Kiedy blacharz i lakiernik

25 listopada 2004, 08:23
przymierzam sie do remontu blachy i wymiany lakieru, ale targaja mna pewne watpliwosci. Kiedy go zrobić?
czy teraz przed najwiekszymi sniegami zanim sol zrobi swoje/ ale jak ma pracowac blacharz no i lakiernik w taka zimnice to mnie przeraza/
a moze na wiosne? /ale wiadomo po zimie rdza jeszcze bardziej sie "rozrosnie"/
co zrobic??
Kotek
GG (kontakt usunięty)
25 listopada 2004, 11:30
Oczywiście że na wiosne, ja tak właśnie zrobiłem. Powychodziło wszystko co miało wyjść.
25 listopada 2004, 11:38
Uwazam, ze na wiosne ! Niema co przed zima robic na szybko. Az tak sie po zimie i solance nierozleci blacha wiec sie niemartw. Odczekaj i potem na spokojnie zrobisz co trzeba :D
@ : (kontakt usunięty)

Trzymajcie sie ZdroVWo i KoloroVWo !!!!
25 listopada 2004, 11:39
Kotek napisał(a):przymierzam sie do remontu blachy i wymiany lakieru, ale targaja mna pewne watpliwosci. Kiedy go zrobić?
czy teraz przed najwiekszymi sniegami zanim sol zrobi swoje/ ale jak ma pracowac blacharz no i lakiernik w taka zimnice to mnie przeraza/
a moze na wiosne? /ale wiadomo po zimie rdza jeszcze bardziej sie "rozrosnie"/
co zrobic??

Ja też myślę, że jak robić to na wiosnę.
Chyba że straty w blachach są tak duże, że istnieje ryzyko, że do wiosny Garb nie dotrzyma, to może lepiej już teraz zacząć, dobrze go zabezpieczyć i śmigać. A tak straty mogą powiększyć się bardzo szybko, wiadomo w zimę Garby nie mają łatwego życia, i później naprawa może wynieść o wiele więcej.
Więc musisz sam skalkulować, czy da radę poczekać i jak dużo używasz Garbusa i jak długo chcesz nim jeszcze pojeździć.
25 listopada 2004, 11:44
ja tez bym poczekał do wiosny. ewentualne ubytki groźne można samemu zabespieczyć, zrobić tgzw prowizorkę i do wiosny prześmigać.
„...W życiu piękne są tylko chwile...” R.R
25 listopada 2004, 11:55
Na wiosne - wtedy bedziesz miał na tapecie co nabroiła ci sól,poza tym zima ryzyko crashu większe,a szkoda byłoby jesli garb byłby świeżutko po blacharze.
A jak blacharz zajmuje sie fachem na powaznie to ma w warsztacie ogrzewanie.
25 listopada 2004, 11:55
dziekuje wam za rady :)chyba faktycznie poczekam az sniegi zejda i wtedy jak pierwsze sloneczko przygrzeje wyjade juz wypieszczonym garbim.
Garbaty
a co do ubytkow to nie jest chyba az tak zle, rdza nie wychodzi przez lakier czyli jak na razie pecherzyki, no moze w paru miejscach jest ciut gorzej
Kotek
GG (kontakt usunięty)
25 listopada 2004, 12:17
Jezeli pojawily sie pecherze pod lakierem ,a itak planujesz remont wiec najlepiej jakbys zdarl lakier w tych miejscach, oczyscil z rdzy i zaminiowal.Moze nie bedzie to ladnie wygladac, ale przynajmniej napewno do wiosny nie wyleca dziury w tych miejscach.
WWW.GARBACIZNA.PRV.PL
25 listopada 2004, 12:42
Jak przemowcy. Remont zostawic do wiosny ale na razie zabezpieczyc zeby sie nie rozprzestrzenialo. Z drugiej strony taki remont to troche zazwyczaj trwa, wiec moze byc i tak ze jak teraz zaczniesz to akurat na wiosne bedzie gotow :D
25 listopada 2004, 14:11
qubek napisał(a):Jak przemowcy. Remont zostawic do wiosny ale na razie zabezpieczyc zeby sie nie rozprzestrzenialo. Z drugiej strony taki remont to troche zazwyczaj trwa, wiec moze byc i tak ze jak teraz zaczniesz to akurat na wiosne bedzie gotow :D

mysle ze 1,5 m-ca to jest max wiecej chyba nie potrwa jak sadzisz
Kotek
GG (kontakt usunięty)
25 listopada 2004, 14:22
To zalezy od tego co sie odkryje po drodze jak porzadnie sie robi i ile czasu sie poswieca dziennie/tygodniowo. Czasem to trwa latami. To tak na pocieszenie ;)
25 listopada 2004, 14:47
:-D :-D :-D latami ?
ja nie jestem takim pesymista
robili mi juz cala podloge tzn. panele i progi i trwalo to max 2 tyg
Kotek
GG (kontakt usunięty)
25 listopada 2004, 20:02
Kotek napisał(a):przymierzam sie do remontu blachy i wymiany lakieru, ale targaja mna pewne watpliwosci. Kiedy go zrobić?
czy teraz przed najwiekszymi sniegami zanim sol zrobi swoje/ ale jak ma pracowac blacharz no i lakiernik w taka zimnice to mnie przeraza/
a moze na wiosne? /ale wiadomo po zimie rdza jeszcze bardziej sie "rozrosnie"/
co zrobic??
najlepiej na wiosne, przemawia za tym kilka mocnych argumentów

jak sam piszesz po zimie wyjdzie więcej widocznych rzeczy do poprawiania to raz

dwa szkoda swiezego auta na zime, lakier jest suchy ale tak naprawde swoje 100% własciwości uzyskuje dopiero po ok 3 miesiącach

latem przy wyższych temperaturach lakier lepiej się rozkłada ładniej kryje i nie traci swych własciwości a zima jak zimą niby jest ogrzewanie ale blacha jest i tak zimna
.:::KOJOT:::.
gg (kontakt usunięty)
(kontakt usunięty)
www.garbatyswiat.end.pl
www.slask.garbiarnia.com
www.fordcustom.go.pl
http://lowrider.pl/forum/viewtopic.php?t=1325…1e1103cffceada298c43
26 listopada 2004, 00:22
mysle ze 1,5 m-ca to jest max wiecej chyba nie potrwa jak sadzisz

:wink: 1,5 miesiaca :-D robisz dla siebie czy do popchniecia ? a tak na powaznie jezeli robisz kapitalke to nie licz na to ze w 1,5 m-ca sie wyrobisz (nawet jak masz poklady gotowki) jak chcesz zrobic to dobrze (piaskowanie, spawanie, spasowanie, szpachlowanie, antykorozja, lakier, nie wspomne o chromach, uszczelkach itp., itd.) to 4mce nie wyjete. na szybko to mozna dzieciaka zrobic ..... pozdro
VW T1'60 dziadek
http://kustomcoachwerks.com/gallery/main.php?…p;g2_navId=xd6ab61a8
http://www.garbus.lublin.pl

← Pytania i problemy