Przegląd techniczny

18 listopada 2004, 21:57
W dowodzie wbitą mam datę następnego przeglądu technicznego. No... z mojego kalendarza wynika, że to już jutro. Mam kilka pytań związanych z tym faktem:

1. Co się stanie, jak Tofik nie przejdzie badania?
2. Ile kosztuje badanie?
3. Czy będę musiała zapłacić jakąś karę jeśli pojadę na przegląd w sobotę (jeden dzień później) :?:

To chyba wszystko. Thanks in advance :-D
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
18 listopada 2004, 22:06
jelsi nie przejdzie badania bedze trzeba poprawić usterki jechac raz jeszcze

badanie kosztuje cos koło 90zł

nie bedziesz musiała nic płacić chyba ze złapie Cię policja bo nie beziesz wtedy mieć już przeglądu
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
18 listopada 2004, 23:35
Nio, cena tak jak mowi Kojot 90-95 zl. A co sie stanie Kojot jak ma sie kawalek do stacji diagnostycznej, a tuz za rogiem policja zlapie ? Mozna sie wytlumaczyc ze sie akurat jedzie na przeglad czy jak? Bo skoro auto moze nieprzejsc przegladu to trzeba naprawic usterki, ale zeby je naprawic to trzeba sie przejechac do warsztatu wiec troche to kontrowersyjne cio ?
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
19 listopada 2004, 07:54
hehe ja tez miewalem takie dylematy co by bylo gdyby...ale na szczescie mam znajomego mechanika, który ma znajomego...i jak jadę na przegląd, to sprawdzą mi hamulce, ustawią swiatła, sprawdzą klakson,ponarzekają że dziury w podłodze( bo na coś muszą :wink: ) płace 100 zł z lekką górką i jade szaleć Garbim następny rok. Puszczają Garbcia bo mój znajomy mechanik mówi "ja to naprawię"...ale ja wiem że tak nie będzie i w następnm roku bedzie tak samo.Garbi jest w takim stanie w jakim jest, ale cóż, jeździ, hamuje i czegoż więcej chcieć? :-D
CHEAP - FAST - RELIABLE you can only pick two.
www.cal-look.pl
www.locobandito.blogspot.com
19 listopada 2004, 08:03
Madzia, ktos mi tutaj na forum kiedys mowil, ze jak garbi nie przejdzie przegladu to nastepnym razem nie placi sie juz tych 95zl a jakies 10... :)
GG: (kontakt usunięty)
19 listopada 2004, 08:23
Dzięki.

Słyszałam, że jak samochód nie przejdzie przeglądu to zabierają dokumenty. Czy to prawda :?:

Czy ktoś z Was miał kiedyś problemy z przejściem przeglądu :?:
boro napisał(a):Madzia, ktos mi tutaj na forum kiedys mowil, ze jak garbi nie przejdzie przegladu to nastepnym razem nie placi sie juz tych 95zl a jakies 10...

No właśnie ojciec mi mówił, że za drugim razem nie płaci się juz wcale...

Jutro dam znać co i jak.
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
19 listopada 2004, 09:34
Roznie to bywa. Czasem jest tak ze diagnosta cos zauwazy, mowi "Panie, popraw pan to i to i potem tu wroc" i dopiero za drugim razem kasuje za przeglad.
Teorytycznie jezeli samochod stanowi zagrozenie to moze zabrac dokumenty. Dostajesz wtedy kwitek z urzedu typu "w celu udania sie na badanie diagnostyczne" itd, na ktorym mozesz sie przez jakis czas poruszac. Ale roznie bywa. Diagnosta tez czlowiek i mozna sie z nim dogadac. Nie tylko w sensie lapowki, ale w zwyczajnym. Czasem przepusci z jakims mniej istotnym brakiem, czasem powie co naprawic zeby bylo dobrze...Przeciez teorytycznie chodzi o to zeby samochod byl bezpieczny, a nie o zabawe w papierki. Zwlaszcza ze dostanie papierka w moim, malym urzedzie to chwila, ale w centrum to kilka godzin stania.
A jesli chodzi o Policje to moze Cie puszcza moze nie. Jest wielu co jezdzi bez przegladu stale i zawsze moga powiedziec ze wlasnie jada zrobic. Ale to tez jest kwestia dogadania sie. Mi po kupnie Garba dosyc duzo czasu zajelo doprowadzenie go do jako takiego stanu, a czasem jezdzic trzeba bylo, chociazby do garazu i po czesci. Raz mnie zlapali i skonczylo sie na pogaduszkach. Np widzieli lyse opony ale akurat wiozlem z tylu dobre, wiec nie robili problemow.
19 listopada 2004, 12:38
Ja jak byłem na przelądzie miałem 1 dzień spóźnienia i nic mi nie zrobili :) Na przeglądzie, wyszło że hamulce mam za słabe, a konkretnie tylne lewe koło mi nie brało [ okazało się że cylinderek hamulcowy mi ciekł ] Gość wystawił mi papier, że auto było na badaniach i ma niesprawne hamulce. I tam pisało też, że wadę należy usunąć w ciągu 14 dni i zgłosić się na powtórne badania.Jeżeli tego się nie zrobi to kaska przepada. No i w ciągu tygodna to zrobiłem. Jeździłem sobie z tym kwitkiem, ale nie wiem czy policja by się czepiała czy nie? Mnie nie zatrzymali więc nie wiem!
A dokumentów nie zabierają! Policja jedynie zabiera. Mogą zabrać dowód i wysłać na badania.
Ale chyba z Toffikiem tak źle nie jest ?
19 listopada 2004, 12:52
Wydaje mi sie ze diagnosta tez moze zatrzymac. Pewnosci nie mam.
19 listopada 2004, 13:49
Magda napisał(a):Dzięki.

Słyszałam, że jak samochód nie przejdzie przeglądu to zabierają dokumenty. Czy to prawda :?:

Czy ktoś z Was miał kiedyś problemy z przejściem przeglądu :?:
boro napisał(a):Madzia, ktos mi tutaj na forum kiedys mowil, ze jak garbi nie przejdzie przegladu to nastepnym razem nie placi sie juz tych 95zl a jakies 10...

No właśnie ojciec mi mówił, że za drugim razem nie płaci się juz wcale...

Jutro dam znać co i jak.
u mnie powtórnie płaci się ok 40-50zł a dokumentów nie zabierają chyba że stan naprawde zagraża uzytkownikom i właścicielowi ale zazwyczaj wychodza duperele krzywo światło świeci albo ręczny słabiej trzyma na jedno koło, popytaj wśród znajomych gdzie załatwiają pewnie ktoś zna takich co za flaszke przymykają oko na wszystko
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
19 listopada 2004, 14:48
gajdula napisał(a):Ale chyba z Toffikiem tak źle nie jest ?

No właśnie nie wiem. trochę go ostatnio buja. No i te moje nieszczęsne hamulce.
kojot napisał(a):popytaj wśród znajomych gdzie załatwiają pewnie ktoś zna takich co za flaszke przymykają oko na wszystko

Ojciec zna dobrze faceta, który ma tą stację przeglądów, na która się jutro wybieram. Ale ja nie lubie niczego załatwiać po znajomości... :!:
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
20 listopada 2004, 09:29
Już jesteśmy "po". Przegląd kosztował 100 zł.
Wyniki:
- stępelek w dowodzie
- wyciek oleju (prawdziwy szok dla mnie bo nigdy wcześniej nie smarkał)
- cylinderek na tylnym lewym kole puszcza.

Co wesołe, facet podczas przeglądu miał uśmiech od ucha do ucha (gdyby nie uszy, śmiałby się dookoła głowy). A jak wyszedł, powiedział: "Też bym takiego chciał"...

Dzięki za wszystko.


Teraz jedziemy do lakiernika i blacharza. Oficjalnie rozstaję się z moim Potworkiem na jakieś 2,3 miesiące. Najgorsze jest to, że będzie "zimował" 60 km ode mnie, więc zostanę pozbawiona przyjemności odwiedzania Go w warsztacie... Depresja murowana :cry:
(o\_!_/o) Garbuś (o\_!_/o)
20 listopada 2004, 11:29
hihi to siuper!

Ale z tym olejem cos krecisz bo przeciez w Garbach dolewałas a to oznaka, ze oleju ubywa! :P
GG: (kontakt usunięty)
20 listopada 2004, 15:25
to że ubyło nie znaczy że przez wykapywanie żeby ubywało prez kapanie o musiałby sie nieźle pocić ze wszystkich możliwych miejsc jednoczesnie a takie silniki mają prawo czasami coś tam obie chłepnąc szczególnie uwzględniając ich przebiegi
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43

← Pytania i problemy