Niedawno przywaliłem porządnie w krawężnik ,i od tego czasu po dojściu przepustnicy na ssaniu do połowy gaśnie mi silnik.Próbowałem regulować gażnik ale mi nie wychodzi.
Gasnący Silnik
Skoro mocno przywaliłeś to może coś się poluzowało/urwało i teraz tak sobie lata w gaźniku, blokując przepływ mieszanki.
Jeśli zlokalizowałeś problem w gaźniku, to na Twoim miejscu rozkręcił bym gaźnik i zobaczył co tam się dzieje.
Pozdrawiam
Jeśli zlokalizowałeś problem w gaźniku, to na Twoim miejscu rozkręcił bym gaźnik i zobaczył co tam się dzieje.
Pozdrawiam
Albo pozycz od kogos gaznik i sprawdz czy to napewno to. Moze w aparacie zaplonowym cos odpadlo i przy jakichs obrotach sila odsrodkowa cos odsowa? Popsprawdzaj.
A co jeśli nic się nie pourywało.Niewiem jak z gażnikiem ale aparat zapł. chyba się nie przestawił bo pali mi od pierwszego.A wygląda że jak sie silnik zaczyna nagrzewać to spadają obroty i gaśnie.Do gażnika zajrzę jutro.A na apracie zapł. nie bardzo się znam ,co tam sprawdzić?
W sumie to niewiem czy to moze byc aparat. Ja mialem kiedys tak ze nagle dostawal dziwnych obrotow gasl tracil moc potem kopa dostawal itp i to byla wina tego ze w aparacie zaplonowym obluzowala mi sie ta plytka gdzie sa styki i wszystko latalo i sie przerwa zmieniala sama co chwile. (U ciebie to nie to ale moze cos podobnego)
Wiem co to moze byc!!!
Zobacz czy nie spadl Ci taki precik po prawej stronie gaznika (na tej samej tulei co przepustnica) ktory sie porusza jak sie dodaje gazu (on naciska pompke przyspieszenia zeby bezyna tryskala mocniej) mi on spadl kiedys przez jakas dziure bo niemailem zawleczki i mialem to samo.
Wiem co to moze byc!!!
Zobacz czy nie spadl Ci taki precik po prawej stronie gaznika (na tej samej tulei co przepustnica) ktory sie porusza jak sie dodaje gazu (on naciska pompke przyspieszenia zeby bezyna tryskala mocniej) mi on spadl kiedys przez jakas dziure bo niemailem zawleczki i mialem to samo.