Od czego zacząc remont ????

20 marca 2011, 16:51
Witam wszystkich Garbatych przyjaciół .
Od paru dni stałem się posiadaczem mojego pierwszego garbusa rocznik 1965 , jego poprzedni właściciel wstawił go do garażu 10 lat temu i od tamtej pory stał . Po przeprowadzeni go do siebie udało mi sie uruchomić silnik dość łatwo poszło :D co mnie bardzo cieszy ale do tematu .
Mam dużo pracy przy nim czyli , parę dziurek w podłodze hamulce tu i tam rdzawka . czy ktoś ma jakiś schemat w co po kolej robić ???? chodzę parę godzin na około i się zastanawiam od czego zacząć i nie mam pojęcia czy możecie poradzić jak wy zaczynaliście swoje remonty wiem że wszystko zależy od funduszy ale jakiś schemat by się przydał

pozdrawiam Zbyszek
20 marca 2011, 17:15
rada nr 1 znajdź sobie kumpla z okolicy który się zna na garbusach lub podobnych
rada nr 2 zrób kilka fot i wklej tutaj
rada nr 3 kup lub ściągnij kilka mądrych książek
a reszta to zależy od tego jaki chcesz zrobić remont jak generalny to zdejmuj bodę z podłogi i ognia
20 marca 2011, 17:59
ja bym sie zabral za podzespoly jezdne... potem podloga... i na koniec buda bo w miedzyczasie bedziesz mogl nim jezdzic...

i zastosuj sie do posta wyzej ;)
mail: (kontakt usunięty)
20 marca 2011, 18:06
Przede wszystkim zbieraj pieniądze i to dużo.

Po drugie odpalanie silnika po 10 latach postoju nie jest tak na hop siup dobrym pomysłem.
'62 1200
'66 1200
'73 1200
'75 1200

Zdjęcie nie zachowało się
20 marca 2011, 18:38
opisze trochę o moim garbie - widać że ktoś kiedyś naprawiał podłogę i progi ale starym sposobem zaspawaniem i już teraz znalazło sie parę dziurek , boje się ściągnąć budę teraz a raczej sie nie da :( chce zrobić jak najwięcej bez zdejmowania jej . tu i ówdzie odchodzi szpachla . jeździć nim nie muszę od razu bo mam czym jeździć a to traktuje jako hobby nie zależy mi na czasie a tym samy sprawy finansowe też się rozłożą . a to że jestem zosia samosia to chce jak najwięcej zrobić sam .ale najpierw zrobić mechanicznie żeby był sprawny a potem karoseria itp ????/
20 marca 2011, 18:57
ściągnięcie budy to prosta czynność, a i prace łatwiejsze zdecydowanie.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
20 marca 2011, 19:18
Nie zawsze tak pięknie wszystko idzie jak by się chciało, sam to przerabiałem u siebie - i wiem że nie kiedy prace przy garbusie potrafią doprowadzić do szału.

Jesli chodzi o budę jeśli ktoś ja zespawał to najlepiej jest ją odciąć i robić na nowo - ale jak wiemy nie każdego jest stać żeby wydać na prawdziwą kapitałkę 50tys zł.

Postaraj sie zacząć od strony mechanicznej pozniej zajmij sie podłągą dziurami i na koncu weź sie za zrobienie karoserii.
PROJEKT VW Garbus 1303 - SPIDER

GG: (kontakt usunięty) (pisać nawet jak niewidoczny, rzadko jestem na widocznym)
Mail: (kontakt usunięty)

Zdjęcie nie zachowało się
20 marca 2011, 19:33
Po pierwsze auto powinno zostać poddane dokładnym oględzinom i weryfikacji co jest do zrobienia z mechaniki jak i blacharki .
Myślę że mechanikę łatwiej będzie Ci ogarnąć samemu przy pomocy ludzi z forum i czytaniu wątków (opcja szukaj ;) ) Co do blacharki to trzeba obadać newralgiczne punkty garbusa i oszacować czy jest sens i potrzeba oddzielenia budy od podłogi ... niestety dobry blacharski remont kosztuje sporo ... a w ogóle życzę powodzenia w działaniach .
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
20 marca 2011, 19:36
Wstawiam parę fotek.



Co do zdjęcia budy to może być problem, bo z tego co się orientuje śruby są w progach, a progi są pospawane na stałe.
20 marca 2011, 19:39
Napoleon zespawany z budą, ja bym się zabrał za to porządnie bo porobić łat na podłodze to darma robota. Blacha kosztuje, spawanie to samo.
Proud member of Buzzing Bugs Team.
20 marca 2011, 19:43
Widać że czeka Cię to co mnie odcinanie budy od podłogi ;)
Przecinak itp w akcji + wymiana progów itd ... zbieraj kasę i się nie załamuj
Zdjęcie nie zachowało się

http://mrowkowozownia.blog.pl/
20 marca 2011, 19:50
nie wygląda tragicznie , przynajmniej rocznikowo się raczej zgadza widać robotę polskich mechaników ale ładnego dziadka już ciężko trafić , jak masz czas i kasę to walcz , dla mnie nie ma nic lepszego jak podłubać sobie w grażu :) wiec powodzenia
20 marca 2011, 20:45
65? cos mi tylnia klapa nie pasuje do 65 :P
mail: (kontakt usunięty)
20 marca 2011, 21:20
tak zauważyłem że klapa jest zmieniona ale jak patrze na przekrój allegro to tam dopiero są numery z tymi rocznikami a (a jedna klapa jaskółki nie czyni ) hihihih resztę się zgadza po sprawdzeniu nr nadwozia zgadza się rocznikiem . jakie są zalety zdjęcia budy bo jakoś teraz boje się że w trakcie remontu stracę zapał i nerwy a tego chce uniknąć . Czy wszyscy mieli taki ciężki orzech do zgryzienia z decyzją :( co robić ?
20 marca 2011, 21:26
Grzebie w garbusach od dobrych 14 lat i zawsze zaczynalem od weryfikacji mozliwie dokladnych ogledzin itd. Na ogol jest gorzej jak wyglada na pierwszy rzut oka. Dziura w podlodze to nie tragedia bo latwo ja zaspawasz i nie bedzie widac. Gorzej jak rozsypaly sie rynienki podszybia okolice zawiasow drzwi. Nadwozie dasz rade oddzielic od podwozia kwestia jedynie ile czasu na to poswiecisz.
Od tego czy zaczynac od mechaniki czy blacharki moze byc kwestia sporna i zalezec tez od tego czy masz garaz gdzie auto bedzie moglo stac bez ograniczen. Inna kwestia taka jak jest u Ciebie z znajomoscia mechaniki bo checi moga odejsc po kompleksowej rozbiorce auta kiedy z samochodu przemieni sie w czesci.
Kwestia tez co chcesz osiagnac czy tylko doprowadzic auto do stanu uzywalnosci czy kompleksowa odbudowe?
Odnosnie finansow nawet nie spostrzezesz sie jak wyleci masa kasy z kieszeni.
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...

← Pytania i problemy