Witam.
Garbus stał ok. 1,5 miesiaca pod chmurką, ostatnio go odpaliłem i hamulce słabo biorą, pedał nie do końca odbija ijest lekko chodzi, troche go naoliwiłem i poruszałem, zrobiłem ok. 60 km. Jest troche lepiej, ale dalej słabiej hamuje, tak jakby przód albo tył nie bierze w ogóle.
Hamulce regulowałem w lato, wymieniłem cylinderki z tyły i szczeki i do tej pory było super.
Czy po prostu sie zastojały i trzeba znowu je regulować, czy może zdjać kola i powalić w bębny młotkiem, aż odpuszcza?
Garbus stał ok. 1,5 miesiaca pod chmurką, ostatnio go odpaliłem i hamulce słabo biorą, pedał nie do końca odbija ijest lekko chodzi, troche go naoliwiłem i poruszałem, zrobiłem ok. 60 km. Jest troche lepiej, ale dalej słabiej hamuje, tak jakby przód albo tył nie bierze w ogóle.
Hamulce regulowałem w lato, wymieniłem cylinderki z tyły i szczeki i do tej pory było super.
Czy po prostu sie zastojały i trzeba znowu je regulować, czy może zdjać kola i powalić w bębny młotkiem, aż odpuszcza?