Problem z odpaleniem

9 kwietnia 2011, 20:34
Na początku chciałem się przywitać ponieważ jestem na tym forum oficjalnie nowy i od dziś jestem zarejestrowany, ale obserwuje je od jakiegoś już czasu., tak że witam wszystkich.
Przechodząc do setna sprawy
Posiadam garbusa 1200 63 rok a dokladniej jest to samochód mojej mamy ale ja go administruje :lol: , w czym rzecz. Samochód kupiliśmy jakieś 6 lat temu był oczywiście niekompletny i dlatego mam kłopot. W chwili obecnej został już złożony do stanu odpalenia silnika, ale tu napotkałem problem. A mianowicie poprawiłem kable odnośnie zapłonu. Czyli podłączyłem prawidłowo kable do cewki plus na 15 oraz kondensator pod 1. Kable oraz zapłon ustawiłem na znaku, kable dobrze podpięte z aparatu zapłonowego. Wszystko jest ok do tego momentu. A mianowicie zanika mi iskra. Jak chce sprawdzić czy jest na świecy iskra to jak kręcę rozrusznikiem a jedną świecę mam położoną na silniku to nie ma iskry na niej a co ciekawsze w tym samym momencie zanika mi prąd na przewodzie który zasila cewkę, czyli tak jak by zanikał całkowicie prąd, ale jak już zrobię to bez rozrusznika czyli swieca na silniku kluczyk w pozycji zapłon i kręce kluczem koło zamachowe tak żeby zrobiła się przerwa na kowadełku to iskra pojawia się na świecy ale jest strasznie marna taka słaba. Mam swoje przypuszczenia a mianowicie wydaje mi się że to kondensator lub kowadełko ale dziwi mnie zanik prądu kiedy chce to samo zrobić przez rozrusznik, chodzi mi oten zanik prądu co pisałem kilka linijek wyżej odnonie tego kabla co zasila cewkę tam zanika prąd. Proszę o pomoc. Nie prosiłbym o pomoc gdybym miał ten samochód w stanie jeżdzącym ale my go kupiliśmy nie kompletnego a na dodatek rozłożonego. Dzięki z góry.
9 kwietnia 2011, 20:35
jeszcze jedno pytanko odnosnie podlączenia kabli, bo może to jest ważne żeby tu mogło to dobrze działać, na alternatorze są jakieś 3 wsuwki wolne, czy tam powinienem coś podłączyć żeby wogóle można było odpalić samochód, przypominam że był w częściach samochód powoli go składam
co to podpowiedzi kolegi jak chciałem wzmocnić napięcie to zmostkowałem prąd żeby mi nie zanikałna tym kablu co idzie do cewki i też nic z tego

jeszcze jedno co sobie przypomniałem odnośnie palca zapłonowego czy na palcu powinno być przejście pomiędzy środkiem a brzegiem, chodzi mi o ten zestyk mosiężny co dotyka środka kopułki i brzegów. Tam mierzyłem i nie mam przejścia zmierzyłem do bipkiem z miernika.
9 kwietnia 2011, 20:59
czesc. w silniku moze nawet nie byc altrernetora, silnik i tak powinien odpalic. narazie mozesz nie podlaczac alternatora. radzil bym:

sprawdzic kable wysokiego napiecie, ew.wymienic
sprawdzic przerwe na styku przerywacza, ew. wymienic jest to tanie a korzysci duzo
sprawdzic swiece, moze sa stare i nie dzialaja prawidlowo skoro iskra jest slaba
sprawdzic cewke, jesli masz jakas druga mozna ja podpiac i zobaczyc czy problem sie rozwiazal
napiecie zanika ci na kablu zasilajacego cewke tak ? chodzi o zwykly kabel ktory jest idzie z plusa akumulatora ? jesli tam ci zanika prad to moze cos byc z tym kablem. moze sprawdz go miernikiem.

w innych kwestiach musza sie inni wypowiedziec :)
9 kwietnia 2011, 21:13
dzięki za podpowiedź, co do zasady silnika to podstawy znam nawet więcej niż podstawy, co do kabli nowe, świece nowe, kable dziś nowe zarobione polutowane, konektorki nowe, tylko przerywacz stary, cewka i kondensator, pytam o takie podstawy ponieważ samochód był w rozsypce.

Każda podpowiedź jest mile widziana i proszę o więcej
9 kwietnia 2011, 21:14
Co do palca to z tego co pamietam to tam jest jakis rezystor wiec sprawdz jakims omomierzem.

No i jeszcze sprawdź kostkę stacyjki.

Sprawdz jeszcze kondesator przy aparacie i czy kablek od przerywacza nie ma gdzies przebicia
Pozdrawiam
9 kwietnia 2011, 22:00
kabelek od przerywacza będę musiał wymienić wraz z przerywaczem a i od razu zamówię nowy kondensator. Co do kostki stacyjki to raczej dobra ponieważ jak już pisałem zanika mi prąd podczas próby odpalenia przez rozrusznik, ale gdy wypinam ten kabel z kostki z bezpiecznikami to tam wszystko jest ok, tak że wydaje mi się że to wina przy zapłonie. Co do palca to chodzi mi o tą górną nasadkę ta co się kręci i po kolei dotyka każdego wyjścia na kable WN, tutaj mi chodzi czy powinno być przejście czy nie?!. A poza tym to mam jeszcze kupe roboty przy podłączaniu kabli z przodu ale najpierw muszę podłączyć z tyłu i go odpalić po 6 letnim postoju 8)
9 kwietnia 2011, 22:41
Najlepiej poszukaj kogos kto ma garbusa w Twojej okolicy. Na pewno pomoze Ci z uruchomieniem auta. W zamian skombinuj jakis zalacznik itd.. :wink:
Dieser Wagen läuft und läuft und läuft...
9 kwietnia 2011, 22:47
bogus napisał(a):kabelek od przerywacza będę musiał wymienić wraz z przerywaczem a i od razu zamówię nowy kondensator. Co do kostki stacyjki to raczej dobra ponieważ jak już pisałem zanika mi prąd podczas próby odpalenia przez rozrusznik, ale gdy wypinam ten kabel z kostki z bezpiecznikami to tam wszystko jest ok, tak że wydaje mi się że to wina przy zapłonie. Co do palca to chodzi mi o tą górną nasadkę ta co się kręci i po kolei dotyka każdego wyjścia na kable WN, tutaj mi chodzi czy powinno być przejście czy nie?!. A poza tym to mam jeszcze kupe roboty przy podłączaniu kabli z przodu ale najpierw muszę podłączyć z tyłu i go odpalić po 6 letnim postoju 8)

Palec nie dotyka kopulki w mijscu gdzie jest "wyjscie" na poszczegolne cylindry. A co do kostki stacyjki to ja bym i tak sprawdzil bo:
Stacyjak ma 3 pozycje 0 1 i 2
0 to wiadomo przekrecasz kluczyk w pozycje 1 wlaczaja sie kontrolki pozycja 2 kreci rozrusznik ale rownczesnie funkcjonuje pozycja 1 i teraz jak kreciesz rozrusznikiem czy kontrolki siweca? Ja mialem tak ze gdy mialem kluczyk w pozycji 2 to rozlanczalo sie 1 i nie dalo sie uruchomic silnika.

Pozdrawiam
9 kwietnia 2011, 23:28
faktycznie - w kancie przynajmniej tak jest jak kostka nie dziala.
9 kwietnia 2011, 23:39
jaqo napisał(a):faktycznie - w kancie przynajmniej tak jest jak kostka nie dziala.

Ja tak mialem w 1302 i moim mexe
10 kwietnia 2011, 09:25
ja swojego odpalałem z 2 tygodnie temu po 10 latach postoju i i nie było iskry zmieniłem kondensatorek przy aparacie zapłonowym ( kondensatorek pozostałości po fiacie 126p ) i zapalił . podjedz do byle sklepu i na próbę kup taki od malucha :) powodzenia

← Pytania i problemy