co wy na to ?

2 stycznia 2011, 13:05
co wy na ten samochód ?
wole się poradzić bardziej doświadczonych zeby ocenili
jego stan !


Zdjęcie nie zachowało się

Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
Zdjęcie nie zachowało się
VW Typ 1 1303s 72'
VW Typ 1 1200 cabrio 59'
2 stycznia 2011, 13:09
silnik wygląda jak nowy. ktory rocznik ? ma semafory ? zakladam ze chcesz go kupic tak ? za jaką cenę ?

moim zdaniem każdego dziadka warto restaurować. mój garb jest w podobnym stanie
2 stycznia 2011, 13:23
1. 1958
2. zakładam że ma bo nie ma migaczy
3. tak
4. to się okaże
VW Typ 1 1303s 72'
VW Typ 1 1200 cabrio 59'
2 stycznia 2011, 13:29
Ten Garbus wymaga remontu. Jak trudnego - trudno powiedziec na podstawie kilku zdjec, ktore dodatkowo nie pokazuja najbardziej newralgicznych miejsc. Ale wyglada na to ze conajmniej standartowego, w ktorym wymienia sie dolne kilkanascie cm blach naokolo.
Remont takiego starego Garbusa jest trudniejszy i kosztowniejszy niz nowszego modelu. A Ty poki co masz z tym problemy. Moze najpierw skoncz to co masz, przemysl i wyciagnij wnioski?
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 stycznia 2011, 13:45
qubek napisał(a):Ten Garbus wymaga remontu. Jak trudnego - trudno powiedziec na podstawie kilku zdjec, ktore dodatkowo nie pokazuja najbardziej newralgicznych miejsc. Ale wyglada na to ze conajmniej standartowego, w ktorym wymienia sie dolne kilkanascie cm blach naokolo.
Remont takiego starego Garbusa jest trudniejszy i kosztowniejszy niz nowszego modelu. A Ty poki co masz z tym problemy. Moze najpierw skoncz to co masz, przemysl i wyciagnij wnioski?

moze dobry pomysł. tylko zeby taka perełka nie uciekła
2 stycznia 2011, 13:48
Narazie tylko sie rozglądam i szukam czegoś podobnego w remoncie do remontu Jack'a garba z 1959.
A ten chyba nie jest taki zły w opisie napisane jest ze progi były niedawno wymieniane a samochód miał tylko 2 właścicieli i pełną dokumentację od zakupu do teraz. Wiec jak mi facet podesle jeszcze kilka zdjęć to będę sie zastanawiał nad nim. A plan mam taki aby kupić starego garba wymagającego remontu ale nie aż tak wielkiego jak mój czyli wymiany wszystkiego. I żeby postał do wiosny i czekał na własną kolej. I najlepsze jest w tym to ze mam zamiar nim wracać ze Szwecji jeżeli dowiem sie ze stan na to pozwala. Trochę to szalone :-D
Wsumie lepiej wydać na garba wiecej kasy i kupić w lepszym stanie niż kupić w słabym i wydać kupę kasy na remont .
VW Typ 1 1303s 72'
VW Typ 1 1200 cabrio 59'
2 stycznia 2011, 13:54
Jack siedzi w volkswagenach od X lat. I przed zrobieniem tego dziadka zrobil juz pare innych. Ja Ci proponuje jednak najpierw poradzic sobie z doprowadzeniem do stanu uzywalnosci tego co masz. Material jest juz i tak skundlony, stan wyjsciowy - zly, wiec jesli uda Ci sie z tego zrobic cos, co przypomina ksztaltem Garbusa i sprawnie jezdzi to i tak bedzie in plus. Zeby dobrze naprawic, a nie schrzanic w miare oryginalny egzemplarz potrzeba jednak ciut wiecej wiedzy i pewnie i doswiadczenia.

A ten Garb nawet na podstawie zdjec ktore wkleiles wyglada na mniej lub bardziej zgnity.
I nie ma nic szalonego w jechaniu do Szwecji
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 stycznia 2011, 14:12
ogólnie po przedniej części bagażnika widać że coś było robione i ukrywane masą plastyczną,
ale jak dla mnie to bym się czeszył jakbym kupił w takim stanie do remontu dziadka, patrząc namoje,
co do zdjęć to i tak nie ma czemu wierzyć, z doświadczenia ci powiem że potrafią tak podrobić auto że wygląda do małych poprawek a jak się go rozbierze do blachy to wychodzi że zamiast blach jest jakieś coś innego twardego, :/
2 stycznia 2011, 14:14
Wiadomo ze trzeba wiedzy. Ale chodzi o to ze jak sie nie będzie robić garbów to doświadczenia tez sie nie nabierze. Żółtego kupiłem na "hop-siup" trafił mi sie marny egzemplaz do remontu. Brak doświadczenia spowodował ze wszystko poszło niepokoleji. Wiec zdecydowałem sie ze garbem zajmie sie ktoś kto na tym sie zna. A teraz okazuje sie ze ten ktoś robi mnie w końa wiec raczej garbem sie zajme osobiście.
Może sie niejasno wyraziłem. Miałem plan by wracać garbem ze zdjęć do domu ze Szwecji a jak wiadomo pogoda o tej porze Mrozna wiec może szalone to trochę za mocne słowo ale raczej codzienoscia nie jest wracać 1400 km 53 letnim samochodem taki kawał drogi. Który na dodatek nie jest do tego przygotowany
VW Typ 1 1303s 72'
VW Typ 1 1200 cabrio 59'
2 stycznia 2011, 14:17
no to by była przygoda :) ogólnie fajna tylko w pogotowiu musiałbyś mieć kogoś kto mógłby w razie czegoś przyjechać po ciebie, a za to jakbyś dojechał to byłby niezłe osiągnięcie,
Stan może być nawet nie najgorszy ale widomo że niespodzianki i tak wyjdą jak go zobaczysz na live,
2 stycznia 2011, 14:26
Jechanie 54o letnim samochodem 1400 km to nie jest nic niezwyklego. Jechanie 1400 km nieprzygotowanym samochodem czy to nowym, czy starym rzeczywiscie jest dosc niezwykle w swojej glupocie ;)

Ale samochod mozna przygotowac.

To co chcialem powiedziec to to, ze tak stary Garbus nie jest najlepszym materialem szkoleniowym
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
2 stycznia 2011, 18:11
Wygląda na "odpicowany" Malowany na szybko nawet z kedrą . Dopiero jak zedrzesz wszystko do gołego dowiesz się ile jest wart . Przedni kosz wygląda na grzebany . Może byś tak jak z twoim zółtym , może lepiej a może gorzej . To zawsze trochę loteria .
Musisz pamiętać że odrestaurowanie dziadka jest przeszło 2 razy droższe i cięższe. Ciężej jest o wszelkie części z epoki . Niektórych reperaturek nie ma już na rynku .
Niemniej jednak auta te, po fachowym remoncie z pełną fotorelacją , zyskują na cenie powoli . Warto jest więc inwestować w starsze modele .

Jeżeli chcesz go robić sam to bym na twoim miejscu poćwiczył na tym zółtym. Albo poszukaj dobrego zakładu . Poprawianie później po kimś przeważnie kosztuje więcej . Więcej kasy , więcej nerwów, i ogólnie nieprzyjemnych sytuacji . Zastanów się czy cię na to stać .
2 stycznia 2011, 18:36
Właściwie po "Browarze" nie ma co już pisać bo napisał prawdę. Ja tylko dodam od siebie że jechanie tym samochodem nawet 100km jest kretynizmem bo kompletnie go nie znasz i nie wiesz w jakim jest stanie. A żeby to określić potrzebujesz trochę czasu. Skąd weźmiesz potrzebne części na jego uruchomienie? Np cylinderek? Jaki jest stan hamulców? Kiedy olej w silniku ktoś zmienił?

Samochód był cały lakierowany. Na tylnej klapie widać że wylazło.

Dodatkowo mogę powiedzieć że auto dostało strzała w przód. Jak poważnego można to określić dopiero na podstawie głowicy i rurowiska.

Chcesz żebyśmy ci powiedzieli kupuj w ciemno zajebisty jest na podstawie kilku umiejętnie zrobionych zdjęć (nic na nich nie widać)? Żartujesz chyba.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
2 stycznia 2011, 18:59
qubek napisał(a):Jechanie 54o letnim samochodem 1400 km to nie jest nic niezwyklego. Jechanie 1400 km nieprzygotowanym samochodem czy to nowym, czy starym rzeczywiscie jest dosc niezwykle w swojej glupocie ;)

Ale samochod mozna przygotowac.

To co chcialem powiedziec to to, ze tak stary Garbus nie jest najlepszym materialem szkoleniowym
ja swojego Garbusa sprzedałem do Szwajcarii i obecny właściciel jechał do Basel na kołach, chwycił mróz a ja zimówek nie miałem, jak również ogrzewania więc uważam że wszystko to kwestia samozaparcia
VW1200 '61
VW Bus '77
VW1302 '72 (odjechał do Szwajcarii)
VW1300 '73 - wraca do życia
VW1300 '81 R.I.P.

Zdjęcie nie zachowało się
2 stycznia 2011, 19:16
Plewka napisał(a):
qubek napisał(a):Jechanie 54o letnim samochodem 1400 km to nie jest nic niezwyklego. Jechanie 1400 km nieprzygotowanym samochodem czy to nowym, czy starym rzeczywiscie jest dosc niezwykle w swojej glupocie ;)

Ale samochod mozna przygotowac.

To co chcialem powiedziec to to, ze tak stary Garbus nie jest najlepszym materialem szkoleniowym
ja swojego Garbusa sprzedałem do Szwajcarii i obecny właściciel jechał do Basel na kołach, chwycił mróz a ja zimówek nie miałem, jak również ogrzewania więc uważam że wszystko to kwestia samozaparcia
Albo głupoty
Nieznośna lekkość butów

← Pytania i problemy