Ciśnienie oleju...

16 listopada 2004, 20:31
Witam po długiej nieobecności.... 6 miesiecy miałem rozwodu ale już znów jestem w pełni w rodzinie! Debecik jest po ukończonym liftingu!
Żółci sie że hohohoho!!!!
...ale niestety powrócił pewien temat sercowy.

Na wolnych zaczyna świecić kontrolka oleju. Za namowa mechanika zbadałem ciśnienie oleju, i sie okazało , po przejechaniu 10km na wolnych obrotach mam ciśnienie 0,18 MPa kontrolka jeszcze nie świeciła, ale jak przejechałem 250 km rozbujała sie na wolnych.

I tu prosze o pomoc:
a) palnięty czujnik
b) panewkologia i remoncik
c) póki tylko na wolnych nie ma się czym martwić

Drab`n`Debet
Drab`n`Debet
17 listopada 2004, 19:24
Witam
Proponuję zmierzyć ciśnienie w nagrzanym silniku.Jeżeli jest to normalne zużycie i "nie lecą wióry" to można się jeszcze jakiś czas ratować gęściejszym olejem.Mnie się udawało przez ok.20 tys przy ciśnieniu 0.8 na wolnych i 2,5 at na obrotach, na oleju 20/50.(nie polecam AQILII LUBRO)Może jeździł bym dalej ale skończyło się sprzęgło,a jak i tak musiałem wyjąć silnik to zrobiłem remoncik wału,który nie był znów taki drogi.Szlif wału,panewki,komplet uszczelek,olej o ile pamiętam to coś ok500zł.+robocizna własna.Radził bym też zainteresować się układem chłodzenia ; zepsuty termostat,nieruszające się żaluzje dmuchawy, zabrudzona chłodnica i użebrowanie głowic i cylindrów=przegrzewający się silnik+słabe ciśnienie oleju=?.... :cry:
pozd
17 listopada 2004, 23:03
hmm..
u mnie też podświeca lampka
za bardzo się tym nie przejmuję bo mam drugi silnik ale puki nie jest tragicznie nic nie robię na wiosnę tylko wymienię pierścienie w silniczku i polatam kilka latek

przede wszystkim sprawdź czy mocno ubywa Ci olej i jakie są końcówki gwizdków jak czarne z sadzą to zbieraj już kasę jak siwe(popielate) bez sadzy nie przejmuj się niczym!!!

pozdroVWionka
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
17 listopada 2004, 23:12
Co do oleju to raczej do tej pory mi przybywało, bo sie benzynka lała, ale po regulacji u Pana Otta (Kraków) wszystko wróciło do normy. Okaząło sie że sie ssanie blokowało.

Co do gwizdków ...sadzy nie widać, ale sprawdze jutro przy dziennym świetle :-D

Zastanawiam sie nad całym chłodzeniem (jak pisał Michał)... moze pompka cosik niedomaga?

Wogóle to niestety stwierdzam że żeby isć z taką przypadłością do mechanika to chyba trzeba mu wcześniej poweidzieć czego szukać, bo inaczej REMONT!!! PANIE REMONT!
Drab`n`Debet
18 listopada 2004, 10:03
Michał napisał(a): zrobiłem remoncik wału,który nie był znów taki drogi.Szlif wału,panewki,komplet uszczelek,olej o ile pamiętam to coś ok500zł.+robocizna własna.

Tylko ze Ty miales dobry blok i nie musiales go obrabiac. Bo na to trzeba liczyc jeszcze kolejne 200, 300 zl i czesto jest to potrzebne.
Ale to i tak bardziej wedlug mnie oplacalne niz to co robi duzo ludzi, tzn zamiana silnika na inny, ktory moze byc niewiel lepszy od starego.
18 listopada 2004, 19:06
A co powiesz na tekst:

Silnik 1200 bez osprzętu z gwarancją zakłądu na 100.000 km, za jedyne 1800zł

Oczywiście bez papierków. :)
Drab`n`Debet
19 listopada 2004, 09:21
A kto taka gwarancje daje?
19 listopada 2004, 09:26
Pan Ryszard Lenda w Krakowie. Proponował mi taką wymianę silnika jakieś pół roku temu. Ponoć są to silniki sporowadzane z Niemiec w SUPER STANIE (hibernacja czy jak???). Nie mam żadnych informacji co do jego nieżetelności, a wręcz przeciwnie, wymieniany jest jako uczciwy , profesjonalny fachowiec.

Ponoć od dłuższego czasu już nie robi remontów (odsyła np. do p.Folty) tylko proponuje wymianę silnika.
Drab`n`Debet
19 listopada 2004, 09:39
Bo pewnie w Niemczech mozna na szrocie dostac silniki tanio. A dbaja tam o nie bardziej niz u nas. Przyjmujac przy tym, ze przecietny Garb trafia na szrot raczej z powodu blachy czy np hamulcow, a raczej nie z powodu silnika, mozna zalozyc ze w wiekszosci sa to silniki w niezlym stanie. Ale i tak nie wiadomo ile przyjechaly i nie wiadomo dokladnie w jakim. Wiec z ta gwarancja ta przesada, nie wiem na jakiej zasadzie on jej udziela.
Jesli sobie remontujesz sam, to przynajmniej wiesz na czym stoisz. Masz pewnosc co do tego ze silnik jest swiezo zrobiony i jak jest zrobiony.
19 listopada 2004, 09:45
Tylko że u mnie nie wchodzi w gre remont na parkingu przed blokiem. Musiałbym to komuś zlecić. A wtedy to już koszty rooooosną!

A jak oceniasz szanse wykonania remontu rpzez "zwykłego" mechanika ;)
Bo mam dojście od warsztatu, ale niegarbowego.
Drab`n`Debet
19 listopada 2004, 11:40
Drab napisał(a):Silnik 1200 bez osprzętu z gwarancją zakłądu na 100.000 km, za jedyne 1800zł. Oczywiście bez papierków. :)

hmmm

Wiesz jednak te 1800zl to troche duzo... u nas we wrocku praktycznie nowiusienki silnik od garba meksyka z 89 roku czy jakos tak kosztuje ok 900-1000zl. (Samochod byl po wypadku, ale uderzony tylko z przodu. poza maską i przodem nic nienaruszone. Silnik zyleta. I cena super)
GG: (kontakt usunięty)
19 listopada 2004, 12:11
Drab napisał(a):Tylko że u mnie nie wchodzi w gre remont na parkingu przed blokiem. Musiałbym to komuś zlecić. A wtedy to już koszty rooooosną!
A jak oceniasz szanse wykonania remontu rpzez "zwykłego" mechanika ;)
Bo mam dojście od warsztatu, ale niegarbowego.

Znam goscia co na parkingu/w piwnicy remont zrobil. To jest realne, ale fakt - niewygodne.
Jesli chodzi o "normalnego" mechanika. Jest niebezpieczenstwo. Garb to prosty samochod, ale ma pewnie swoje specyficzne cechy i trzeba o nich wiedziec. Istnieje ryzyko ze mechanik poleci rutynowo, jak po wodniakach i bedzie zle. Np otworzy blok, przeszlifuje wal, wsadzi panewki i szlus. A w Garbie czesto pada sam blok, jest miekki, gniazda penewek sie odksztalcaja i trzeba je obrobic, ustawic w linii. Jesli sie o tym zapomni to caly remont moze sie zdac psu na bude.
Wiec to zalezy od mechanika. Jezeli koles jest nieglupi, da sie z nim dogadac, poslucha (i nie wypusci drugim uchem) to czemu nie. Zwlaszcza jezeli to jest ktos znajomy, komu ufasz. Bedziesz mial wiekszy nadzor nad robota albo przy czesci bedziesz mogl uczestniczyc. To nie jest zly pomysl.
Oczywiscie ze czasem sa okazje i mozna kupic taniej dobry silnik. Ale okazje maja to do siebie, ze wiaze sie z nimi ryzyko i sa nieprzewidywalne.

← Pytania i problemy