Jakie Amory do dziadka 63 (stary typ rurowiska)

3 kwietnia 2011, 21:47
Siemano,
Wozi garbem strasznie po drodze.
Najazd na late na drodze to bujniecie take dziwne przod tyl prawo lewo po przekatnej, dziwne uczucie.
Pomysl mam ze to moze amory bo Elmo wzasadzie z 2 garbow zostal zrobiony ale amory to nie mam pojecia jakie tam sa (byly sprawdzane ale po przejechaniu x kilomwtrow mogly sie wypstrykac), moze maja 30 lat...

No i chce je zmienic.

Przod obnizony ale niewiem czy na tyle zeby kupowac te krotsze amory... slyszalem ze czesto okazuja sie zakrotkie... ale napewno niechce zeby te standardowe mi dobijaly...
Qubek Ty masz te krotsze?

Poniewaz to stary typ rorowiska moglbym kupic 4 takie same amory ale niewiem moze na tyl/przod jakies twardsze no i czy krotsze na przod???

Myslalem o KYBach gazowych. Moze Cofabach gazowych? Ktores twardsze?
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
3 kwietnia 2011, 22:54
Barzancie, ja mam nowszy typ rurowiska.
Mam w nim krotsze koni, no ale to inna sytuacja.

Barz, zmierz ile masz miedzy dolnym a gornym mocowaniem amortyzatora jak Elmo normalnie stoi. Potem popros sprzedawce, zeby Ci podal ile maja poszczegolne amortyzatory dlugosci jak sa rozciagniete, a ile - scisniete.

Jesli Elmo ma ta dlugosc normalnie stojac np 35cm, a jakis amortyzator ma 40 cm rozciagniety a 30 - scisniety, to znaczy ze jest git.
A jak jakis inny amortyzator ma 35 cm rozciagniety a 25 - scisniety, to jest za krotki.

W ten sposob bedziesz wiedzial czy dany amortyzator jest dobry do Elmo, czy nie.

Na przod nie musisz dawac normalnie jakis bardzo twardnych amortyzatorow, bo przod jest w Garbusie lekki. Kiedys w zielonym mielismy 4 KYB (te mieksze, szare) i je zamienilismy z przodu na olejowe cofapy. Z tylu wciaz sa KYB i sa git.
W szarym mam 4 koni, ale one sa regulowane i z tylu mam ustawione wieksze tlumienie niz z przodu. Nie twierdze, zebym byl jakims wyscigowym kierowca i robil jakies testy i czul roznice ;)
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 kwietnia 2011, 00:11
Z tyłu coś twardszego zdecydowanie. Ja mam oleje cofap z tyłu i przy szerokiej feldze i glebie obcierają o błotniki :/ A jak ktoś z tyłu usiądzie to już w ogóle. Tył jest obniżony o najmniejszą możliwą wysokość a i tak jest źle, muszę pomyśleć o jakiś gazach zdecydowanie.
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
4 kwietnia 2011, 07:39
marjas - amortyzatory moga mocniej tlumic, a twardsze to moga byc resory. W naszym wypadku - drazki skretne.
Potrzebujesz grubszych drazkow albo jakiegos rozwiazania ktore dodaje sprezyne tam, gdzie normalnie jest tylko amortyzator.

Barzant, nie jezdzilem nigdy na cofapach gazowych, opinie slyszalem o nich czasem nienajlepsze. Jak pisalem - mamy z tylu w zielonym kyb i nie potrafie w nich dostrzec wad.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 kwietnia 2011, 10:01
Barzant, nie wiem, bo Kuba stosuje inne oznaczenia niz Bartek*.
Ale kupilismy normalna dlugosc i szare (one sie chyba nazywaja GR2) a nie te o wiekszym tlumieniu, biale (gas-a-just jesli dobrze pamietam).


*Tzn chodzi mi o Kube z garbusy pl i Bartka z garbusowego, a nie o nas :-D
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 kwietnia 2011, 11:53
Orzech napisał(a):Mam na zbyciu nowe KYB z garbusy.pl jeżeli chcesz, takie

http://www.garbusy.home.pl/sklep/catalog/prod…amp;products_id=1225

Dla Ciebie po starej znajomości dwa w cenie jednego :), żeby mi w garażu nie leżały.

Mysle....
Tylko one podobno twarde strasznie.
Do takiego obnizenia jak Ty masz byly zakrotkie do Ciebie?
Czemu Ty ich wkoncu nie zalozyles?
Zdjęcie nie zachowało się
http://www.barzant-garage.pl/
4 kwietnia 2011, 11:57
Nie założyłem bo te które miałem były prawie nowe, nie było potrzeby i sensu ich zmieniać (pasowały też mniej więcej długością). Te KYB są twarde to fakt. Teraz też mam dość twardy przód i jeździ się super. Daj znać jak się zdecydujesz.
Pozdrawiam

Orzech

Blog: http://resto-cal.blog.pl/

www.pinatmoto.pl
www.pinat.pl
4 kwietnia 2011, 14:12
qubek napisał(a):marjas - amortyzatory moga mocniej tlumic, a twardsze to moga byc resory. W naszym wypadku - drazki skretne.
Potrzebujesz grubszych drazkow albo jakiegos rozwiazania ktore dodaje sprezyne tam, gdzie normalnie jest tylko amortyzator.

Czyli uważasz że między olejowym cofapem a gazowym KYB nie będzie różnicy?

Mając twardszy amortyzator auto powinno się mniej 'bujać'. Miałem porównanie z garbem kolegi który na KYBach ugina się mało, a mój na cofapach jednak dość znacznie.

No chyba że chodziło Ci o użycia słowa 'twardość' amortyzatora zamiast jego 'tłumienie' to sorry :)
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
4 kwietnia 2011, 14:24
Nie, nie uwazam ze amortyzator nie ma znaczenia. Nigdzie tego nie napisalem.
Zwrocilem tylko uwage ze prawdopodobnie popelniasz dosc czesty blad, mylac dzialanie amortyzatora z dzialaniem resoru.

Ten sam samochod po zmianie amortyzatora na taki, ktory rozni sie sie od wczesniejszego sila tlumienia ugina sie o dokladnie tyle samo. Chyba ze probujesz go "ugiac" szybko.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.
4 kwietnia 2011, 16:19
No dobra, ugina się tyle samo ale potrzebna jest większa siła.

Porównywałeś kiedyś na sucho zwykły olejowy i jakiś lepszy gazowy? Wyraźnie widać różnicę. Żeby zdusić gaza potrzebna jest większa siła.

Miałem raz w ręku biały KYB i żeby go zdusić to trochę siły potrzeba.
Pozdrawiam
Marcin
&VW Typ1 1303S '73
&VW Typ1 Owal '56
&VW Typ3 1500 '62
&VW T3 Prycza '86
www.garbus-lubon.xx.pl
4 kwietnia 2011, 16:37
marjas napisał(a):No dobra, ugina się tyle samo ale potrzebna jest większa siła.

Nie no, wlasnie nie :) Mylisz amortyzator z resorem.

Pod ta sama sila oba amortyzatory ugna sie o tyle samo. Tylko jeden szybciej, a drugi wolniej.

Tzn jak bujniesz samochodem na takich dwoch roznych amortyzatorach to jeden moze stawiac wiekszy opor, ale jak usiadziesz na blotniku to oba powinny opasc tyle samo.

Jest tez i takie zjawisko, ze gazowe amortyzatory, z racji swojej konstrukcji sie same z siebie rozprostowuja. I czasem to ma, choc nie powinno, minimalny wplyw na wysokosc samochodu. Ale to efekt uboczny i margines.
"Nie ubliżając na glebę patrzę się dość negatywnie."
Dzięki temu rzadziej się potykam.

← Pytania i problemy