co złomują polacy ... brak VW
mrówa napisał(a):http://moto.wp.pl/kat,121,title,Jakie-auta-na…12283,wiadomosc.html
bo z VW czesci najlatwiej sprzedac
PozdraVWiam
Bogdan
Bogdan
niekoniecznie tak jest , moim zdaniem VW o wiele mocniejsze dla porównania można postawić golfa mk2 i fiata uno , golfem spokojnie dało sie przejeździć 25lat jak nie miał dzwonów to do tej pory wygląda ładnie , a fiat po 10 latach już był wrakiem
vw_jaco napisał(a):niekoniecznie tak jest , moim zdaniem VW o wiele mocniejsze dla porównania można postawić golfa mk2 i fiata uno , golfem spokojnie dało sie przejeździć 25lat jak nie miał dzwonów to do tej pory wygląda ładnie , a fiat po 10 latach już był wrakiemjak to mówią ford g.....o wort a fiat jego brat,lub jak to woli kup reno pójdziesz na dno

Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Niby się mówi że nie powinno się kupować samochodów na F czyli ford, fiat i francuskie.
Mam escorta z 95 roku, jeździ bezawaryjnie, tylko się tankuje i wlewa olej z tym drugim to niekoniecznie często. Mam wrażenie że samochód jest nieśmiertelny.
Moja siostra zamęcza focusa - też zdechnąć nie chce.
Fiata też miałem - punto się to zwało - poza promieniem skrętu właściwie bez wad, niestety uległ vw transporterowi i poszedł na złom.
Przez długi czas w domu był też peugeot 306 kupiony nowy. Bezawaryjny przez 4 lata, niestety go ukradli.
Audi A4 w automacie mojego brata, który mieszka i użytkuje auto w Niemczech i serwisuje w autoryzowanym serwisie audi. Kupiony jako roczne auto. Po roku rozsypała się skrzynia biegów. Koszt jedynie 2000Euro. Pół roku później w trasie strzelił rozrząd. Samochód poszedł właściwie na śmietnik. A niby to niemieckie auto i dotego serwisowane w cywilizowanym kraju..
Prawda jest taka że stereotypów się nie zwalczy, ale skąd w ludzikach takie poglądy to pojęcia nie mam. Przed II wojną citroeny były uważana za auta bardziej luksusowe od mercedesów. A teraz?
Raport wklejony w linku jest po prostu obrazem tego co jeździło po polskich drogach. Fordów i Fiatów było więcej niż Volkswagenów. Co trafia na złom?
Mam escorta z 95 roku, jeździ bezawaryjnie, tylko się tankuje i wlewa olej z tym drugim to niekoniecznie często. Mam wrażenie że samochód jest nieśmiertelny.
Moja siostra zamęcza focusa - też zdechnąć nie chce.
Fiata też miałem - punto się to zwało - poza promieniem skrętu właściwie bez wad, niestety uległ vw transporterowi i poszedł na złom.
Przez długi czas w domu był też peugeot 306 kupiony nowy. Bezawaryjny przez 4 lata, niestety go ukradli.
Audi A4 w automacie mojego brata, który mieszka i użytkuje auto w Niemczech i serwisuje w autoryzowanym serwisie audi. Kupiony jako roczne auto. Po roku rozsypała się skrzynia biegów. Koszt jedynie 2000Euro. Pół roku później w trasie strzelił rozrząd. Samochód poszedł właściwie na śmietnik. A niby to niemieckie auto i dotego serwisowane w cywilizowanym kraju..
Prawda jest taka że stereotypów się nie zwalczy, ale skąd w ludzikach takie poglądy to pojęcia nie mam. Przed II wojną citroeny były uważana za auta bardziej luksusowe od mercedesów. A teraz?
Raport wklejony w linku jest po prostu obrazem tego co jeździło po polskich drogach. Fordów i Fiatów było więcej niż Volkswagenów. Co trafia na złom?
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
'66 1200
'73 1200
'75 1200
Zdjęcie nie zachowało się
Rafal - teraz to wszystko wydaje sie byc przekomplikowanym gownem (co nie znaczy ze tak jest naprawde, nie wiem, nie mam doswiaczenia), ale wez sprobuj sobie ponaprawiac takiego kilku-kilkunastoletniego VW i np Renówke. Wejdz pod niego, sprobuj cos wymienic.... i przestaniesz pytac skad sie biora stereotypy.
Choc oczywiscie jezdzic mozna wszystkim i jak sie dba, to to sluzy. A jak sie ma szczescie to sluzy nawet jak sie nie dba.
Akcja "Odwraczamy Polskę".... No coz, czy trzeba komentowac?
Mysle jednak ze zdanie Volkswageny są tanie i również jest ich bardzo dużo, ale łatwo się je naprawia w duzej mierze dobrze oddaje istote sprawy.
Tylko tych Maluchow i Polonezow zal
Choc oczywiscie jezdzic mozna wszystkim i jak sie dba, to to sluzy. A jak sie ma szczescie to sluzy nawet jak sie nie dba.
Akcja "Odwraczamy Polskę".... No coz, czy trzeba komentowac?
Mysle jednak ze zdanie Volkswageny są tanie i również jest ich bardzo dużo, ale łatwo się je naprawia w duzej mierze dobrze oddaje istote sprawy.
Tylko tych Maluchow i Polonezow zal
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
Dzięki temu rzadziej się potykam.