Sezon rozpoczety ...

8 października 2010, 08:19
Tia :/
Kurcze, prawie cale studia przejezdzilem Garbem bez ogrzewania ale jakos teraz mi to bardziej przeszkadza. W dzien OK, ale rano...
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 października 2010, 08:41
No chłodno dzisiaj,ale za to nie pada :D
W moim garbie ogrzewanie jest dość wydajne,bo ciepło zaczynało się robić po jakimś kilometrze , dwóch a pod koniec jazdy musiałem je wyłączyć.
Nieznośna lekkość butów
8 października 2010, 10:04
U nas juz od wczoraj trzeba drapac :(
A ma byc wesolo juz niebawem.
8 października 2010, 10:07
Scooty napisał(a):U nas juz od wczoraj trzeba drapac :(
A ma byc wesolo juz niebawem.

Czy to masz na myśli mówiąc wesoło?

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
8 października 2010, 10:08
To "wesoło" dla mnie oznacza koniec jazdy niestety.
Nieznośna lekkość butów
8 października 2010, 10:16
Tegorocznie Wycierucha garazuje, a sam na butach sie do firmy bujam.
Ostatnie zima kazdemu dala popalic niezaleznie od regionu.
Ciekawe czy zaskoczy drogowcow :D
8 października 2010, 10:20
Scooty napisał(a):Tegorocznie Wycierucha garazuje, a sam na butach sie do firmy bujam.
Ostatnie zima kazdemu dala popalic niezaleznie od regionu.
Ciekawe czy zaskoczy drogowcow :D
A ja sie zastanawiałem, kto rozpocznie sezon opowiadania tego wysmienitego dowcipu o zimie zaskakującej drogowców.
Hahaha boki zrywać.
Nieznośna lekkość butów
8 października 2010, 10:32
Mnie to nie smieszy, odkad obserwuje drogowcow zaskakujacych zime i sypiacych sol zanim ta zacznie w ogole pomyslec o jakis opadach sniegu.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
8 października 2010, 13:43
majki napisał(a):ja tam wolę jeździć po śniegu niż mieć tą chemio podobną sól 2 tygodnie wcześniej na drodze...
Nie dany Ci jest taki wybór niestety. Swoją drogą czasem mam wrażenie,że letnie opony spisywały by się lepiej zimą w mieście niż zimówki.
Nieznośna lekkość butów
8 października 2010, 13:44
ADI napisał(a):
majki napisał(a):ja tam wolę jeździć po śniegu niż mieć tą chemio podobną sól 2 tygodnie wcześniej na drodze...
Nie dany Ci jest taki wybór niestety. Swoją drogą czasem mam wrażenie,że letnie opony spisywały by się lepiej zimą w mieście niż zimówki.

ja białym całą zimę przejeździłem na letnich (podobno do tego śliskich) i nie miałem problemu ani razu. nawet wyciągałem z zaspy stilo, któremu padł akumulator :-D
Rustnfast

www.facebook.com/rustnfast
8 października 2010, 13:48
Czasem by sie letnie spisywaly lepiej, ale to jest roznica nie do wyczucia dla wiekszosci wspolczesnych kierowcow. Ale czasem sprawowalyby sie katastrofalnie gorzej. Akurat ostatniej zimy bylo wiele takich "czasow", a co roku sie zdazaja. Poza tym letnia opona potrafi miec naprawde mniejsza przyczepnosc na asfalcie ktory jest bardzo zimny, nawet jak suchy. I potrafi udowodnic to w bardzo nieprzyjemnych momentach.

Kiedys testowalem to jezdzac na miksie opon letnich na jednej i zimowych na drugiej osi.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Luźne dyskusje