W trakcie majówki rozmawiałem z blacharzem, który rwie sobie resztkę włosów nad Red Diavolo. Idzie o przód:
Kiedyś pisałem, że w '70 miał czołówkę i został makabrycznie połatany. Wspawany pas, połatana i laminowana podłoga bagażnika, spartolony i wiecznie zabłocony wlew paliwa, ranty pod uszczelkę maski jak stary płot, a sama maska chyba przygięta, bo była za długa. Dlatego po bokach można wsadzić rękę do środka bez otwierania. Do tego do wymiany będą zawiasy - te są skrócone i krzywo zespawane, dlatego maskę mogę otworzyć na max 30-40 stopni. Macie pomysły na przywrócenie normalnego wyglądu? Znalazłem "dawcę", ale miał tak zgniły front, że nie było sensu go zabierać nawet na "kopyto". Mam też drugi komplet błotników (podejrzewam, że wstawione są z wersji 61-70) i maskę. Szukać innego do pocięcia i zrobienia składaka czy szaleć z reparaturkami dostosowując cały przód DO błotników i maski?
Kiedyś pisałem, że w '70 miał czołówkę i został makabrycznie połatany. Wspawany pas, połatana i laminowana podłoga bagażnika, spartolony i wiecznie zabłocony wlew paliwa, ranty pod uszczelkę maski jak stary płot, a sama maska chyba przygięta, bo była za długa. Dlatego po bokach można wsadzić rękę do środka bez otwierania. Do tego do wymiany będą zawiasy - te są skrócone i krzywo zespawane, dlatego maskę mogę otworzyć na max 30-40 stopni. Macie pomysły na przywrócenie normalnego wyglądu? Znalazłem "dawcę", ale miał tak zgniły front, że nie było sensu go zabierać nawet na "kopyto". Mam też drugi komplet błotników (podejrzewam, że wstawione są z wersji 61-70) i maskę. Szukać innego do pocięcia i zrobienia składaka czy szaleć z reparaturkami dostosowując cały przód DO błotników i maski?
Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.
Nic.
Nic, ale to zupełnie nic.
Zdawało mi się, że coś, lecz gdzie tam. Nic.