisał(a):Jak kiedys mialem problem z poduszka, fakt ze glowna ale podobne objawy co u ciebie, to mi poradzono zebym jak najszybciej to naprawil. Bo to ma podobno bardzo negatywny wplyw na skrzynie. Tak tez zrobilem, bo do osoby ktora mi to mowila mam zaufanie. Ostrzegam tylko. Nie chodzi o to, ze nie da sie jezdzic, tylko ze skrzynia moze sie sypnac. Po co ryzykowac?
No tak bo wszelkie wstrząsy,szczególnie te na niskich obrotach przenoszą sie na skrzynie bardziej bezpośrednio - ale przejechałem już z tym ze 20 tys. i skrzynia chodzi jak marzenie,a poza tym nie mam czasu ani ochoty tego teraz rozbierać,a kiedyś na pewno.
Poza tym mam z przeszłości taki uraz (nie od garba pochodzi) że jezdziło całkiem w porządku,były drobne niedomagania - wziąłem sie za naprawe,dośc konkretną z resztą a potem po złożeniu jezdzić już nie chciało - mimo usuniecia tej drobnostki.

← Rasowanie