Moj sasiad w Pl ma przynajmniej mial takowy ex karetke. Z szybami malowanymi do polowy. Nie jezdzi nim od jakis 8 lat stoi w stodole ale regularnie odpalal i robil rundke po podworku. Trzymal dla syna ale syn nie chcial kazal mu sie puknac w glowe i niech sobie taki samochod wiadomo gdzie wsadzi. Tak sie sklada ze jutro bede w kraju jak znajde chwile podejde i zapytam. O ile bedzie trzezwy pogadam z nim bo oliwa straszny. Z tego co wiem jeszcze w 2009 roku mial robiony przeglad i byl oplacony bo wtedy go widzialem ostatni raz ( jezdzili nim po wodke). Jako ciekawostke dopisze ze kiedys babcie wiezli do szpitala i gdyby nie fakt ze on sam prowadzil babka nawet nie kapnela by sie ze to nie karetka

Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...