qubek napisał(a):Jakbym ja bral urlop to bym wyjechal poprzedniego dnia popoludniu. Po co tracic dzien?
Ja raczej nie wychodzę z pracy po południu ale w najlepszym razie wieczorem. Miałbym duże trudności z dotarciem do Kryspinowa po pracy jeszcze przed północą.
∃x (Fx & (y)(Fy→y=x & Gx))
a w niedziele na spokojnie pogadamy i razem ze spora grupą zostaniesz do poniedziałku, by na spokojnie pojechać bo obiadku do Wawki 
