Profesjonalna renowacja w telewizji.

12 stycznia 2011, 20:57
Któregoś pięknego dnia włączam Discovery i trafiam na program "Fani 4 kółek" czy coś w tym stylu.
Goście odnawiali czerwoną Toyotę mr2 chyba. Z blachy do roboty były pęcherze na rancie tylnego błotnika i zgnity dół przedniego błotnika.

Jeden fachowiec pojechał szukać przedniego błotnika na wymianę a drugi zabrał się za naprawę tylnego.
Poszukiwania błotnika trudne, nigdzie nie mają ale gdzieś tam pod Londynem udało się wyszukać na szrocie. Błotnik nie dość, że w kolorze to jeszcze odcień odpowiedni i lakier wypolerowany. Nie ważne, że przed sekundą wyciągali go ze sterty innych gratów i nawet brudny nie był :-D Też bym chciał takie oryginały kupować do graba :wink:

Teraz kolej na naprawę tylnego. Facet wyszlifował tylko i wyłącznie bąbelki lakieru, dziury prawie na wylot ale ok. Nie pomyślał, że obok bąbelka pod lakierem też już się zbiera ruda. Teraz "jakiśtam" preparat antykorozyjny i na to bez podkładu szpachel :-D Place śr. ok 2-3cm a gościu operował szpachelką jak kielnią, całą poobklejana niechlujnie i w ogóle nakładł tyle, że by cały błotnik wyszpachlował. Moja Milena lepiej szpachluje :-D . Kolejny etap to szlifowanie. Niby wszystko ok, już pomijając grubość gipsu do zeszlifowania, do momentu aż nie zabrał się do szlifowania na mokro. Chyba zapomniał że szpachla nasiąka wodą :lol: Potem podkład, oczywiście, że "profesjonalny" bo w spraju heheh i na koniec lakier akrylowy tez "profesjonalny" w spraju :-D
A jaki był zadowolony z efektów swojej pracy, że nieźle mu wyszło i w ogóle.
Wrócił ten drugi z błotnikiem i się na wzajem "cmokali" jaki to piękny błotnik kupił a drugi ze jak pięknie mu wyszło lakierowanie.

Normalnie gratulacje dla twórcy programu. Potem do warsztatu przyjedzie delikwent, wyliczysz mu spawanie reperaturki rantu plus lakierowanie za powiedzmy 400-500zl a on stwierdzi że w telewizji widział jak robią profesjonaliści i, że będzie taniej bo mała puszka szpachlu 12zl plus puszka podkładu 10zl i pucha lakieru 30zl :-D

Normalnie musiałem się wyżalić bo mnie podirytował ten program :-D

EDIT. Chyba do luźnych to trzeba przenieść :wink:
Ojciec Założyciel Turkowskiego Klubu Miłośników Zabytkowej Motoryzacji

www.tkmzm.pl.tl

Matka, chowej kury!!! Rumuny przyjechały!!!

Blacharstwo,renowacja (kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
12 stycznia 2011, 23:07
nie do luźnych tylko do raportów garażowych :wink:
garbaci górą!!!
12 stycznia 2011, 23:57
Garbi1.3 napisał(a):Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem na podobne kwestie powinien być dział o wymownym tytule: WTF?!

lub "Don't try this at home" :-D
Ojciec Założyciel Turkowskiego Klubu Miłośników Zabytkowej Motoryzacji

www.tkmzm.pl.tl

Matka, chowej kury!!! Rumuny przyjechały!!!

Blacharstwo,renowacja (kontakt usunięty) (kontakt usunięty)
13 stycznia 2011, 07:31
ostatnio remontowali ogórka, podobna sprawa, najlepsze jest to ze podliczaja koszt zakupu auta, potem czesci, potem suma i za ile sprzedali, ale dziwne ze robocizny nie??hehe i potem jeden z drugim naogladaja sie i biora sie za remont jakiegos staruszka a później allllegroo - "sprzedam w trakcie remontu powodu braku funduszy....
garbaty duet
13 stycznia 2011, 09:40
RuMuN napisał(a):Normalnie gratulacje dla twórcy programu. Potem do warsztatu przyjedzie delikwent, wyliczysz mu spawanie reperaturki rantu plus lakierowanie za powiedzmy 400-500zl a on stwierdzi że w telewizji widział jak robią profesjonaliści i, że będzie taniej bo mała puszka szpachlu 12zl plus puszka podkładu 10zl i pucha lakieru 30zl :-D

Normalnie musiałem się wyżalić bo mnie podirytował ten program :-D

Identycznie jest z tymi programami, gdzie Ci remont chalupy robia w 1 dzien. Okna pod wymiar sa od razu na polce w sklepie, gips schnie w 15 minut i maluja wszystko na gootowo... Samo sprzatanie po tej robocie wiecej by zajelo...Szkoda, ze w zyciu sie tak nie da :D
13 stycznia 2011, 19:33
Program, o ktorym piszecie powstal zapewne na zlecenie Discovery. Nie jest wazne czy zrobia cos w dwa lub trzy dni, ani to ile wydadza na zakup i remont auta a tym bardziej czy zmieszcza sie w budzecie. Jesli chodzi o mnie lubie ogladac ten program, ale gdyby przyszlo im zyc z tego co naprawiaja na sol by nie zarobili. Program ma cieszyc widza miec dobra ogladalnosc a to czy uda sie zarobic, badz stracic nie ma znaczenia. Obaj Panowie wystepujacy w programie prowadza rowniez inne programy. Jedynie lakiernik i pojawiajacy sie czasami ciapaci sprzedawcy czesci sat postaciami autentyczymi.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
13 stycznia 2011, 20:39
rafaal111 napisał(a):Program, o ktorym piszecie powstal zapewne na zlecenie Discovery. Nie jest wazne czy zrobia cos w dwa lub trzy dni, ani to ile wydadza na zakup i remont auta a tym bardziej czy zmieszcza sie w budzecie. Jesli chodzi o mnie lubie ogladac ten program, ale gdyby przyszlo im zyc z tego co naprawiaja na sol by nie zarobili. Program ma cieszyc widza miec dobra ogladalnosc a to czy uda sie zarobic, badz stracic nie ma znaczenia. Obaj Panowie wystepujacy w programie prowadza rowniez inne programy. Jedynie lakiernik i pojawiajacy sie czasami ciapaci sprzedawcy czesci sat postaciami autentyczymi.

i tu sie zgadzam bo mam podobnie... fajnie popatrzec na rozne ciekawe auta jakie tam robia i jakie maja rozwiazania a sam system ich naprawy zostawia wiele do życzenia ....ale i tak fajnie jest poogladac :)
PozdraVWiam
Bogdan
13 stycznia 2011, 21:28
Powiem tak zalozenie programu jest takie ze kupuja auto, auta robia to co jest konieczne aby auto bylo sprawne i przeszlo przeglad techniczy , na ktorym auto musi byc 100% sprawne nie tak jak w Pl.
Sa to auta na sprzedaz i nikt sie nie bedzie nad nimi spuszczal.
Owszem latali dziury w jakims odcinku wloknem szklanym, ale nawet w samym Haynesie jest pokazane przykladowa naprawa ta metoda. Ile wytrzyma to juz inna sprawa.
Jakos nie widzialem aby ten Pan wielki bo o nim tu mowa lamal elementarne zasady mechaniki.

Inna sprawa to kwestia spojrzenia na cala sprawe. W Pl czesto zakup jakiego kolwiek auta to nie lada wydarzenie. Idzie cala rodzina, sasiad ogladac i najlepiej zeby bylo sprawne 100% sprzedawca opuscil z pol ceny i nie wymagalo niczego przez nastepne 5 lat. Oczyswiscie w miedzy czasie ostre czyszczenie, zakaz wsiadania w brudnym obuwiu itd. Tu w Uk auto to rzecz przejsciowa skonczy sie idzie na zlom lub sprzedaje i bedzie inne.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
13 stycznia 2011, 21:32
rafaal111 napisał(a):Inna sprawa to kwestia spojrzenia na cala sprawe. W Pl czesto zakup jakiego kolwiek auta to nie lada wydarzenie. Idzie cala rodzina, sasiad ogladac i najlepiej zeby bylo sprawne 100% sprzedawca opuscil z pol ceny i nie wymagalo niczego przez nastepne 5 lat. Oczyswiscie w miedzy czasie ostre czyszczenie, zakaz wsiadania w brudnym obuwiu itd.
Widzę,że wspominasz z nostalgią czasy PRL-u :wink:
Nieznośna lekkość butów
14 stycznia 2011, 13:21
Ale i tak najlepszy jest program "PIMP MY RIDE".
Napewno bym nie chciał mieć takiego samochodu.
Ale jest ubaw po pachy.
Np: Akwarium w samochodzie albo wielki telewizor pod podwoziem żeby leżąc pod samochodem można było oglądać MTV. No po co to komu?? A klijent który odbiera taki samochód skacze z radochy pod sam sufit :D
Programy telewizyjne będą zawsze tylko rozrywką dla laików.
Każdy dobry mechanik który ogląda taki program dostrzega szczegóły które aż kują w oczy i sie nie potrzebnie wkurza bo wie doskonale że to absurd.
Najlepiej traktować to jak należy czyli dobrze sie bawić. Czasami są takie jaja że z kanapy idzie spaść.
Ale zwracając honor producentom programów telewizyjnych przyznam że są programy godne szacunku. Np. program POTURBOWANI na discovery. Naprawde wielki szacun. Wiadomo że wszystko jest ustawione że cały rogram jest przygotowany miesiącami (rezerwacje, części) Ale remont od gruchota do prawdziwego hot roda w tydzień. jest to możliwe.
14 stycznia 2011, 13:38
Monster Garage tez jest (nie)reality szoł, ale odcinek o Garbusie byl imo niezly. Oczywiscie ze to jest szoł i tam sie gra, a nie pokazuje rzeczywistosc, ale aktorzy przynajmniej naprawde znali sie na tej robocie, naprawde byli w niej dobrzy. Siebie nawzajem tez znali.
Tak ze troche bzdurek tam jest, ale w sumie nie jest zle, a ja kna tego typu program to wrecz bardzo dobrze.
Tylko oczywiscie nie z tlumaczeniem z TVNu ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
14 stycznia 2011, 14:23
Pimp My Ride to straszny program.... pamiętacie może odcinek z przed paru lat gdy Bullego ,,remontowali". Przed remontem był fajny i całkiem całkiem, po to już dziwadło ale to jak wyglądał kilka miesięcy po programie to łolaboga :evil:
Garbus ,,Smurf".
http://www.garbiarnia.com/forum/garage.php?mo…_vehicle&CID=492
Były: 1302 1.3AB, 126 EL, 126 FL, 126 ST 73r, Polo G40, UAZ 469b V6 2.9.

← Pytania i problemy